Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Unia Europejska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Unia Europejska. Pokaż wszystkie posty

20 maja 2014

Cezary Żurawski: W stronę Europy Społecznej

Unia Europejska to dzisiaj bardzo złożony twór polityczny i ekonomiczny. Wiążą ją ponadnarodowe projekty gospodarcze, finanse, przepływ środków produkcji i siły roboczej.

W jaki sposób osoba o socjalistycznych poglądach może działać na rzecz lepszej Europy?

UE potrzeba dziś więcej sprawiedliwości społecznej, a także dążeń do poprawy jakości życia jej obywatelek i obywateli. Potrzeby te znajdują swoje oparcie w bogatej tradycji europejskiego humanizmu.

Unia Europejska nie załatwi rzecz jasna wszystkich naszych problemów wewnętrznych. Tworzy jednak standardy i wyznacza kierunki rozwoju państw członkowskich.

Jestem socjalistą i działaczem związkowym. Kandyduję do Parlamentu Europejskiego. Moją uwagę skupiają kwestie, związane z prawem pracy, przeciwdziałaniem wykluczeniu społecznemu i ubóstwu, bezpieczeństwem socjalnym obywatelek i obywateli Unii, a także kreśleniem wizji rozwoju Europy, szanującego środowisko naturalne.

Ważnym tematem na szczeblu UE jest chociażby tocząca się obecnie debata na temat europejskiej płacy minimalnej. Temat ten, podnoszony przez europejski ruch związkowy, wzbudza wiele kontrowersji.

Dla naszych pracowników rozwiązanie to wydaje się korzystne. Niemieccy socjaliści, z którymi dyskutowałem uważają, że rozwiązanie to będzie dobrze funkcjonować, jeżeli płacę minimalną zróżnicujemy w zależności od potencjału ekonomicznego danego regionu UE.

Związki zawodowe w krajach zamożnych, na przykład krajach nordyckich, czują się z kolei zagrożone taką regulacją prawną, gdyż może ona wpłynąć na obniżenie wysokości ich płacy minimalnej. Rolą dobrego europarlamentarzysty jest poszukiwanie kompromisu w tej sprawie.

Parlament Europejski pracuje obecnie nad dyrektywą wdrożeniową. Ma ona na celu zapobieganie krzywdzącym praktykom pracodawców wobec pracowników oddelegowanych do pracy poza granicami swojego kraju. W krajach takich jak Cypr lub Malta, gdzie prawo pracy jest mniej korzystne dla pracownic i pracowników, narażeni są oni na zatrudnienie na gorszych warunkach.

Dyrektywa wdrożeniowa miałaby ujednolicać zasady zatrudnienia. Nie jest to błahy problem – dotyczy on około 120 tysięcy pracownic i pracowników, z czego Polki i Polacy stanowią około 20%.

Wdrożenie dyrektywy to niewątpliwy krok w dobrym kierunku. Należy jednak czuwać nad tym, by prace nad nią nie przysłoniły problemów milionów migrujących po Europie pracowników. Wśród nich znajdziemy wiele polskich obywatelek i obywateli – z Polski w poszukiwaniu pracy wyemigrowało ich już ponad 2 miliony.

Pracownicy migrujący to tylko jedna z 10 grup społecznych zagrożonych wykluczeniem i dyskryminacją. O prawa kobiet, osób o odmiennej orientacji seksualnej, obywatelek i obywateli Unii wykluczonych społecznie z powodu ubóstwa, statusu rodzinnego czy problemów edukacyjnych nadal musimy się dopominać – także na szczeblu europejskim.

Poza kreowaniem prawa na forum Parlamentu Europejskiego możliwe jest również inicjowanie debat na ważne problemy społeczne. Uważam, że wykluczenie i dyskryminacja są tematami, zasługującymi na uwagę PE.

Czy ekologię i postęp technologiczny można pogodzić?

Na pewno! Trzeba tylko przestać myśleć o doraźnym zysku, a zacząć myśleć długofalowo.

Widać to przy okazji toczącej się obecnie w UE dyskusji o bezpieczeństwie energetycznym. Warto popracować nad rozwiązaniami, które zapewnią nam również bezpieczeństwo ekologiczne. Takie właśnie rozwiązania proponują europejskie partie Zielonych.

Wymieniłem tylko kilka zagadnień, ważnych dla mnie jako dla kandydata do Parlamentu Europejskiego o lewicowych poglądach. Nie wyczerpują one jednak długiej listy tematów, którymi nasz kontynent powinien się zająć w najbliższych latach.

Europie przez lata udało się osiągnąć imponujące wskaźniki rozwoju. Do doskonałości nadal nam jednak daleko. Wierzę, że rozwiązania proponowane przez europejską lewicę mogą nas do niej zbliżyć.

Cezary Żurawski
Lista nr 12, poz. nr 8

Cezary Żurawski, członek Polskiej Partii Socjalistycznej, działacz związkowy i publicysta. Członek Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego, przewodniczący organizacji zakładowej do 2011 roku, był Członkiem Rady Federacji ZZPE. Tekst pochodzi z bloga autora.

1 maja 2014

Więcej solidarnej Europy - przewodniczący Partii Zieloni piszą do związków zawodowych



Warszawa, 1 maja 2014 r.

Szanowni Państwo!

Dziś obchodzimy Święto Pracy. W kontekście zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego szczególną uwagę przykuwają te sprawy i problemy, których rozwiązanie zależy od decyzji na szczeblu unijnym. Mimo utrzymujących się różnic między poszczególnymi krajami, świat pracy na całym kontynencie zmaga się z podobnymi problemami. Jak podkreśla Europejska Konfederacja Związków Zawodowych w przyjętym 22-23 października 2013 r. manifeście, „stawka w następnych wyborach do PE w maju 2014 roku jest jasna: albo położyć kres cięciom i dumpingowi socjalnemu, albo pozwolić im trwać”. Za niespełna cztery tygodnie zadecydujemy przy urnach wyborczych o tym, jaki kierunek obierze Unia Europejska na najbliższe pięć lat. Od wyniku tych wyborów zależy również, na ile słyszalny i skuteczny będzie głos strony społecznej, w tym związków zawodowych.

Choć dzisiejsza Unia Europejska wciąż daleka jest od Europy, o jakiej marzymy, udaje się w niej przeprowadzać również zmiany na lepsze. Jest to możliwe wówczas, gdy wiedza i doświadczenie związków zawodowych spotyka się z zaangażowaniem europosłanek i europosłów. „W ostatnich kilku latach niektórzy parlamentarzyści europejscy wspierali również postulaty EKZZ – banki są lepiej regulowane, a premie bankierów zostały ograniczone. Parlament Europejski wyraził poparcie dla podatku od transakcji finansowych, ustanowienia gwarancji na rzecz młodzieży, włączenia klauzul społecznych i środowiskowych do kontraktów na zamówienia publiczne, a także dla paktu społecznego EKZZ: wszystkie te kwestie były postulatami Europejskiej Konfederacji” – czytamy we wspomnianym manifeście.

Posłanki i posłowie Europejskiej Partii Zielonych, której członkinią jest również polska Partia Zieloni, byli w głosowaniach w Parlamencie Europejskim po tej samej stronie co związkowcy – w kwestiach takich jak dyrektywa o czasie pracy, dyrektywa o delegowaniu pracowników, w sprzeciwie wobec polityki „zaciskania pasa” czy w walce o dyrektywę o usługach publicznych, która pomogłaby chronić edukację i ochronę zdrowia przed komercjalizacją.

Zielony europoseł Philippe Lamberts był na antenie CNN besztany przez prowadzącego audycję dziennikarza za niezłomność w sprawie ograniczania premii bankierów. Sven Giegold od lat niestrudzenie walczy o wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Elisabeth Schroedter wskazuje na potencjał związany z nowymi, zielonymi miejscami pracy, a na forum Parlamentu Europejskiego z pasją protestowała w imieniu grupy Zielonych przeciwko zamykaniu polskich stoczni w Szczecinie i Gdańsku. Europosłanka z Londynu Jean Lambert broni praw polskich imigrantek i imigrantów w Wielkiej Brytanii, a Reinhard Bütikofer pracuje nad wizją ekologicznej reindustrializacji Europy.

Wiemy, że związki zawodowe, skupione w Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, podzielają naszą wizję Europy dla ludzi, kierującej się zasadą trwałego rozwoju oraz troską o środowisko. W zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego także i w Polsce Zieloni będą mówić o wyzwaniach, stojących przed Europą:

Potrzebujemy Zielonego Nowego Ładu – inwestycji w energetykę odnawialną, przyjazny środowisku transport zbiorowy, ambitnych programów energooszczędnego budownictwa mieszkaniowego. Stworzą one nowe, lokalne miejsca pracy, stymulować będą innowacje oraz zmniejszanie kosztów energii ze źródeł odnawialnych.

Potrzebujemy ujednolicania standardów na unijnym rynku pracy – przeciwdziałania niskiej jakości, często bezpłatnym stażom, omijaniu prawa pracy poprzez niestabilne formy zatrudnienia, nierównemu traktowaniu pracowników delegowanych czy nierównym płacom kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach.

Potrzebujemy wsparcia dla europejskich młodych – realnych funduszy na skuteczne działanie Europejskiej Gwarancji dla Młodych (21 mld euro w latach 2012-2020 zamiast obecnych 6 mld), udostępnienia jej dla osób w wieku od 24 do 30 lat, zwiększenia dostępności wymiany studenckiej oraz naukowej.

Potrzebujemy nowej polityki ekonomicznej, która zapobiegnie kolejnym kryzysom – uregulowania sektora finansowego, walki z rajami podatkowymi oraz innych niż dziś porozumień handlowych, których priorytetem będzie promowanie sprawiedliwego handlu, a nie obniżanie europejskich standardów społecznych i ekologicznych.

Potrzebujemy śmiałych wizji – poważnej dyskusji nad unijnym zasiłkiem dla bezrobotnych, wspólnotowymi standardami w dziedzinie emerytur czy płacy minimalnej.

Odpowiedzią na problemy świata pracy jest więcej solidarnej Europy. Uważamy, że Polska nie powinna spieszyć się z przyjmowaniem euro, dopóki strefa euro nie zostanie zreformowana tak, aby nie narażać swoich członków na konieczność sięgania po „pakiety ratunkowe” wraz z towarzyszącą im brutalną, antyspołeczną polityką zaciskania pasa. Domagamy się natomiast realnych działań, które wzmocnią Europę, przede wszystkim zdecydowanego zwiększenia unijnego budżetu na cele społeczne, edukację i badania nad nowymi technologiami.

Europa będzie lepszym miejscem, jeśli w procesie ekologicznej transformacji naszej gospodarki wezmą aktywny udział środowiska pracownicze. W przeciwnym razie czeka nas „polityka taka jak zwykle” – cięcia w wydatkach publicznych, wydłużanie wieku emerytalnego, przyjmowane za zamkniętymi drzwiami pakty handlowe, niszczące podstawy europejskiego modelu społecznego.

Razem możemy zawrócić Europę ze złej drogi. Wierzymy, że Państwo również tego chcą i że 25 maja wesprzecie swoimi głosami formacje, dla których sprawiedliwość społeczna nie jest tylko pustym sloganem.

Z pierwszomajowym pozdrowieniem,

Agnieszka Grzybek
Adam Ostolski

przewodniczący Partii Zieloni

28 lutego 2014

Powrót "Gry o Europę"

 
 
Na przełomie roku 2012 i 2013 byłem jedną z osób, zaangażowanych w powstanie książki "Gra o Europę". Jej celem było przeniesienie debaty na temat Unii Europejskiej na poziom inny niż kłótnie o to, ile kołdry budżetowej wydrzemy dla siebie.
 
Od marca - na trzy miesiące - projekt odżywa na nowo.
 
Po przejściu z Zielonej Warszawy do Zielonych Wiadomości bardzo tęskniłem za blogowaniem. W międzyczasie, dzięki współpracy z Dziennikiem Trybuna, nauczyłem się, że można pisać krótsze trzymające rękę na pulsie teksty.
 
Bardzo się cieszę, że przez najbliższy czas będę mógł pisać o Europie tak, jak lubię - pokazując ciekawe pomysły programowe, przykłady, jak zielona polityka służy ludziom i planecie, przybliżając zróżnicowane sceny polityczne 28 państw UE.
 
W nawale tekstów, ograniczających się do spekulacji co do europejskich ambicji Donalda Tuska będzie to inny, mam nadzieję, że świeży głos.
 
Zapraszam do regularnych odwiedzin.
 
Bartłomiej Kozek, publicysta "Zielonych Wiadomości".
 
"Gra o Europę" - www.zielona-europa.pl

22 stycznia 2014

Irena Kołodziej: Razem w obronie rolnictwa

Ciekawa jestem, ilu ludzi w Polsce zdaje sobie sprawę, co naprawdę oznacza rolnictwo przemysłowe: trucizny w żywności, postępujące wyjaławianie gleb i skażenie wód, galopujące wymieranie gatunków, zanik różnorodności upraw, utratę warsztatu pracy przez drobnych i średnich rolników, cierpienie zwierząt, skazanych na życie w ciasnej klatce od urodzenia do śmierci? A ilu spośród tych, którzy o tym wiedzą, gotowych jest czynnie się sprzeciwić polityce rolnej, która promuje takie właśnie wielkoprzemysłowe rolnictwo i hodowlę?

Niemcy wiedzą i chce im się przeciwstawiać. Demonstracja pod hasłem „Mamy dość rolnictwa przemysłowego!” zgromadziła w sobotę 18 stycznia w Berlinie ponad 30 tys. ludzi, reprezentujących organizacje rolnicze, ekologiczne i konsumenckie z całych Niemiec, a także z paru innych krajów europejskich. Polscy Zieloni stawili się liczną grupą – było nas kilkanaście osób, z Warszawy, Gdańska i Szczecina.

Demonstracja zaczęła się na placu Poczdamskim, tuż obok historycznych resztek muru berlińskiego. Tłumny przemarsz przez miasto trwał dobre cztery godziny. Pogoda sprzyjała – świeciło słońce, temperatura przedwiosenna. Było pięknie, kolorowo, na luzie, ale czuło się też ostrą determinację ludzi. „Gospodarstwa chłopskie zamiast fabryk rolnych!”, „Stop truciznom i GMO w żywności!”, „Ratujmy różnorodność nasion!”, „Żadna świnia nie chce paszy z GMO”, „Dość głodu – stop monokulturom!”, „Siać różnorodność – zbierać przyszłość” „Pola bez GMO!” – głosiły transparenty. A jedno hasło było rozczulająco proste: „Lepsze wino Santo niż Monsanto!”.

Sporo było też haseł wymierzonych w TTIP – umowę o wolnym handlu pomiędzy UE a USA, przygotowywaną właśnie przez Komisję Europejską. Umowa ta może otworzyć drzwi dla genetycznie zmodyfikowanej żywności. „TTIP – wilk w baraniej skórze!” „TTIP – ludzie tracą, koncerny zyskują!” „Oszukańcze zyski za pośrednictwem TTIP – Davos dziękuje Waszyngtonowi i Brukseli”. Albo po prostu: „TTIP to gówno”.

W pochodzie szły „świnie”, „kury”, „krowy”, które upominały się o swoje prawo do godnego życia, odbierane im przemysł rolny. Szła kolorowa młodzież, ludzie starsi, rodzice z małymi dziećmi, rowerzyści. Były happeningi i bębny. W zespole bębniarzy zauważyłam – oprócz młodzieży – równie jak oni wyluzowaną i barwną starszą, siwowłosą panią, z zapałem wybijającą rytm na kołatce. Jak ja lubię tę swobodę ekspresji, bez ograniczeń wiekowych, tak rzadką w Polsce! Nasi przyjaciele z projektu Zdaniem Seniora byliby zachwyceni.

W demonstracji wzięła też udział grupa rolników z Żurawlowa, broniących swoich pól przed amerykańską firmą Chevron, która chce na tych najżyźniejszych glebach w Polsce eksploatować gaz łupkowy. Ich protest trwa już 8 miesięcy. Nieśli transparent:  „Szczelinowanie hydrauliczne to śmierć rolnictwa”.

Demonstracja zakończyła się pod Urzędem Kanclerskim, po czym poszliśmy do Fundacji Bölla, która dla tych tysięcy ludzi przygotowała gorące wegetariańskie jedzonko. Kiedy uczestniczy się w takiej imprezie, człowiek zaczyna wierzyć, że ten świat uda się jeszcze uratować przed zagładą, jaką szykują mu nienasycone korporacje, kierujące się wyłącznie żądzą zysku. Było pięknie!

Irena Kołodziej











10 września 2013

Kongres Europa Społeczna - fotorelacja

Przed rozpoczęciem. Longina Kaczmarska i Lucyna Dargiewicz (OZZPiP) przy stoisku "Zielonych Wiadomości". Za stołem Marcin Wrzos

Niektórzy chyba nie spali całą noc, czekając na Kongres :)

Kącik śląski. Iwona Borchulska rozmawia z Lilianną Pietrowską (OZZPiP), na pierwszym planie goście z Sierpnia 80

Adam Ostolski (Zieloni), Dorota Obidniak (ZNP) oraz zielone europosłanki Ska Keller i Jean Lambert

Stoiska magazynu "Kontakt", Fundacji im. Heinricha Bölla i Krytyki Politycznej
 
Radek Gawlik (Zieloni) i Mira Stanisławska-Meysztowicz (Fundacja Nasza Ziemia)

Zielone radne: Ewa Koś (Sejmik Zachodniopomorski) i Beata Kubica (Opole) rozmawiają z Maciejem Jastrzębcem

Juliusz Adel i Michał Simon wydają słuchawki

Uroczysty moment, zaczynamy! Za stołem przedstawiciele organizatorów, na pierwszym planie ekipa PPS z Wrocławia

Lucyna Dargiewicz (OZZPiP): "Europa społeczna to Europa, w której wszyscy czują się bezpiecznie"

Agnieszka Grzybek: "Musimy budować Europę otwartą i solidarną, bo tylko taka Europa zapewni nam trwały rozwój bez kryzysów"

Adam Ostolski: "Udało nam się odebrać Europę nacjonalistom i podżegaczom wojennym. Ale pozwoliliśmy, by ta nasza Europa wpadła w ręce agencji ratingowych i pozbawionych wyobraźni biurokratów"


Wolfgang Templin (Fundacja im. Heinricha Bölla)




Dziękujemy osobom tłumaczącym. To dzięki ich pracy kongres miał międzynarodowy charakter.

Zieloni zaprzyjaźniają się z katolewicą :) Na pierwszym planie Marcelina Zawisza (Zieloni), obok Jarosław Ziółkowski i Mateusz Luft ("Kontakt").

Stoisko pisma "Zgrzyt". Do Mateusza Mirysa dołączyła Marcelina Zawisza i Maciej Konieczny

Łukasz Moll otwiera panel "Europa po pakcie fiskalnym". Rozpoczyna go prezentacja Francisco Padilli przez Skype

Europa po pakcie fiskalnym. Prof. Leokadia Oręziak i Agnieszka Grzybek

Wicemarszałkini Wanda Nowicka przysłuchuje się dyskusji

Aleksandra Kretkowska

Dariusz Szwed i Marta Krawczyk

Po lewej Jerzy Sendłak, w środku Katarzyna Matuszewska

W końcu przerwa na lunch!

Zaczyna się (najdłuższy) panel edukacyjny. Dorota Obidniak, Jean Lambert, Sławomir Broniarz, Danuta Kuroń, Elżbieta Gajek

Sławomir Broniarz: "Nie ma kryzysu edukacji, jest kryzys polityki edukacyjnej państwa. Od 1998 roku wszystko, co dzieje się w sferze edukacyjnej, ma charakter reaktywny, a nie twórczy"

Witold Mrozek ogarnia Twittera

Izę Kowalczyk cieszy wysoki poziom obrad

Teraz dyskutujemy o zdrowiu... Kinga Dunin, Adam Ostolski, Lilianna Pietrowska, Ska Keller

Na takim wydarzeniu nie mogło zabraknąć Joanny Erbel


Ostatni panel - obywatelstwo cyfrowe. Józef Halbersztadt, Bartłomiej Kozek i Radosław Pietroń. Przez Skype'a są z nami: Eleanor Saitta i Michel Bauwens
Foto: Elżbieta Hołoweńko

8 września 2013

Związkowcy i Zieloni razem o bezpiecznej Europie

Europarlamentarzystki z Wielkiej Brytanii i Niemiec, wicemarszałkini Sejmu Wanda Nowicka, działacze ruchów społecznych, eksperci i liderzy związkowi wzięli udział w pierwszym Kongresie Europa Społeczna. Zieloni, ruchy społeczne i związki zawodowe rozmawiały o wizji trwałego i bezpiecznego rozwoju w czasach europejskiego kryzysu. Rozwój taki wymaga nowych sojuszy. - Gdy Polska blokuje europejską politykę klimatyczną, polscy Zieloni rozmawiają z górniczymi związkowcami o przyszłości energetyki - mówiła współprzewodnicząca Partii Zieloni, Agnieszka Grzybek.

Nie równać w dół

- Potrzebne jest europejskie obywatelstwo socjalne – postulowała Grzybek – Unia Europejska potrzebuje nie tylko wspólnej polityki zagranicznej, ale i wspólnej polityki społecznej i budżetowej; tych samych praw obywatelskich, pracowniczych i praw człowieka dla wszystkich Europejek i Europejczyków. Nie może to jednak polegać na równaniu w dół, do państw o najniższych standardach.

- Zmiany w służbie zdrowia i edukacji - zauważył współprzewodniczący Partii Zieloni Adam Ostolski - zachodzą w czasie demontażu systemu zabezpieczeń społecznych, usprawiedliwianego kryzysem ekonomicznym. Tymczasem od lat rządzą nami ekonomiczni analfabeci – mówił Ostolski, który przypomniał że ekonomia to nauka o szukaniu środków zaspokajania ludzkich potrzeb. - Pracownicy edukacji i służby zdrowia wiedzę o problemach społecznych mają z pierwszej ręki. Warto słuchać ich głosu.

Politykę dyscypliny fiskalnej UE omówił Francisco Padilla, ekspert grupy europarlamentarnej Zieloni – Wolny Sojusz Europejski. Zwrócił on uwagę, że polityka finansowa wpędza w błędne koło kryzysów. Długą owację otrzymała prof. Leokadia Oręziak, której wystąpienie poświęcone było paktowi fiskalnemu i długowi publicznemu. Oręziak uważa, że rozpad strefy euro zagrażałby istnieniu Unii Europejskiej, a w dalszej perspektywie – bezpieczeństwu w Europie. Jednak próba ratowania jej przez pakt fiskalny jest działaniem zastępczym. Potrzebne jest myślenie systemowe, ponieważ kryzys zadłużenia powoduje sama struktura strefy euro – a nie błędy Greków, Hiszpanów czy Irlandczyków. Mowa była też o długach Polski. - Połowa polskiego zadłużenia po roku 1999 została wygenerowana przez OFE – przypomniała ekonomistka.

- Badania epidemiologiczne przeprowadzone przez prestiżowe brytyjskie pismo „Lancet” wskazują, że tam, gdzie są cięcia, tam pogarsza się stan zdrowia społeczeństwa – mówił Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni. A jak przypomniała europosłanka Jean Lambert z Partii Zielonych Anglii i Walii, zarówno edukację, jak i służbę zdrowia wyjęto spod unijnej dyrektywy, stawiającej konkurencję wyżej niż jakość usług publicznych.

Edukacja broni się sama

- Nikt nie bierze pod uwagę jakości edukacji i pracy nauczycieli – odpowiedział Lambert Sławomir Broniarz, prezes ZNP. - Wszyscy mówią tylko o kosztach, nie myśląc o skutkach, a rząd nie ma wizji dalszego rozwoju edukacji. Edukacja broni się sama - pracą uczniów i nauczycieli.

Broniarz postulował powrót do idei lokalnej szkoły środowiskowej – jako centrum społeczności. Szkoła taka edukowałaby nie tylko uczniów, ale i dorosłych; byłaby ważnym ośrodkiem kulturalnym. - Ostatnie wypadki pokazują, że lokalne społeczności chcą i potrafią bronić swoich szkół – mówił prezes ZNP. Słowa te padły w kontekście głosu Danuty Kuroń, zdaniem której w modelu neoliberalnym społeczeństwo przestaje być podmiotem polityki.

Zapytany o stosunek do strajków, Broniarz zapowiedział udział nauczycieli we wrześniowych protestach. Jednak najważniejsza dla nauczycieli jest merytoryczna dyskusja. - Nie przeanalizowaliśmy do dziś skutków reformy Handkego, a nawołuje się do likwidacji gimnazjów. Tymczasem gimnazja potrzebują rzetelnego audytu. Panuje przekonanie, że na edukacji zna się każdy, a w mediach dominują głosy równie niechętne wobec szkolnictwa, co niemerytoryczne.

Wszyscy jesteśmy pacjentami

- 70% czasu poświęcanego pacjentowi to czas pracy pielęgniarek i położnych – zauważyła Lilianna Pietrowska, pielęgniarka i przewodniczącą regionu dolnośląskiego OZZPiP. Mimo to w polskich placówkach służby zdrowia zmniejsza się ilość białego personelu, a braki ewentualnie uzupełnia umowami śmieciowymi.

- Jak jedna pielęgniarka może skutecznie zająć się 40 pacjentami na oddziale? Od jej decyzji zależy życie i zdrowie. W kwestii opieki zdrowotnej do dziś nie zostały zrealizowane postulaty sierpniowe z 1980 – mówiła Pietrowska.

Na regularne naruszanie w Polsce praw pacjenta zwracała uwagę dr Kinga Dunin, socjolożka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Choć Zieloni i związki zawodowe muszą walczyć o wzięcie przez państwo odpowiedzialności za służbę zdrowia, to niezbędna jest też współpraca z ruchami obywatelskimi na rzecz praw pacjenta. - Nie ma lepszego kontrolera praw pacjenta niż sam pacjent. – podsumowała Dunin.

Eksperci zwracali uwagę na konieczność radykalnej zmiany myślenia o funkcjonowaniu opieki zdrowotnej. Zamiast utrudniać pacjentowi dostęp do systemu aż do czasu, kiedy sytuacja jest naprawdę groźna, postawić należy na profilaktykę i rozwój opieki podstawowej. - Nie powinniśmy kierować się wyłącznie racjami ekonomicznymi. Ale profilaktyka jest tańsza, należy z tego skorzystać – mówiła Ska Keller, zielona europarlamentarzystka z Niemiec. - Tymczasem – przypomniała dr Dunin - w Polsce spożywa się olbrzymią ilość leków. To najlepszy dowód na to, że z różnych powodów nie czujemy się dobrze.

Europosłanka Keller zwracała uwagę na globalny kontekst problemów opieki zdrowotnej. Kryzys wzmocnił już wcześniej istniejące problemy – jak sprawa dostępu imigrantów do bezpłatnej służby zdrowia. Wielkie koncerny farmaceutyczne wydają gigantyczne środki na promocję, w niewielkim stopniu reinwestując w produkcję leków; logika ich działania ukierunkowana jest pod rynek zamożnych społeczeństw. Sytuacja ta ma tragiczne skutki dla biednych krajów Południa, którym dostęp do leków utrudniają drogie patenty. Adam Ostolski przypomniał, że Partia Zieloni opowiada się za nacjonalizacją badań farmaceutycznych.

Prawa obywatelskie potrzebne też w sieci

Kongres zamknęła dyskusja o obywatelskich prawach cyfrowych. Wzięli w niej udział m.in. Radek Pietroń, lider Partii Piratów, Józef Halbersztadt z polskiego oddziału Internet Society, Michel Bauwens z P2P Foundation i Eleanor Saitta, główna inżynierka ds. bezpieczeństwa w OpenITP.

- Okazało się, że Internet sam z siebie nie zmienia świata na lepsze. Jest kolejnym polem bitwy o prawa obywatelskie i dobro wspólne – mówił publicysta „Zielonych Wiadomości” Bartłomiej Kozek. Polemizował z nim lider Piratów, dla którego sieć – jako nowy sposób myślenia i działania – jest szansą na samoorganizację społeczeństwa i prawdziwie oddolną „płynną” demokrację. Dla Radka Pietronia dostęp do sieci jest prawem człowieka – gwarantowanym już przez konstytucje niektórych krajów. Eleanor Saitta z kolei porównywała zagrożenie ze strony prywatnych korporacji z tym płynącym ze strony aparatu państwa.

Imprezę zakończył wspólny udział uczestników w manifestacji przeciwko PRISM – polityce inwigilacji internautów przez amerykańskie służby – pod ambasadą USA.

Kongres Europa Społeczna objęły patronatem liczne środowiska i media lewicy społecznej - „Głos Nauczycielski”, „Krytyka Polityczna”, „Magazyn Kontakt”, portal lewica.pl, Lewica24, „Le Monde Diplomatique. Edycja polska”, „Nowy Obywatel”, „Nowe Peryferie”, „Dziennik Trybuna”, „Zgrzyt” i „Zielone Wiadomości”.

Witold Mrozek
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...