Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemysław Wipler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemysław Wipler. Pokaż wszystkie posty

30 października 2014

Marek Matczak: Wipler na strzelnicy

Wczorajsza konferencja wyborcza Przemysława Wiplera kandydata na prezydenta Warszawy zmroziła moją obywatelską krew, bo nie odniosłem wrażenia, że jest nam proponowany Biathlon.

Przemysław Wipler chce, aby przy Forcie Augustówka na Siekierkach wybudować strzelnicę i apeluje do ministra obrony narodowej żeby ten nawiązał ściślejszą współpracę z klubami strzelectwa sportowego – ta inwestycja ma przygotować nasze społeczeństwo do odparcia ataku na naszą ojczyznę, bo nastał czas niepokojów w Europie.

A zaproszony gość na konferencję Jarosław Lewandowski z Fundacji Rozwoju Strzelectwa popierający wyborczy postulat posła Wiplera, traktuje to jako element wychowania młodego pokolenia - Strzelectwo sportowe uczy dzieci i młodzież odpowiedzialności, szacunku dla życia, a nam zależy, żeby młode pokolenie było wychowywane w tych wartościach - dodał. Jak donosi Gazeta.pl na konferencji dotyczącej rewitalizacji strzelnicy na Siekierkach pojawił się także Janusz Korwin-Mikke, który posiada pozwolenie na broń, i pokazowo strzelił z broni krótkiej oraz wiatrówki.

Jako ojciec  15-letniej córki oraz wieloletni instruktor harcerski i wychowawca stanowczo sprzeciwiam się takiemu pomysłowi, aby posiadanie broni oraz strzelectwo miało wychowywać młode pokolenie w naszym mieście – to nie są wartości, które powinniśmy przekazywać dzieciom i młodzieży. Zapewniam, że samo strzelectwo nie uczy odpowiedzialności i szacunku dla życia – jest to kuriozalny postulat średniowiecznego wojownika.

Posiadanie i używanie broni jest wielką odpowiedzialnością, której nie powinniśmy i nie możemy przesunąć na społeczeństwo. Taką odpowiedzialność niosą ze sobą odpowiednie uprawnione do tego służby, takie jak np. policja i wojsko. To policjanci i żołnierze do tych czynności są odpowiednio szkoleni i to przede wszystkim oni nas bronią lub będą bronić przed ewentualnymi niepokojami, o których wspomina i straszy nas Wipler. Posiadanie w domu broni mało kogo uchroniło, a wręcz, jak pokazują wydarzenia w Stanach Zjednoczonych, tworzy okazję do wielu niepotrzebnych tragedii.
Budowa strzelnicy oraz promocja posiadania broni i wychowywania poprzez strzelectwo jest ostatnią rzeczą, jaka jest potrzebna warszawiakom i warszawiankom w mieście, które zmaga się z ciągłym brakiem przeszkoli i żłobków, z komercjalizowanymi stołówkami szkolnymi, reprywatyzacją oraz brakiem mieszkań komunalnych, już nie wspominając o braku miejskiego programu na mieszkania czynszowe. Jako mieszkaniec miasta i kandydat do Rady Warszawy stanowczo się temu postulatowi sprzeciwiam, nasze miasto powinno mieć inne prospołeczne priorytety.

I nie pisze tego ktoś, kto nigdy nie miał w ręku broni i nie strzelał, bo odbywałem służbę wojskową i miałem na stanie broń krótką i długą, czyli pistolet i karabin, ale nikomu nie życzę, aby musiał kiedykolwiek dotykać jakiejkolwiek broni. Panowie Wipler, Korwin-Mikke i Lewandowski zdają się zapominać, że broń palna to strach, ból, krew i śmierć.


Marek Matczak – współprzewodniczący warszawskiego koła Partii Zieloni

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...