Zielona polityka zatrudnienia – w kierunku pełnej aktywności
My, Zieloni, wierzymy że gospodarka może rozwijać się tylko, jeśli możemy zmobilizować energię i kreatywność obywatelską poprzez stworzenie dla nich zrównoważonej wartości, także dla społeczności w której uczestniczą. Ta mobilizacja nie może być osiągnięta tylko poprzez pozwalanie na działanie rynku – wymaga aktywnego uczestnictwa władz publicznych.
Tworzenie wartości, w zielonym znaczeniu tego słowa, nie polega tylko na akumulowaniu materialnego bogactwa czy na działaniu rynku – aktywność kulturalna, polityczna, artystyczna, edukacyjna i naukowa, opieka rodzinna, wszystko to wpływa na wspólne bogactwo. Nie wszystkie z tych działań które wspierają tworzenie wartości są koniecznie płatne, wiele z nich jest robione woluntarystycznie i Zieloni to wspierają. Mimo to wszystkie z nich powinny być rozpoznane i nagradzane przez społeczność (mając w pamięci większą rozwartość między płciami w dystrybucji pracy płatnej i niepłatnej oraz ekonomicznej wartości różnych typów pracy). Jako konsekwencja tego stanu rzeczy, aktywność danej osoby może przyjmować różną formę w czasie życia tej osoby. Obecnie najbardziej rozpowszechnioną formą jest ta płatna w każdym sektorze ekonomii (patrz powyżej) – lecz samokształcenie, zajmowanie się dziećmi i krewnymi, poświęcanie czasu na wspólnotę lokalną to także sposoby, które są do wyboru w określonych momentach życia, które poświęcone są wspieraniu społeczności. My, Zieloni, wspieramy cel „pełnego zatrudnienia” dla wszystkich tych, którzy poszukują płatnej pracy, ale dla nas musi być on rozszerzony do wspierania „pełnej aktywności”.
Zieloni uznają, że prawa ludzi idą w parze z ich obowiązkami. W pewien sposób redefiniuje to odpowiedzialność wszystkich graczy ekonomicznych:
- Społeczeństwo ma tworzyć warunki umożliwiające rozwój i nagradzanie pełnego potencjału z punktu widzenia „pełnej aktywności”
- Pracodawcy wszelkich rodzajów powinni włączyć te warunki i skorzystać z ich zalet bez lęku bycia dyskryminowanymi z tego powodu
- Jednostki mają aktywnie korzystać z możliwości i oferowanych szans zapewniając, że w ten sposób będą wspierać społeczeństwo.
Widzimy jednak, że w naszych społecznościach rosnąca grupa pracownic i pracowników o niepewnym statusie albo nawet na kontraktach nie tylko nie wspiera, ale jest wykluczona z praw i zabezpieczeń socjalnych – w szczególności kobiety. Tym samym istnieją obywatelki i obywatele, którzy z różnych powodów (choroba, uzależnienie, niepełnosprawność...) nie mogą współuczestniczyć. Potrzebują i zasługują na odpowiednie wsparcie od społeczeństwa. Pomysł, który łączy ze sobą bezpieczeństwo i elastyczność jest prawdziwie zielony. Termin „flexicurity” jednak zbyt często był używany jako zasłona dymna niczym nieograniczonej elastyczności i deregulacji. Podczas gdy elastyczność jest ważna, bo pozwala naszym społeczeństwom i gospodarkom odpowiedzieć na wyzwania zmieniającego się świata, państwo ma obowiązek bronić ludzi przed wpływami zawirowań ekonomicznych i zapewniać wysoki poziom standardów socjalnych i warunków pracy. Dla Zielonych zatem bezpieczeństwo jest nie mniej ważne niż elastyczność. Dla Zielonych, odpowiednim instrumentem gwarantującym prawidłową równowagę pomiędzy tymi celami jest silnie zinstytucjonalizowany dialog pomiędzy partnerami społecznymi, reprezentującymi ludzi pracy i pracodawców. Ma to odgrywać kluczową rolę w kształtowaniu zasad i instrumentów rynku pracy (warunki pracy, płace, zabezpieczenia...). Zieloni są przeciwni rozszerzaniu zasady kraju pochodzenia na prawa socjalne (bezpieczeństwo, zdrowie, opieka społeczna, płace) w celu zapobieżenia dumpingowi socjalnemu.
Mówiąc konkretnie, Zieloni proponują w obszarze rynku pracy:
- By otoczenie prawne zapewniało, że wszystkie rozpoznane rodzaje aktywności wpływały na rozbudowywanie prawa każdej i każdego do zabezpieczeń społecznych (zdrowotnych, zasiłków dla bezrobotnych, emerytury, urlopu rodzicielskiego, opieki nad dziećmi, dla niepełnosprawnych) i aktywnie pozwala na samodeterminację i na możliwość zmiany typu aktywności społecznej
- By przepisy dotyczące czasu pracy umożliwiały dostatecznie dużo czasu dla obywatelek i obywateli do rozwijania działań poza ich pracą i były zorganizowane w sposób maksymalizujący ich wpływ na tworzenie miejsc pracy. Tym samym Zieloni wspierają wszelkie rodzaje wspólnego i/lub indywidualnego, ochotniczego skracania czasu pracy, biorąc pod uwagę rozwój wydajności pracy, tak wewnątrz, jak i na zewnątrz Unii Europejskiej. Wiedząc o luce między płciami w dystrybucji pracy na pół etatu (większość tego typu umów zawieranych jest przez kobiety) Zieloni wspierają przepisy zachęcające mężczyzn do skracania swojego czasu pracy.
- By otoczenie prawne zapewniało prawdziwe zachęty do aktywności. Oznacza to, że opodatkowanie musi być przeniesione z pracy (patrz poniżej) na kapitał i energię, tak by pracodawcy byli zachęcani do tworzenia miejsc pracy i oszczędzania energii – jednak także kombinacja odszkodowań za bezrobocie i innych inicjatyw muszą być takie, że zajęcie się wartościową społecznie pracą lub aktywnością jest zawsze finansowo opłacalne dla jednostki. Pomysły takie muszą być wprowadzane razem ze zwiększaniem podstawowych zabezpieczeń po to, by nie zostawić z tyłu tych, którzy nie mogą pracować albo nie mogą znaleźć pracy na rynku
- Równość płci musi stać się rzeczywistością na rynku pracy. Oznacza to równe prawa, w szczególności do odszkodowań i zabezpieczeń socjalnych, a także w procesie przyjmowania do pracy i pewności pracy. Oznacza także wprowadzanie szczególnych działań, np. w dostępie do infrastruktury dla dzieci, powrocie do pracy po urlopie rodzicielskim i zachęcaniu mężczyzn do przejmowania pracy domowej
- Konkretne rozwiązania powinny być wprowadzone w celu promocji równego udziału imigrantów na rynku pracy
- By stymulować przedsiębiorczość, osobom zatrudnionym należy zapewnić możliwość uczestnictwa w ustaleniach dot. bezpieczeństwa socjalnego (np. zasiłki dla bezrobotnych, emerytury, urlopy wychowawcze, zasiłki dla niepełnosprawnych etc.), oparte na odpowiednich wkładach własnych
Kształcenie i trening powinny być podwyższonym priorytetem w politykach publicznych zapewniając każdej i każdemu możliwość pełnego wykorzystania swoich możliwości. Oznacza to zwiększone budżety na oświatę, ale także odpowiednią legislację umożliwiającą ludziom kontynuowanie edukacji w ciągu swojego życia (np. wsparcie dla dożywotnich planów edukacyjnych, elastyczne możliwości brania przerwy podczas kariery zawodowej, zobowiązanie pracodawców do zapewnienia lub też dozwalania możliwości płacenia za kształcenie itp.)
- Władze publiczne winny aktywnie wspierać osoby bezrobotne na indywidualnej bazie, zapewniając wsparcie w znajdywaniu zawodu (zatrudnienie, treningi) który zgadza się z ich aspiracjami i potrzebami, a także pozwala im mieć swój udział w tworzeniu wartości dla społeczeństwa. Oznacza to konkretnie odpowiedni poziom kadrowy i finansowy umożliwiający indywidualną pomoc
- Płaca minimalna musi zostać wprowadzona na poziomie każdego kraju Unii Europejskiej, z możliwością różnic sektorowych lub też geograficznych.
- Europejskie Rady Pracownicze powinny mieć większe kompetencje zgodnie z zaleceniami ETUC (Europejskiej Komisji Związków Zawodowych)
- Egzekwowanie prawa pracy powinno być wysokim priorytetem w celu zapewnienia, że rynek pracy na czarno – od którego zaczęły być zależne niektóre sektory, np. opieka nad ludźmi starszymi – będzie efektywnie zwalczany. Oznacza to, że odpowiednie zasoby ludzkie i materialne powinny być przeznaczone w celu zapewnienia skutecznej kontroli
- Wspieramy wykluczanie z publicznych przetargów i wsparcia firm w określonych sytuacjach, np. gdy równość płci albo prawo pracy nie jest w nich respektowane
Opodatkowanie i subsydia
Zielona polityka podatkowa i ta dotycząca subsydiów wspiera społecznie i ekologicznie sprawiedliwą gospodarkę. Opodatkowanie ma w niej trzy główne funkcje: generuje dochody dla wspieranych publicznie dóbr i usług, jest sposobem redystrybucji dochodów i bogactwa pomiędzy jednostkami i regionami i metodą dostosowywania aktywności ekonomicznych, by wspierać te korzystne dla wspólnego dobra i redukować niepożądane efekty. W walce ze zmianami klimatycznymi to podatki, opłaty i handel emisjami są instrumentami wykuwającymi racjonalną alokację zasobów.
Podatki i subsydia muszą być transparentne, równościowe i łatwe do zarządzania. Zielona, socjalno-ekologiczna reforma podatkowa przesuwa ciężar z pracy na zużycie ograniczonych zasobów naturalnych i większe opodatkowanie kapitału. Nie można zaakceptować faktu, że praca jako czynnik produkcji jest opodatkowana wyżej niż kapitał. Walka z unikaniem płacenia podatków i malwersacjami w tej dziedzinie musi mieć wyższy priorytet – adekwatne do problemu zasoby powinny być dostępne.
Zieloni proponują:
- Ekopodatki i ekobonusy – tworzą zrównoważoną gospodarkę poprzez promocję przyjaznych środowisku produktów i usług. Zielone wybory powinny być finansowo wspierane, a nie karane. Mając to na uwadze, podatki na CO2 i energię muszą być kluczowym elementem polityki podatkowej, a nie tylko opcjonalną kwestią w systemie, który obecnie nie pracuje na rzecz środowiska i walki ze zmianami klimatycznymi. Gdy energia kosztuje więcej, jej oszczędzanie staje się bardziej atrakcyjne. Odnawialne źródła energii powinny być opodatkowane niżej niż kopalniane. Sektor lotniczy nie powinien już korzystać z przywilejów fiskalnych, podczas gdy opodatkowane są inne typy transportu, takie jak kolej. W sektorze budowlanym społecznie zaprojektowane subsydia powinny zachęcać do efektywności energetycznej.
- Sprawiedliwy i progresywny podatek dochodowy – dla Zielonych, by zapewnić sprawiedliwość, podatek dochodowy powinien uwzględniać wszystkie źródła dochodu. Opodatkowanie to, uwzględniając kwotę wolną od podatku (próg minimalny), musi być progresywne, by zapewnić, że ludzie będą go płacić zgodnie z ich możliwościami. Ulgi podatkowe muszą być społecznie i środowiskowo sprawiedliwe i zachęcać do zrównoważonego inwestowania
- Walkę z równaniem w dół w kwestii podatków korporacyjnych – by zapobiec rujnującej rywalizacji podatkowej, Zieloni są za wspólną ramą na podatki od firm, podobną do tej znanej z podatku VAT. Powinna uwzględniać zharmonizowaną podstawę podatkową oraz zróżnicowane minimalne progi podatkowe (np. mniejsze dla nowych państw członkowskich podczas okresu przejściowego i wyższe dla starych członków UE). Powinno to zapewnić, że firmy będą oddawać swój sprawiedliwy udział w dochodach podatkowych w całej Unii
- Podatki majątkowe jako sprawiedliwy wkład w dochody podatkowe – podatek od kapitału powinien stanowić odpowiedni udział w całościowych przychodach z podatków. Podczas gdy nierówna dystrybucja dochodów i kapitału w Unii Europejskiej wzrasta, podatki majątkowe odgrywają istotną rolę w zmniejszaniu tych nierówności. Może to zachęcić państwa członkowskie do finansowania dóbr i usług publicznych albo by redukować opodatkowanie pracy. W kwestii alokacji, podnoszenie podatków majątkowych może nawet poprawić efektywność aktywów, takich nieruchomości.
- Wprowadzenie podatku Tobina/Spahna: Spekulacje finansowe niosą za sobą wielkie ryzyko destabilizacji prawdziwej ekonomii i zwiększa rozwarstwienie między bogatymi i biednymi. Podatek typu Tobin/Spahn na transakcje finansowe może pomóc w redukcji niestabilności międzynarodowych rynków finansowych. Prowadzi też do pozyskania sporych dochodów opartych głównie na transakcjach w wysoko rozwiniętych krajach, a także powinien być używany do wspierania międzynarodowej współpracy rozwojowej
- Debatę nad wprowadzeniem systemu radzącego sobie z emisjami gazów szklarniowych. System cap-and-trade może zredukować sumę emisji CO2 i ustawić cenę za dwutlenek węgla.
Droga naprzód
Wyzwania przed którymi stoimy jako ludzkość są ogromne. Miliardy ludzi aspiruje do osiągnięcia najbardziej podstawowych standardów życia – możliwości wykarmienia samych siebie, dostępu do służby zdrowia i podstawowej edukacji, życia w pokojowym i zdrowym środowisku. Nawet w tych częściach globu, które zaznały, przez wieki albo przez dekady, szybszego tempa rozwoju gospodarczego, muszą powstać odpowiedzi na istotne kwestie – przyspieszoną degradację naszego środowiska i wyczerpywanie się zasobów naturalnych, rosnące nierówności społeczne, zwiększona zależność od lekarstw, rozkład tkanki społecznej – wszystko to przykłady tego, że nasze społeczności nie są w najlepszej kondycji. Wyzwanie zmian klimatycznych bezpośrednio grozi przetrwaniu ludzkiego życia na planecie.
Podczas gdy nie zamierzamy lekceważyć zagrożenia, my, Zieloni, widzimy zmiany klimatyczne także jako szansę. Niech będą one budzikiem dla każdej istoty ludzkiej i punktem zwrotnym w historii Ziemi. Nadszedł czas na sprawienie, by ekonomia służyła ludziom – nie nielicznym, tu i teraz, ale wszystkim, zawsze. Musi stać się instrumentem do szczęśliwego przezwyciężenia wyzwań wspomnianych powyżej i skierować nasze społeczeństwa na ścieżkę zrównoważonego rozwoju.
Przekierowanie naszych gospodarek nie stanie się samo z siebie. Będzie wymagać zaangażowania wszystkich graczy. Rządy na każdym szczeblu, odpowiedzialne wobec obywatelek i obywateli, muszą odzyskać inicjatywę, definiując reguły gry na ekonomicznym boisku, ustalić cele, zapewniać pomysły, inwestować w kluczowe segmenty, takie jak edukacja i zdrowie, ale także tworzyć warunki do rozwoju i rozkwitu kreatywności i pomysłowości ludzi i firm. Przedsiębiorstwa każdego rozmiaru także muszą przyjąć do wiadomości te nowe wyzwania i zaakceptować nowe reguły gry, nie tylko na poziomie lokalnym, ale też globalnym. Muszą zauważyć, że demokratyczne rządy są obrońcami dobra wspólnego. Z drugiej zaś strony rządy muszą zdać sobie sprawę, że nie ma mowy o osiągnięciu celów bez kwitnących, innowacyjnych przedsiębiorstw, operujących na otwartych, transparentnych i sprawiedliwych rynkach. Kooperatywy, stowarzyszenia i organizacje pozarządowe muszą być na pewien sposób tak pionierami nowego świata, jak i patrzącymi na ręce rządom i firmom. Na koniec zaś to do każdej i każdego z nas jako obywatelek i obywateli, konsumentek i konsumentów, studentek i studentów, pracownic i pracowników (zatrudnionych bądź nie), biznesmenek i biznesmenów należy zachowywanie się w sposób odpowiedzialny. W końcu wszyscy gracze wymienieni powyżej są złożeni przede wszystkim z ludzi – to ludzie będą czynić naszą lepszą przyszłość możliwą.
Często słyszymy że odpowiadanie na wyzwania inne niż krótkoterminowa maksymalizacja zysku po prostu zabije ekonomię. Odpowiadamy na to, że nie odpowiadanie na nie skutkuje tym, że ekonomia zabija planetę, jej mieszkanki i mieszkańców. Historia pokazuje nam, że kluczowe ewolucje, takie jak prawa socjalne w świecie uprzemysłowionym, nie były zmorą gospodarki – wręcz przeciwnie, wniosły do niej nową jakość (aczkolwiek przy jednoczesnym szkodzeniu środowisku). My, Zieloni, wierzymy że poprowadzenie naszych społeczeństw na ścieżkę zrównoważonego rozwoju będzie miało podobny efekt. Już dziś widzimy setki tysięcy miejsc pracy powstałych w gospodarkach, będących forpocztą Zielonej Gospodarki. W takiej właśnie gospodarce wiedzy i innowacji, Europa ma szansę odegrać wiodącą rolę. Ponieważ zmiany klimatyczne nie będą czekać, czas działać – teraz.
Fotografia - Raimo Oksala, Fińscy Zieloni
Redefiniowanie wzrostu gospodarczego
My, Zieloni, jesteśmy za wzrostem gospodarczym opartym na jakości, który prowadzi do lepszego życia i sprawiedliwego społecznie i środowiskowo zrównoważonego społeczeństwa. Widzimy, że wzrost oparty na niekończącym konsumowaniu zasobów naturalnych nie jest ani możliwy, ani pożądany na skończonej planecie. Tym samym wzrost gospodarczy w zielonym sensie oznacza zwiększoną aktywność ekonomiczną, która przynosi autentyczny i równomierny wzrost jakości życia i nie skutkuje wyczerpaniem zasobów naturalnych.
Zieloną alternatywą jest zapewnienie, że wzrost może być oddzielony od eksploatacji surowych materiałów, a innowacje i wiedza tworzą wartość dodaną, w tym efektywność energetyczna. Całkowita ilość konsumowanych surowców nieodnawialnych i poziom emisji i odpadów muszą być drastycznie ograniczone do poziomu, który Ziemia będzie w stanie wytrzymać. Jednocześnie aprobujemy zasadę przechodzenia do równych praw do zasobów dla każdej osoby, i użylibyśmy ramy oparte na tej zasadzie do kierowania naszym podejściem do globalnych wyzwań, takich jak zmiany klimatyczne. Poprawa wydajności surowcowej sama w sobie nie wystarczy, wzorce konsumpcji muszą odzwierciedlać społeczne i ekologiczne wyzwania przed którymi stoimy na tej planecie.
Ludzie w krajach biednych i rozwijających się mają równe prawo do osiągnięcia najwyższych standardów jakości życia. Musimy zapewnić, że w zaspokajaniu potrzeb obecnego pokolenia nie będziemy ograniczać wolności przyszłych pokoleń do dokonywania własnych wyborów ekonomicznych (w decydowaniu o tym, co ma być produkowane i jak może być konsumowane). Ponieważ chcemy zmienić definicję rozwoju, proponujemy zmianę sposobu jego liczenia. Produkt Krajowy Brutto (PKB) jako wskaźnik musi być oceniony w krytyczny sposób i musi włączać takie czynniki, jak wyczerpywanie się zasobów naturalnych, koszty chorób, wpływ wykluczenia społecznego i katastrof spowodowanych przez ludzi. Dla Zielonych, ponieważ liczy on tylko aktywność ekonomiczną, PKB jest jedynie jednym ze wskaźników który powinien być brany pod uwagę. Musi być uzupełniony przez wskaźniki alternatywne, które mierzą jakość życia społeczności, takie jak alfabetyzacja, oczekiwana długość życia, równość płci, praca płatna i bezpłatna, dostęp do opieki medycznej, edukacji, czystej wody itp. Chcielibyśmy, by wskaźniki tego typu (UN Human Development Index, Indeks Zrównoważonego Ekonomicznie Dobrobytu, Wskaźnik Autentycznego Postępu, ślad ekologiczny...) pomagały w tworzeniu polityki.
My, Zieloni, uważamy że Pakt na rzecz Stabilności i Wzrostu UE powinien zostać zastąpiony takim, który bierze pod uwagę cele zrównoważonego rozwoju które chcemy postawić w centrum strategii Unii Europejskiej. Mówiąc konkretnie, powinien on zwierać wiążące cele jeśli chodzi o redukcję emisji gazów szklarniowych, poziom zatrudnienia, ubóstwa dzieci i wyczerpania się kapitału naturalnego. Na poziomie Unii i państw członkowskich, budżetowanie środowiskowe i społeczne musi być wprowadzone wraz z mechanizmem sankcji podobnym do tego z Paktu Stabilności i Wzrostu.
Europejski budżet jest obecnie ograniczony do 1% PKB. Potrzebuje jednak skoordynowanych wysiłków, by zmniejszyć ślad ekologiczny. Wymaga to publicznych pieniędzy, gwarantowanych przez Europejski Bank Inwestycyjny, ponieważ wiele z tych inwestycji nie jest opłacalnych krótkoterminowo. My, Zieloni preferujemy obydwie opcje – wzrost i ponowne zbilansowanie budżetu w celu wyposażenia Unii w środki do zmagań z nowymi wyzwaniami przed nią stojącymi.
Polityka pieniężna Europejskiego Banku Centralnego i Strefy Euro musi być lepiej zintegrowana i spójna z polityką ekonomiczną UE, odbijając cele wspomniane powyżej.
Obecnie w bardziej rozwiniętych krajach to często niepokoje związane ze wzrostem gospodarczym i PKB doprowadzają rządy do rezygnacji z wprowadzania zmian potrzebnych do zapewnienia prawdziwie zrównoważonego rozwoju. Wyraźne uznanie, że wzrost PKB nie znaczy automatycznie wzrostu jakości życia, a także, że inne priorytety powiązane ze wzrostem gospodarczym powinny być mierzone i podniesione pod względem ważności, powinno być kluczowym etapem w pozwalaniu rządom implementować środki zawarte w sekcji „Regulowanie gospodarki w celu uczynienia jej odpowiedzialną”.
Równość między płciami
Na całym świecie kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni za tę samą pracę, brakuje im dostępu do gruntów i do kredytów, a także robią dużo więcej niż tylko ich udział w wychowaniu dziecka – opiekują się starszymi, pracują woluntaryjnie i wykonują inne darmowe prace. W skali globalnej większość osób ubogich to kobiety. Istnieją dowody na to, że ten przechył płciowy tłumi aktywność ekonomiczną. Zauważamy, że ruch mikrokredytów dał milionom kobiet cenne wsparcie finansowe.
Musimy wprowadzić środki umożliwiające osiągnięcie równego dostępu kobiet do rynku pracy, prowadzenia własnego biznesu i wszelkich stanowisk w miejscach pracy. Tym samym Zieloni są silnie za polityką specjalnie nakierunkowaną na uczestnictwo kobiet i ich sukces na arenie ekonomicznej, taką jak dobra i dostępna finansowo opieka nad dziećmi, hojne zasiłki rodzicielskie, kwoty wolne od podatku dla kobiet – przedsiębiorczyń, środki promujące równowagę płci (gender balance) we wszystkich sektorach, takie jak parytety dla kobiet w zarządach firm. Zieloni chcą równości płci w ogólności, a a na rynku pracy – w szczególności (zobacz sekcję „Zielona polityka zatrudnienia).
Równość pomiędzy pokoleniami
Społeczna i środowiskowa sprawiedliwość musi być brana pod uwagę nie tylko z punktu widzenia solidarności pomiędzy ludźmi żyjącymi obecnie, ale także solidarności międzygeneracyjnej. Europejska Partia Zielonych wierzy że istnienia ludzkie żyjące obecnie mają zobowiązania względem przyszłych pokoleń. To podstawa naszej wizji zrównoważonego rozwoju. Szanując to, Zieloni chcą wzmagać innowacje i alternatywne style życia w celu przygotowania lepszego jutra dla przyszłych pokoleń i to redukowania ekologicznego długu które będą musiały dzierżyć.
Zieloni chcą walczyć z krótkoterminowością, która dominuje w procesie podejmowania decyzji tak w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Kwartalne działania korporacji, pęd za krótkoterminowym zyskiem funduszy emerytalnych czy też rządy ograniczające swój horyzont do cykli wyborczych nie prowadzą do zrównoważonych strategii. Chcemy, by inwestycje przynosiły długoterminowe korzyści. My, Zieloni, zawsze chcemy wprowadzać zasadę zapobiegawczości. Nie będziemy wspierać działań oznaczających potencjalną groźbę dla ludzkiego zdrowia albo integralności środowiska. Nie akceptujemy także opóźnień we wprowadzaniu nowych środków zapobiegających wyłącznie na bazie przekonania, że nie ma wystarczająco dużo badań naukowych. Chcemy postępowej polityki przynoszącej stabilne regulacyjne, fiskalne i ekologiczne środowisko do rozwoju zielonych innowacji i tworzenia miejsc pracy. Przechodzenie w długoterminowe planowanie jest także niezbędne do zagwarantowania przyszłej żywotności systemów emerytalnych w starzejącym się społeczeństwie.
Wobec tego my, Zieloni, proponujemy:
- Plan ekoinwestycyjny o dużej skali – na rzecz zrównoważonych technologii przyszłości. Patrząc się na wielkość swej ekonomii, Unia Europejska ma potencjał bycia liderką w tej transformacji. Musi stymulować inwestycje w naukę, rozwój i posiadać udziały w „prosperujących ekologicznie” sektorach, takich jak zrównoważone budownictwo i mieszkalnictwo, zielona chemia przemysłowa, energia odnawialna, zrównoważone rolnictwo, ekologiczna mobilność, e-komunikacja itp.
- W celu zredukowania długu ekologicznego, proponujemy obowiązkowe i systematyczne oszacowanie zrównoważenia inwestycji i decyzji publicznych – ich wpływu ekologicznego i społecznego; systematyczne środowiskowe i socjalne standardy w przetargach publicznych; ambitny plan inwestycyjny w dziedzinie renowacji mieszkań; zielone opodatkowanie przemysłu transportowego etc.;
Jeśli chodzi o fundusze emerytalne, olbrzymia część z nich używana jest do spekulacji i inwestowania w społecznie nieodpowiedzialne zachowania; Zieloni chcą obowiązkowych środków w celu przeorientowania tych inwestycji w kierunku zrównoważonego rozwoju i działań odpowiedzialnych społecznie
- Jeśli chodzi o podatki spadkowe i od darowizn, Zieloni wierzą że ich głównym celem powinno być odwrócenie i zapobieżenie niesprawiedliwej akumulacji bogactwa i władzy. Powinny być zaprojektowane w celu redystrybucji majątku i zwiększenia równości szans. Powinny być skalkulowane na „bazie odbiorcy” („recipient basis” - na przykład z uwzględnieniem okoliczności w jakich osoba otrzymuje spadek, a nie sytuacji spadkodawcy). Powinny być także rozszerzone tak, by uwzględniać darowizny poczynione przez dawcę w czasie trwania jego życia a nie tylko te będące spadkiem przy okazji jego śmierci.
Równość między narodami
Z powodu dekad wiary decydentów w samoregulację rynków, a także ciągnącego się braku efektywnej regulacji międzynarodowej gospodarki, globalizacja doprowadziła do dalszego powiększania się rozwarstwienia pomiędzy narodami i w narodach. Zagraża to globalnemu pokojowi i stabilności. Podczas gdy niektóre kraje zdołały podnieść wielu ludzi z biedy, inne, szczególnie w Afryce, wpadają w nią coraz głębiej. Podczas gdy ekonomiści wychwalają efekty wydajnościowe ekonomicznej globalizacji, odzwierciedlone w globalnym PKB, zapominają wspomnieć, że nie produkuje od zdrowej tkanki społecznej, bez której zrównoważony globalny rozwój nie jest możliwy.
W takim kontekście, UE ma olbrzymią rolę – ponownie wprowadzić politykę w ekonomię. Unia stała się największą światową potęgą ekonomiczną. Euro rywalizuje z dolarem jako waluta rezerw w światowym handlu. Decyzje Europejskiego Banku Centralnego, Rady Europejskiej czy też Komisji Europejskiej decydują o życiu milionów ludzi poza Unią Europejską. Wraz z Traktatem Lizbońskim, Parlament Europejski zyskuje moc współdecydowania w unijnej polityce handlowej. UE jest dziś niesłychanie znaczącym graczem i jej polityka ekonomiczna ma na sobie odpowiedzialność za ustawienie we właściwym kierunku zmian z dala od obecnego niebezpiecznego kursu ekonomicznej globalizacji.
Europejska Partia Zielonych jest wiedziona przez dążenie do wzmocnienia władzy ludzi. Oznacza to, że muszą istnieć struktury umożliwiające ludziom współuczestniczenie w ekonomii w sposób, jaki wybiorą. By osiągnąć taki poziom wolności należy wprowadzić lokalny lub regionalny proces decyzyjny, nie po to, by zastępować międzynarodowe struktury tam, gdzie są one odpowiednie, lecz by tworzyć możliwości partycypacji, stabilizować ekonomię i czynić procesy ekonomiczne i ich efekty bardziej widocznymi i zróżnicowanymi tam, gdzie jest to potrzebne i użyteczne.
Odpowiedni poziom i geograficzna struktura produkcji i handlu to złożona kwestia. Pewne produkty wymagają globalnej skali do ich wytwarzania, podczas gdy dla innych najbardziej efektywna jest bardziej na poziomie regionalnym czy też lokalnym. Olbrzymia część światowego handlu jest szkodliwa dla środowiska i nie tworzy prawdziwej wartości w każdym miejscu, ponieważ wiele importowanych produktów odzwierciedla w sobie praktyki społecznego i ekologicznego dumpingu czynione w różnych krajach. Zrównoważony rozwój wymaga drastycznej redukcji tego szkodliwego przyrodniczy handlu, biorąc pod uwagę całościowy ślad ekologiczny, który powinien być odzwierciedlany w cenach. Tym samym potrzebujemy międzynarodową ramę regulacyjną, która postawi na właściwym miejscu, globalne standardy zrównoważonego rozwoju. Muszą one zapewniać uczciwą konkurencję na poziomie gry rynkowej dla wszystkich jej uczestników, a to może być osiągnięte tylko, jeśli gracze rynkowi zostaną pozbawieni możliwości wykorzystywania globalnej wspólnoty dla własnej przewagi komparatywnej.
Ta rama regulacyjna powinna szanować zasadę wspólnej, ale zróżnicowanej odpowiedzialności z Deklaracji Narodów Zjednoczonych z Rio de Janeiro z 1992 roku. Z powodu tego, że kraje uprzemysłowione ponoszą większość odpowiedzialności za degradację środowiska i wyczerpywanie się zasobów naturalnych, powinny one przyjąć najbardziej rygorystyczne zobowiązania, i w tym samym czasie pomagać krajom rozwijającym się w przestrzeganiu globalnych standardów wraz z upływem czasu. UE powinna utrzymać bezcłowy dostęp, który dała produktom z 49 najsłabiej rozwiniętym krajom (za wyjątkiem uzbrojenia) i rozszerzyć swoją pomoc, włączając w to transfer technologii by pomagać im rozwinąć ich gospodarki w sposób zrównoważony.
Tym samym Zieloni proponują:
- By zasady handlu międzynarodowego pozwalały na tworzenie regionalnych i kontynentalnych stref gospodarczych. Muszą one byś zmienione tak, by ułatwiały powstawanie wydajnych i konkurencyjnych regionalnych, a nawet lokalnych gałęzi przemysłu poprzez ułatwianie lokalnego umiejscawiania produkcji i dawania rządom lokalnym, regionalnym i krajowym większej wolności w dziedzinie zamówień publicznych
- Patenty prywatnych firm które są niezbędne do walki z globalnymi chorobami i zmianami klimatycznymi powinny być obiektami obowiązkowego licencjonowania biorąc pod uwagę koszty poniesione na ich rozwój. Pomoże to także rozszerzać się szybciej technologiom zrównoważonego rozwoju i ich produktom.
- Polityki rozwojowe które łączą wsparcie z wolnym rynkiem powinny być zastąpione przez programy mające na celu zachowywanie na poziomie lokalnym wartości dodanej, wspieranie lokalnej infrastruktury edukacyjnej i zdrowotnej i zachowywanie przestrzeni politycznej dla samodzielnego decydowania przez wspólnoty o swej własnej drodze do zrównoważonego rozwoju.
- Kraje-darczyńcy muszą systematycznie podnosić poziom swej pomocy wielostronnej i dwustronnej do poziomu co najmniej 0,7% PKB, szczególnie wobec najsłabiej rozwiniętych krajów, tak by wszystkie państwa były w stanie osiągnąć Milenijne Cele Rozwojowe do roku 2015, w szczególności ograniczenie o połowę poziomów ubóstwa swych populacji, edukację podstawową dla wszystkich chłopców i dziewczynek, a także powszechny dostęp do opieki zdrowotnej i czystej wody. Wszystkie państwa UE muszą w końcu spełnić swe obietnice i praktykować to, co same promują.
- Uzupełniając narodową i wielostronną pomoc, globalny fundusz Narodów Zjednoczonych powinien być stworzony do zbierania wpływów z podatków od złych publicznych praktyk, takich jak transgraniczne zanieczyszczenia (np. globalny podatek od biletów lotniczych), spekulacja finansowa (poprzez typ podatku Tobina/Spahna na spekulacjach), jak również od opłat za eksploatację surowców położonych na wodach międzynarodowych.
- Kompletne umorzenie wszelkich długów publicznych najbiedniejszych krajów rozwijających się.
- Międzynarodowe reguły handlu, takie jak wprowadzone przez znacząco zreformowaną światową Organizację Handlu, powinny być uczynione sprawiedliwymi, a także obiektami wyższych celów prawdziwie zrównoważonego globalnego rozwoju (wliczając w to prawa socjalne, zrównoważoną przyrodę i ochronę konsumencką). Zieloni wspierają zatem Międzynarodową Umowę Towarową która ustabilizowałaby ceny najbardziej wrażliwych eksportowych dóbr rolnych, gwarantująca sprawiedliwy i stabilny zysk szczególnie dla drobnych wytwórców, a także wliczać w to będzie producentów i konsumentów w całym cyklu produkcyjnym; import do UE z krajów nie mających ratyfikowanych międzynarodowych umów klimatycznych albo też nie stosujących się do nich, a także tych nie implementujących podstawowych standardów Międzynarodowej organizacji Pracy powinny być objęte odpowiednimi cłami w celu przywrócenia równego poziomu „gry na boisku” - uwzględnienia prawdziwych kosztów wytworzenia.
- Międzynarodowo uznane certyfikatami produkty Fair Trade powinny dostać prawdziwą szansę na rynkach europejskich, poprzez zobowiązanie podmiotów publicznych do dyskryminacji pozytywnej tego typu produktów w swoich politykach przetargowych, wyłączając tego typu produkty z unijnych taryf celnych na granicach, a także nakładając na dużych sprzedawców wymóg oferowania produktów Fair Trade w swoich sklepach.
- WTO musi stać się bardziej powiązana ze zreformowanym i zdemokratyzowanym systemem Narodów Zjednoczonych, w którym międzynarodowe cele równościowe są zogniskowane w Radzie Bezpieczeństwa Ekonomicznego ONZ. W ten sam sposób powinien być zreformowany Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy tak, by procesie decyzyjnym odpowiednio odzwierciedlały głosy państw rozwijających się i musiałyby informować o tym Radę Bezpieczeństwa Ekonomicznego ONZ.
Fotografia - Raimo Oksala, Fińscy Zieloni
Udało mi się wreszcie przetłumaczyć dość sporej objętości dokument programowy Europejskiej Partii Zielonych, który pokazuje wspólne spojrzenie partii członkowskich z całego kontynentu na kwestie gospodarcze. Być może nie jest tu użyta najpiękniejsza polszczyzna, ale myślę że treść obroni się sama i widać w niej dostatecznie dobrze będzie wizję zrównoważonego rozwoju, społecznej sprawiedliwości i ekologicznej równowagi. Wizję, która połączyła podobnie myślących ludzi i umożliwiła uformowanie podstaw zielonej polityki, która odgrywa - i będzie odgrywać coraz większą rolę w globalizującym się świecie. Zapraszam zatem do lektury - w trzech częściach.
Ustawiając scenę - Zielona wizja ekonomiczna
Europejscy Zieloni wierzą, że ludzka aktywność powinna brać pod uwagę fakt, że jesteśmy częścią bogatego, a jednak ograniczonego wzajemnie zależnego i delikatnego ekosystemu. W ramach tego kontekstu uważamy ekonomię za narzędzie, a nie za cel sam w sobie. Priorytetem aktywności ekonomicznej jest zaspokajanie podstawowych potrzeb i pomaganie w osiąganiu lepszej jakości życia dla każdego, teraz i w przyszłości.
Możemy mieć zdrową ekonomię tylko wtedy, gdy Ziemia jest zdrowa. Zrównoważony rozwój ekologiczny i społeczny jest niezbędnym składnikiem zielonej ekonomii. Obecne pokolenia nie posiadają Ziemi, ale używają ją i dzierżą by przekazać je przyszłym pokoleniom. Zrównoważony rozwój zaspokaja potrzeby obecnego pokolenia bez zapominania o potrzebach przyszłych.
Zielona wizja ekonomiczna w centrum swej uwagi kładzie sprawiedliwość społeczną i ekologiczną, a także równość w narodach i między narodami. Oznacza to sprawiedliwe używanie ziemskich zasobów naturalnych i wstrzymywanie trendu rosnącego rozwarstwienia między bogatymi i biednymi. Poszukujemy metod redukowania nierówności w dystrybucji energii i dostępu do surowców. Każdy człowiek ma prawo do zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb: czystego powietrza, wody, jedzenia, ziemi, dachu nad głową, energii, zdrowia, wolności. Każdemu człowiekowi należy się prawo do solidarności, demokracji, samookreślenia, autonomii, odpowiedzialności, godności, samospełnienia. Ekonomia powinna poprawiać jakość życia, a nie ją pogarszać.
Zielona ekonomia jest innowacyjna i kreatywna, ze skupieniem się na inwestycjach w zrównoważony rozwój i zieloną technologię. To ekonomia, która umie się dostosowywać, tworzy wiele nowych szans, w szczególności na rynku pracy, czyniąc możliwym dla każdego czynienie pożytku z własnego talentu. Kluczem do zazieleniania ekonomii jest uczynienie jej mniej intensywną w jej zużywaniu zasobów naturalnych.
Dlaczego nie możemy podążać w dotychczasowym kierunku
Współczesne wyzwania są bez precedensu nie tylko w kwestii ekologii - globalizacja rynków, przepływów finansowych i komunikacji rozszerza się ponad istniejące strukturalne czy też instytucjonalne bariery i powoduje problemy narodowym ekonomiom. Na bazie wiedzy, kultury i innowacji nasze Europejskie społeczeństwa przemysłowe poprzedniego wieku zmieniają się w bardzo kompleksową ekonomię usług, masowo stosująca outsourcing produkcji swoich dóbr przemysłowych i związanych z nimi zanieczyszczeniami do krajów takich jak Chiny, Indie, Brazylia i inne wschodzące gospodarki. Coraz więcej aspektów życia została sprowadzona do roli towarów.
Podczas gdy ekonomia działa globalnie, rozliczne systemy bezpieczeństwa społecznego pozostają oparte na poziomach narodowych albo regionalnych. Erozja dochodów podatkowych jako rezultat szkodliwej konkurencji podatkowej, praktyka unikania płacenia ich przez korporacje i istnienie rajów podatkowych doprowadziły do niesprawiedliwych systemów podatkowych i pogłębiło kryzys finansowy europejskich systemów socjalnych. Masowe bezrobocie, coraz wyższe wydatki na służbę zdrowia i zmiany demograficzne czynią większość obecnych systemów opieki społecznej, opartych na opodatkowaniu pracy, niezdolnymi do funkcjonowania w wielu krajach. Zmiany te coraz bardziej utrudniają narodowym rządom utrzymanie, nie mówiąc już o usprawnianiu, systemów opieki społecznej.
Bogactwo i bieda akumulują się w nigdy niespotykanych rozmiarach. Rozwarstwienie pomiędzy zamożnymi i ubogimi w samych społeczeństwach, pomiędzy kobietami a mężczyznami, regionami i krajami, Globalną Północą i Południem wzrasta. Dziś bogactwo 200 najzamożniejszych ludzi na świecie równa się dochodowi 2 miliardów najbiedniejszych ludzi na planecie. To, że zmiany klimatyczne stają się coraz bardziej zagrożeniem pokazują dramatyczne i niezaprzeczalne fakty. Rywalizacja o eksploatację nieodnawialnych źródeł energii wzmaga się nie tylko jako kwestia prywatnych przedsiębiorstw, ale jako kwestia zmierzająca do sedna międzynarodowej polityki, stając się zagrożeniem nawet dla światowego pokoju. Całe regiony - jeśli nie kraje - zagrożone są rosnącym poziomem mórz. Kryzys klimatyczny jest najbardziej widocznym przykładem dewastacji środowiska, ale inne kryzysy obejmują zmniejszenie się bioróżnorodności, przesadne odpady, karczowanie lasów, zanieczyszczenia chemiczne, elektroniczne, hałas, skażenie gleby i wody.
Raport Sterna o kosztach zmian klimatycznych z 2006 roku opisał wyzwanie jasno. Jeśli nie wykonamy odpowiednich inwestycji (1 do 2% globalnego PKB), by wprowadzić zmiany konieczne do walki ze zmianami klimatu, ekologiczne i ekonomiczne konsekwencje i koszty nie będą miały precedensu - i będą nieodwracalne. Jeśli nie zaczniemy działać dziś, koszty te mogą wzrosnąć nawet do 20% globalnego PKB w ciągu kilku dekad.
Aktualny rozwój ekonomiczny prowadzi do poważnego skutku ubocznego: destrukcji kapitału naturalnego. Zniszczenie to jest uznawane za negatywny efekt zewnętrzny, lecz ekonomiści głównego nurtu najczęściej ponoszą klęskę we wcieleniu tego faktu do rekomendacji dotyczących polityki gospodarczej, które wywodzą ze swych modeli albo z argumentów makroekonomicznych, które promują. Usługi zapewniane przez "kapitał naturalny" przynoszą zysk przedsiębiorstwom i są dalekie od włączania ich w prawdziwych kosztach produktów. Pełne włączenie niszczenia kapitału naturalnego w kalkulacjach skutkowałoby w prawidłowo wykazywanych wskaźnikach rozwoju gospodarczego (opartych na prawdziwych zyskach uzyskiwanych przez społeczeństwo), które byłyby znacząco niższe. W Milenijnej Ocenie Ekosystemowej opublikowanej w marcu 2005 roku przez ONZ czytamy: "znacząca liczba krajów prezentujących obecnie dodatni wzrost gospodarczy w rzeczywistości pokazywałaby zmniejszanie się ich dobrobytu jeśli degradacja zasobów naturalnych byłaby wliczona w ich narodowe rachunki".
W środku ekonomicznego głównego nurtu są cele stałego podnoszenia wiecznie rosnącego PKB i wysokiej konsumpcji masowej. Zieloni wierzą w to, że mierzenie postępu wyłącznie poprzez rosnący produkt krajowy wprowadza w błąd. Na przykład, zatonięcie tankowca Erikia powiększyło PKB z powodu ratowania statku i czyszczenia plaż. Tak samo wypadki samochodowe, katastrofy naturalne, choroby - wszystkie te zjawiska wliczają się w PKB. Z drugiej strony niektóre zjawiska, takie jak praca domowa, wolontariat, bezpłatna opieka pielęgniarska nie są w ogóle brane pod uwagę przy mierzeniu tego wskaźnika. Już dziś z globalnym PKB na poziomie 43 bilionów dolarów stoimy w obliczu zupełnie niezrównoważonej sytuacji. Jak możemy wyobrazić sobie że z obecnymi wskaźnikami wzrostu planeta poradzi sobie z poziomem PKB prognozowanym na czterokrotnie wyższy niż obecnie w 2050 (175 bilionów przy stałym poziomie wzrostu)? Nie możemy mieć nieograniczonego poziomu globalnej produkcji w skończonym ekosystemie.
Wiele spośród kwestii i wyzwań wspomnianych powyżej nie może być rozwiązanych tylko przez mechanizmy rynkowe i czasem konkurencja okazywała się kontrproduktywna, szczególnie jeśli chodzi o dobra publiczne, takie jak na przykład dostęp do wody. Pozostawione samym sobie rynki ignorują swe efekty ekologiczne i społeczne. To lekceważenie kończy się w upadkach rynku ("market failure")
Czym jest zielona ekonomia? Nasze propozycje.
Zielona ekonomia to zróżnicowana ekonomia.
Jako Zieloni, naszą wizją ekonomii jest ta o mieszanej strukturze w której trzy drogi do produkcji dóbr i usług przy płatnej pracy muszą kontynuować współistnienie, bo każda z nich tworzy określoną wartość: publiczne władze i publiczne przedsiębiorstwa; prywatne firmy wiedzione głównie chęcią zysku; prywatne organizacje nie kierujące się zyskiem, takie jak stowarzyszenia, spółdzielnie i towarzystwa samopomocowe, znane najczęściej jako ekonomia społeczna albo sektor not-for profit, zorganizowany według demokratycznych haseł takich jak "jedna osoba - jeden głos". Każdy sektor ma swoją rolę do odegrania.
Gospodarka europejska już teraz jest gospodarką mieszaną. W niektórych krajach europejskich ekonomia społeczna to 10% PKB, a w niektórych innych sektor publiczny to połowa produktu krajowego, a nawet więcej. Wbrew wierzącym w ekonomię wiedzioną zyskiem, Zielonym nie przeszkadza znaczący udział sektora publicznego albo non-profit, jak długo tylko tak zróżnicowana gospodarka maksymalnie podnosi jakość życia w długim okresie czasu.
Zieloni preferują ekonomię społeczną z powodu jej potencjału demokratycznych praktyk i wspierają jej rozwój w najlepszy możliwy sposób. Może np. zapewniać dobra i usługi na lokalnych rynkach, dla aktywności wymagających zarówno państwowych jak i prywatnych zasobów tak jak w sektorze kultury czy też służby zdrowia, a nawet zapewniać dobra i usługi mogące być produkowane alternatywnie przez pozostałe sektory, jak np. lokalna energia ze źródeł odnawialnych. Sektor publiczny jest oczywiście najlepszą drogą do produkowania dóbr publicznych, takich jak system sprawiedliwości, bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, administracja, infrastruktura... Niektóre aktywności ekonomiczne mogą także być w rękach państwowych, jeśli dana społeczność uznaje to za najlepsze dla niej. Zieloni nie mają pozycji ideologicznej jeśli chodzi o strukturę własnościową usług i przemysłu i wiele zróżnicowanych rozwiązań może być odpowiednich w różnych okolicznościach i w różnych krajach. Chodzi nam o równy i przystępny cenowo dostęp, wysoką jakość usługi i wliczenie w nią globalnych kosztów środowiskowych i społecznych. Zauważamy, że w obszarze usług publicznych nie ma jasnego dowodu empirycznego pokazującego, że sektor prywatny zaspokaja je w lepszy sposób niż publiczny, ani jeśli chodzi o skuteczność, ani też efektywność. Wierzymy że usługi publiczne mają szczególną rolę do odegrania w uzyskiwaniu społecznej spójności.
W innych sektorach, takich jak edukacja czy służba zdrowia, sektor publiczny musi pozostać głównym graczem ponieważ zimna logika rynku dąży do wykluczania najuboższych i do budowania dalszych nierówności. Jeśli chodzi o pozostałą część ekonomii, która nie dostarcza "dóbr publicznych" sektor prywatny okazał się wydajny, ale nie był w stanie włączyć w koszty prawdziwych kosztów społecznych i ekologicznych, takich jak zmiany klimatyczne. Mimo to, my, Zieloni, wierzymy że sektor prywatny może służyć jako stymulacja dla innowacji. Jako członkowie kilku rządów w Europie, my, Zieloni, udowodniliśmy że zazielenianie działalności i prowadzenie opłacalnej działalności w tym samym czasie nie musi już być sprzecznością. Podatkowe i inne legalne instrumenty, takie jak niższe taryfy energii ze źródeł odnawialnych to tylko jeden z przykładów historii sukcesu tego typu. Musi to mieć miejsce w ramach wyznaczonych przez prawo i regulacje.
Odpowiednia regulacja międzynarodowej ekonomii jest potrzebna, musi być ona opracowana, by zachować wolność ekonomiczną i by uniknąć użycia międzynarodowej gospodarki jako motoru do ciągłego równania w dół standardów socjalnych i środowiskowych i likwidowania zdobyczy już osiągniętych.
Regulowanie gospodarki w celu uczynienia jej odpowiedzialną
Ekonomia działająca od początku próbując zmaksymalizować prawdziwą jakość życia w długim czasie będzie wymagać wielu przełomowych zmian w rządzeniu i regulacji. Rządy będą musiały przyjąć bardziej aktywną rolę, opartą na uznaniu, że są one ciałami które mają najsilniejszą legitymację, autorytet i środki by prawdziwie bronić dobra publicznego i praw przyszłych pokoleń. Mechanizmy rynkowe mogą zaspokoić te potrzeby, do których da się doczepić wartość pieniężną, a w rezultacie nie mogą spełnić wszystkich potrzeb społeczeństwa, w tym podjęcia wyzwania zmian klimatycznych. Ekonomia działa w ograniczonym ekosystemie. To do zdrowych, demokratycznych i transparentnych władz należy zadanie zakreślenia tych granic.
Tradycyjnie elity dzierżące władzę są jedną z głównych przeszkód do społecznej i ekologicznej sprawiedliwości i w jednocześnie przeszkodą w modernizowaniu gospodarki. Dodatkowo nowe, zglobalizowane nabyte interesy korporacyjne są często podtrzymywane i chronione, podczas gdy rządy są podkopywane przez zawziętą działalność lobbystyczną i korporacyjne zdobywanie i regulowanie standardów. Rozwiązania rynkowe same w sobie są niewystarczające, ponieważ nie może być przyjęty za pewnik fakt, że wszyscy gracze są albo w pełni poinformowani, albo też motywowani interesami szerszymi niż krótkofalowe. Jest zatem czas, by rządy i obywatele odzyskali i wykorzystali swoje prawo do regulowania i kształtowania ekonomii.
Rządy powinny być porządkowymi, opiekunami albo też przydzielającymi naszych dóbr wspólnych, takich jak klimat, atmosfera, oceany, świeża woda, bioróżnorodność, ekosystemy itp. Wierzymy w to, że by zapobiec przed nadmierną eksploatacją tych dóbr i zachować je dla przyszłych pokoleń nie możemy pozwolić nieuregulowanym, prywatnym transakcjom brać górę nad nimi. Odpowiednia regulacja jest wymagana - może ona obejmować publiczną własność odpowiednich praw własnościowych. Rządy i globalne instytucje mają obowiązek zapewnić, że wiedza i technologie podtrzymujące życia są równomiernie dzielone pomiędzy Północ i Południe dla dobra planety.
My, Zieloni, wierzymy, że w celu zazieleniania ekonomii wszyscy udziałowcy rynkowi muszą odgrywać swoją rolę. Władze publiczne muszą ustawić nową ramę dla regulacji, włączając to standardy, zachęty i podatki. Muszą promować innowacyjność i zwiększać społeczną świadomość... Przedsiębiorstwa muszą tworzyć dobra i usługi potrzebne dla podtrzymywania zrównoważonego rozwoju. Obywatele, szczególnie jako konsumenci, muszą brać na siebie odpowiedzialność biorąc pod uwagę wpływ swego zachowania na dobro wspólne, np. poprzez swoje wybory, jeśli chodzi o mobilność, sortowanie i zmniejszanie ilości swoich odpadów...
Rynkowa konkurencja, chociaż nie jest celem samym w sobie może być instrumentem poprawy jakości zapewnianych usług, gwarantowania konsumenckiego wyboru, zapewniania sprawiedliwego dostępu do podstawowych dóbr i zachęcania do innowacyjności. By dokonać wyboru, konsumenci i potrzebują więcej informacji o społecznych i środowiskowych sposobach, w jakich dobra i usługi z których korzystają są wytwarzane.
Fundamentalne reformy naszej gospodarki są niezbędne, ponieważ nawet ci, którzy chcieliby zmienić swój styl życia w celu redukcji ich śladu węglowego i/lub zwiększyć jakość swojego życia często widzą, że jest to bardzo trudne z powodu sposobu postępowania społeczeństwa. Są oni „złapani w system”.
Czas tyka, by dokonać te zmiany, podczas gdy aktualne wzorce zachowania zamykają nas w konsumpcyjnych trybach życia, których rezultaty będą coraz trudniejsze do łagodzenia a z których będzie coraz trudniej rezygnować (by podać lotnictwo jako oczywisty przykład).
Z tego też powodu my, Zieloni, proponujemy:
- Reformy polityczne zmierzające do wzmocnienia mandatu społecznego władz publicznych i tym samym ich możliwości wprowadzania niezbędnych narzędzi regulacyjnych: ordynacji proporcjonalnej, równości reprezentacji każdej z płci, publicznego finansowania wyborów, rezygnowania z korporacyjnych darowizn politycznych i ściślejszych restrykcji względem lobbingu i fenomenowi „drzwi obrotowych” pomiędzy biznesem a rządami
- Całościowe, dobrze zaprojektowane regulacje specyficznych procesów i produktów, stworzone specjalnie w celu ochrony pracowniczej, zdrowia i przyrody od szkodliwych efektów aktywności ekonomicznej. Powinny być oparte na priorytecie zapobiegawczości ("precautionary principle")
- Bardziej celne księgowanie i wymogi wiarygodności w celu odzwierciedlania w nich prawdziwych kosztów produktów i usług. Polityki na różnych polach i na różne sposoby muszą odzwierciedlać prawdziwe koszty społeczne, środowiskowe i te dla przyszłych pokoleń w postaci ceny przez cały cykl produkcyjny. W ten sposób tworzy się pole gry dla zrównoważonego biznesu, a konkurencja nie jest oparta na krzywdzeniu przyrody i społeczności. Myślimy o zakazach i restrykcjach na eksploatacji zasobów i metodach produkcji, opodatkowaniu i wymaganiu płacenia za złowrogie konsekwencje aktywności ekonomicznej (zobacz sekcję „Opodatkowania i subsydia”)
- Modele najlepszych praktyk w wielu krajach mających szerszą odpowiedzialność społeczną, takie jak niemieckie rady pracownicze, francuskie prawa dot. zatrudnienia i niektóre japońskie zabezpieczenia socjalne powinny zostać włączone do standardów korporacyjnych i ich działań we wszystkich firmach operujących wewnątrz Unii Europejskiej, a obowiązki statutowe dyrektorów prywatnych firm powinny zostać zwiększone. Kraje skandynawskie są przykładem tego, w jaki sposób mogą być zawierane uzgodnienia pomiędzy rządem, związkami zawodowymi i organizacjami pracodawców, dotyczące uelastyczniania rynku pracy razem z odpowiednim poziomem uzgodnień dotyczących bezpieczeństwa socjalnego i inwestowaniem w edukację i innowacje. Praca dzieci i złe warunki pracy nie mogą być tolerowane. Age'izm i seksizm powinny być zabronione. Zawieszenie przywilejów powinno być używane aktywnie jako kara dla skandalicznych i powtarzających się pogwałceń interesu publicznego przez firmy.
- Będziemy wspierać mniejsze przedsiębiorstwa, których powstawanie pokazuje, że są prawdziwym motorem innowacji i tworzenia miejsc pracy. Powinny być dużo bardziej rygorystyczne prawa antymonopolowe, oligopolowe i kartelowe – tak, by wielkie przedsiębiorstwa przestały nagradzać olbrzymie przerzucanie pracy z jednej firmy na drugą. Musimy otworzyć oferty zaopatrywania instytucji publicznych przez mniejsze firmy.
- To ważne, by odtworzyć kontekst oczekiwania na to, że biznes ma powinność opieki i odpowiedzialności wobec społeczeństwa i środowiska we wszystkich swoich aktywnościach. Odpowiednie reformy prawa dot. firm są tym samym niezbędne, by zrównoważyć prawa korporacji (np. osobowość prawną i ograniczoną odpowiedzialność) i ich odpowiedzialność za społeczeństwo i przyrodę w ramach których operują.
- W wielu wypadkach deregulacja okazała się szkodliwa. Jednym z przykładów jest biznes finansowy, gdzie widać wyraźnie, że deregulacja po raz kolejny przyczyniła się do globalnego zamieszania finansowego które wpływa na prawdziwą ekonomię. Zieloni wierzą, że władze publiczne powinny bardziej efektywnie kontrolować rynki finansowe.
- Środki służące zachęcaniu i ułatwianiu odpowiedzialnego zachowania przez indywidualnych konsumentów powinny uwzględniać, jako minimum, restrykcje na reklamowaniu niezrównoważonych dóbr i usług (szczególnie tych skierowanych do dzieci i młodych ludzi), na przykład alkoholu, papierosów. Reklamy kierowane do dzieci i młodzieży powinny także być regulowane w celu zminimalizowania tworzenia sztucznych potrzeb i niepohamowanej konsumpcji. W tym samym czasie informacje o łańcuchach zaopatrzenia produktów powinny być dużo bardziej dostępne, np. źródło, efekty i przebyte odległości, by umożliwić jednostkom podejmowanie decyzji konsumenckich na bazie adekwatnych danych.
- Na bazie „Aktu Reinwestowania Komunalnego” Kongresu USA należy wykonać studium, by oszacować jego efektywność jako instrumentu zielonej polityki.
Zieloni zapraszają na debatę z cyklu Zielone Horyzonty Polityki pt. "Czy tylko prawica ma prawo do wartości?"
11 czerwca (środa), godz. 18.00 Stara Drukarnia, ul. Ogrodowa 31/35, Warszawa
Wydaje się, że w polskim dyskursie publicznym tylko prawica ma prawo do wartości. Rodzina, naród, dobro wspólne, egzekwowanie poszanowania dla wartości chrześcijańskich i uczuć religijnych – prawica doskonale opanowała ten język, uznając każdego, kto wyznaje inne wartości, za… przeciwnika wartości. Czy w dyskursie o wartościach jesteśmy skazani tylko na prawicowy język? Czy lewicy uda się pokonać hegemonię prawicy i przedstawić własny katalog wartości? Czy podobnie jak było w przypadku prawa do aborcji, polityki historycznej przegra bitwę o język?
W dyskusji prowadzonej przez Magdalenę Mosiewicz, Zieloni 2004, udział wezmą:
Prof. Magdalena Środa – filozofka, etyczka, była pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, autorka książki Indywidualizm i jego krytycy;
Łukasz Foltyn – informatyk, twórca komunikatora Gadu-Gadu, zadeklarowany sympatyk idei lewicowych, w 2007 roku postanowił stworzyć Partię Socjaldemokratyczną.
Zielone Horyzonty Polityki to seria debat poświęconych najważniejszym sprawom Polski i świata. Dyskutantami będą znani publicyści i publicystki, osoby na co dzień komentujące wydarzenia polityczne lub aktywnie angażujące się w działalność społeczną oraz zieloni politycy. Paneliści i słuchacze zmierzą się z wyzwaniami dnia dzisiejszego i jutrzejszego. Mamy nadzieję, że w ten sposób pomogą wyodrębnić ze współczesnego pomieszania pojęć i języków stanowiska zielonych i lewicy. Do tej pory odbyły się debaty: „Kto ma prawo do państwa narodowego?” (z udziałem m.in. Aleksandra Smolara z Fundacji im. Stefana Batorego, Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu Historycznego, Adama Sanockiego z Ratuj Tybet, Adama Ostolskiego z Zielonych), „Jak przebić głową mur?” (z udziałem Daniela Cohn-Bendita, Magdaleny Środy i Bolesława Roka).
Pikieta poparcia dla 14-latki
Zapraszamy w piątek 13 czerwca, godz. 18.00 pod Sejm, żeby wyrazić swoje poparcie dla 14-letniej dziewczyny w ciąży, pozbawionej możliwości wyboru oraz prywatności i szacunku przez instytucje państwowe.
Przybądźcie jak najliczniej. Pikieta będzie utrzymana w spokojnym tonie, nie chcemy brać udziału w wojnie o los dziewczyny, ale nie możemy milczeć, kiedy państwo poddaje dziewczynę - będącej w i tak bardzo trudnej sytuacji życiowej - dodatkowej opresji, a organy państwowe nie przestrzegają obowiązującego prawa.
Było cudownie - a zdjęć swoich i Magdy Mosiewicz nie dałem tu wcześniej li tylko dlatego, że miałem tego weekendu prawdziwy natłok zajęć. Pora zatem przeżyć to jeszcze raz. Parada Równości w tym roku nie była aż tak wielka, jak rok temu - przypuszczam że dlatego, że nie rozpropagowano jej najmocniej jak tylko się dało (sami dowiadywaliśmy się o szczegółach na parę dni przed imprezą), a i wielu ludziom zdawać się może, że skoro udało się zbiorowym wysiłkiem obalić Jarosława Kaczyńskiego to można już dać sobie spokój z chodzeniem takich długich dystansów. Wypowiedzi chociażby posła Niesiołowskiego wskazują na to, że wcale tak normalnie nie jest, a pod europejskim, światłym garniturem kryją się kartofle z grubsza tego samego gatunku.
Ale mniejsza o to - spędziliśmy te ponad dwie godziny marszu raczej nie na rozmyślaniu o ludzkiej głupocie, ale na cieszeniu się z kolorowej manifestacji różnorodności. Spośród wszystkich kolorów tęczy nie da się ukryć, że robiliśmy kryptoreklamę głównie zielonemu. Nasz wypożyczony mobil - riksza robił wśród dziennikarzy prawdziwą furorę, a otwarci rodzice płci obojga z chęcią powierzali nam swoje dzieci, żeby mogły sobie spokojnie pojeździć w przyjaznym otoczeniu. Nie brakowało naszych flag, które znalazły swoje miejsce na platformie klubu M25 naszego członka Krystiana Legierskiego, tak więc widać nas było całkiem dobrze. Sam piszący zdecydował się wystąpić w pelerynie chałupniczo zrobionej z flagi europejskich Zielonych, dodano mu też zieloną perukę w ramach happeningu - nie protestował, a efekt trochę widać na zdjęciu obok.
Nie brakowało ludzi o różnych zawodach, orientacjach i płciach. Pojawili się Żydzi z Izraela z flagą z gwiazdą Dawida. Osobiście widziałem też i Kanadyjczyków. O paniach i panach w strojach dość skąpych albo zgoła przeciwnie - bardzo wystawnych (w końcu bycie drag queen zobowiązuje) nie napomknę. Trudno za to nie zachwycić się drobnym, ale za to sympatycznym gestem ambasady brytyjskiej, która obok swego Union Jacka wywiesiła także tęczowy sztandar. Nic, tylko się wzruszać, podobnie jak i z drobnych gestów, takich jak wywieszenie przez jednego z mieszkańców kamienicy na Marszałkowskiej tęczowej flagi - można jeszcze uwierzyć w to, że kiedyś będzie tu nie gorzej niż u naszych zachodnich sąsiadów.
Nie zabrakło rzecz jasna ludzi, których ulubionym kolorem jest czarny. Neofaszystowskie grupki pojawiały się tu i ówdzie, jak zwykle będąc w stanie wymyślić li tylko znaki "zakaz pedałowania" i popodskakiwać trochę w górę i w dół. Chociaż przepraszam, było jedno inteligentnie brzmiące hasło - "Każdy Polak kulturalny dba o przyrost naturalny". Z tego co widziałem kobiet u nich za wiele nie było, o dzieciach nie wspominając, u nas z kolei tak pań, jak i maluchów nie brakowało. Czujemy się zatem dowartościowani i coś nam się wydaję, że chcieli nam w ten sposób pokazać uznanie i podziw dla naszych trudów. Fajnie.
Pogoda dopisała aż nadto - żar lał się z nieba, nie zazdroszczę zatem tym, którzy na naszej rikszy decydowali się zmieniać świat. Przez chwilę była tam nawet Agnieszka Graff, więc emocji było co nie miara - szczególnie wtedy, kiedy trzeba było ten bolid prowadzić w kierunku innym niż prosto. Mimo wszystko było szalenie ciekawie, humory dopisywały i pojawiło się poczucie wspólnego zaangażowania w zbożnym celu. Za rok będziemy również, ciesząc się z medialnej uwagi - nie sposób nie pochwalić się, że nasza przewodnicząca, Agnieszka Grzybek, udzielała wywiadu Telewizji Polskiej, a szefowa koła warszawskiego, Irena Kołodziej za swoje dzielne pedałowanie (z przerwą na jazdę w środku rikszy) została nagrodzona odpytaniem przez dziennikarkę Antyradia. Żyć nie umierać!