Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Grzybek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Grzybek. Pokaż wszystkie posty

22 lipca 2018


Dziś odbył się Marsz Pamięci 22 lipca Marsz upamiętnia smutną rocznicę - 22 lipca 1942 roku Niemcy rozpoczęli deportację mieszkańców warszawskiego getta do Treblinki.
Tegoroczny Marsz dedykowany był Szmulowi Zygielbojmowi – działaczowi Bundu, który włożył wiele wysiłku w alarmowanie zachodniej opinii publicznej o masowym mordowaniu Żydów na terenie okupowanej Polski. Po wielu miesiącach walki z obojętnością Zachodu, w akcie solidarności z bojownikami getta warszawskiego popełnił samobójstwo. W tym roku mija 75. rocznica jego śmierci.
Pamiętamy.
Dziękujemy organizatorom Żydowski Instytut Historyczny




Fot. Izabela Ornaf

16 kwietnia 2015

Płomień Nadziei zapłonął w Warszawie

Warszawskie koło Zielonych, Ostra Zieleń - Młodzi Zieloni oraz organizacje LGBT zapaliły w środę 18 kwietnia Płomień Nadziei. Uczciliśmy pamięć młodych osób LGBTQIA, które odebrały sobie życie przez nienawiść społeczeństwa dla ich tożsamości.

Płomień Nadziei to akcja zorganizowana przez Ostrą Zieleń w trzecią rocznicę śmierci Kennetha Weishuhna, nastolatka z USA który popełnił samobójstwo, gdy otoczenie nie mogło zaakceptować jego homoseksualizmu. Młodzi Zieloni 18 kwietnia o 19.00 w różnych miastach Polski zapalili tęczowe znicze, aby zwrócić uwagę społeczeństwa na problem odbierania sobie życia przez osoby LGBTQIA, a im samym dać nadzieję na lepsze jutro.

W Warszawie spotkaliśmy się przy ulicy Mysiej na Skwerze Wolnego Słowa, w miejscu, gdzie kiedyś cenzura dławiła wolność myśli i przekonań. Złożyliśmy kwiaty i znicze, przynieśliśmy zielone i tęczowe flagi i wysłuchaliśmy Elvisa Presleya w wykonaniu chóru LGBT Voces Gaudiae.



- Kiedy patrzę na te piękne światła, myślę, że każdy człowiek jest niepowtarzalny. Z każdym rodzi się i odchodzi cały świat - mówił przewodniczący Zielonych Adam Ostolski. - Jeśli ktoś odbiera sobie życie, to znaczy, że w świecie, który wspólnie tworzymy, nie widzi dla siebie miejsca. W każdej z tych sytuacji to my, jako społeczeństwo, odpowiadamy za taki świat. Dzisiejsza uroczystość powinna być przede wszystkim zobowiązaniem do ciężkiej politycznej pracy, aby zbudować inny świat: gościnny i oparty na solidarności. Świat, w którym każdy i każda będzie widzieć swoje miejsce, liczyć na wsparcie innych ludzi oraz szczęśliwie żyć.

Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Partii Zieloni: - Dwie trzecie młodzieży homoseksualnej w Polsce miewa myśli samobójcze. Wśród młodzieży heteroseksualnej takie myśli ma tylko 12 proc. Młodzi ludzie nie chcą żyć, ponieważ znajdują się w świecie opresji. Doświadczają przemocy, nękania i agresji, w szkole i w domu, ze strony znajomych i świata zewnętrznego. Państwo polskie nie jest w stanie zapewnić im ochrony przed przemocą. Chciałabym, by ten płomień, który jest teraz płomieniem pamięci, przemienił się w prawdziwy płomień nadziei dla wszystkich, którzy szukają pomocy. Mam nadzieję, że w Polsce taką pomoc znajdą.



- W tych zniczach, w was wszystkich i w sobie samej czuję tę siłę, która sprawi, że w Polsce poczujemy się wolni - mówiła posłanka Zielonych Anna Grodzka. - Jest nas naprawdę dużo. Żadne z was nie jest samotne. Ja też przeżywałam trudne chwile, ale udało mi się przetrwać i napoić tą siłą To jest siła walki o to, że każdy ma prawo być sobą.i nie może być dyskryminowany za to, jakim się urodził. To siła walki o społeczeństwo akceptujące drugiego człowieka i szanujące istotę człowieczeństwa i humanizmu. Sprawiedliwość na pewno zwycięży, bo zawsze zwycięża.

W uroczystości wzięli też udział przedstawiciele Kampanii Przeciw Homofobii, Fundacji Trans-Fuzja, Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza, Parady Równości, grupy Wiara i Tęcza i Stowarzyszenia Lambda Warszawa.



(mj)

14 lipca 2014

„Zielona Warszawa” z wizytą na Kongresie Partii Zieloni


Kongres Partii Zieloni, który odbył się w dniach 12-13 lipca w Warszawie, otworzyły wystąpienia współprzewodniczących partii – Agnieszki Grzybek i Adama Ostolskiego. W części oficjalnej Kongresu przemawiali również: Joanna Erbel, kandydatka Zielonych na prezydentkę Warszawy, Piotr Ikonowicz z Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, a także przedstawiciele Partii Kobiet, Młodych Socjalistów i Polskiej Partii Socjalistycznej.
Agnieszka Grzybek i Adam Ostolski, fot. Elżbieta Hołoweńko

Agnieszka Grzybek przekonywała, że Zieloni powinni być magnesem przyciągającym inne środowiska lewicowe. Dla Zielonych kluczowe znaczenie ma współpraca ze związkami zawodowymi, alians z ruchami miejskimi – który zaowocował sukcesem Inicjatywy Kraków Przeciw Igrzyskom – a także sojusz polityczny z  Młodymi Socjalistami, Partią Kobiet i Polską Partią Socjalistyczną. Przewodnicząca opowiedziała się za pogłębianiem i rozbudową tych sojuszy.

Odnosząc się do spraw programowych Agnieszka Grzybek dowodziła, że zadaniem Zielonych jest podejmowanie problemów nieobecnych w głównym nurcie polskiej polityki. Po pierwsze, partia powinna promować idee zielonej reindustrializacji, która pozwoli na stworzenie nowych miejsc pracy w branżach przyjaznych środowisku. Po drugie, Zieloni powinni być w awangardzie walki o prawa cyfrowe i ochronę danych osobowych w Internecie. Sprawa PRISM – tajnego programu szpiegowskiego, w ramach którego rząd amerykański uzyskał dostęp do danych będących w posiadaniu m. in. takich internetowych gigantów, jak Facebook, Google, Yahoo czy Youtube –  dowiodła, że obywatele polscy nie są chronieni przed inwigilacją w Internecie. Po trzecie, w ocenie A. Grzybek, Zieloni muszą zabiegać o usługi publiczne dobrej jakości, w szczególności zaś o należytą opieką nad dziećmi i osobami starszymi. Po czwarte, Zieloni powinni bronić równości płci i praw mniejszości seksualnych. Jest to bardzo ważne teraz, kiedy trwa nagonka na „ideologię gender”, a zapisy klauzuli sumienia są przez lekarzy nadużywane do ograniczania praw kobiet. Polscy Zieloni muszą też współpracować z Europejską Partią Zielonych w organizowaniu sprzeciwu wobec porozumienia handlowego między UE a Stanami Zjednoczonymi (TTIP), które godzi w interesy obywateli i konsumentów.

Jako drugi głos zabrał Adam Ostolski, który przekonywał, że misją Partii Zieloni jest znalezienie politycznej odpowiedzi na problemy współczesnego świata. Kryzys ukraiński pokazał, że powszechne po zimnej wojnie przekonanie o panującej w regionie stabilności okazało się złudzeniem. Z kolei afera taśmowa zdemaskowała marną jakość polskiej klasy politycznej. Wybory do Parlamentu Europejskiego ujawniły siłę ksenofobicznej prawicy. Wydarzenia ostatnich lat przekonują, że kapitalizm stracił hamulce i miota się od kryzysu do kryzysu. Ludzkość w rosnącym tempie zużywa nieodnawialne zasoby. Odpowiedzią na te problemy ma być zielony program polityczny oparty na czterech filarach: (1) walce o prawa człowieka; (2) sprawiedliwości społecznej; (3) zrównoważonym rozwoju; (4) oddolnej demokracji. Wizja ta, przekonywał Ostolski, musi być wprowadzona w życie, co wymaga politycznej skuteczności. Samodzielny start Zielonych w wyborach do Parlamentu Europejskiego stanowił ważny sprawdzian dla partii i jej sojuszników. Doświadczenie zbiórki podpisów przeciwko podwyżkom cen biletów w Warszawie dowiodło, że nie można liczyć na wsparcie ze strony establishmentowych partii lewicowych. Wstąpienie w szeregi partii Anny Grodzkiej potwierdziło aspirację Zielonych do samodzielnego startu w wyborach. Na Partii Zieloni – konkludował Adam Ostolski – spoczywa odpowiedzialność za to, żeby coś w Polsce zmienić.

Joanna Erbel przekonywała zebranych, że niezbędna jest zmiana myślenia o mieście. Potrzebujemy wizji „Zielonej Warszawy” – miasta zrównoważonego, zróżnicowanego i wrażliwego społecznie.  Erbel sprzeciwiła się prywatyzacji stołówek oraz podwyżce cen biletów. Jej zdaniem trzeba wrócić do najtańszego biletu w cenie 2 złotych. Kandydatka na prezydentkę Warszawy argumentowała, że rower nie jest fanaberią klasy średniej, lecz zdrowym i tanim środkiem transportu. Erbel opowiedziała się też za przeznaczaniem większych środków na cele socjalne, w tym na wspieranie budownictwa komunalnego. Wybory samorządowe, przekonywała Joanna Erbel, to początek  drogi lewicy do władzy. 

Najbardziej wyczekiwanym wystąpieniem było przemówienie posłanki Anny Grodzkiej. „Zieloni są przeznaczeniem, przy którym zostanę na zawsze” –  powiedziała posłanka dodając, że długo szukała swojego miejsca w polityce, by znaleźć je właśnie w Partii Zieloni. Zdaniem Grodzkiej Zieloni mają szansę na uzyskanie ponad 10 % głosów wyborach parlamentarnych. Posłanka wskazała cztery powody, które jej zdaniem pozwalają wierzyć, że samodzielny start Zielonych zakończy się sukcesem. Po pierwsze, Anna Grodzka zwróciła uwagę na niskie zaufanie obywateli do społeczeństwa i polityki. Jeszcze przed aferą taśmową ponad 70% obywateli nie ufało parlamentowi. Zieloni zdaniem posłanki są wiarygodną odpowiedzią na kryzys zaufania do politycznego establishmentu. Po drugie, w Polsce istnieje silne niezadowolenie społeczne biorące się z dużego rozwarstwienia i braku odpowiedniej polityki społecznej.  Grodzka wskazała na takie zjawiska, jak bezrobocie wśród młodych, niskie płace, nierozwiązane problemy osób niepełnosprawnych, podwyższenie wieku emerytalnego, czy zerwanie dialogu w Komisji Trójstronnej. Zdaniem posłanki Partia Zielonych może zaproponować realne rozwiązania dla tych problemów, gdyż spośród wszystkich polskich partii politycznych to właśnie Zieloni mają najlepszy program społeczny. Po trzecie, w Polsce odnotowujemy sukcesy prawicowego ekstremizmu i fundamentalizmu, czego przykładem jest sprawa profesora Chazana, afera wokół wystawienia spektaklu Golgota Picnic, groteskowe ataki na „ideologie gender” czy sukces Kongresu Nowej Prawicy w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Agresywnej ofensywie prawicy towarzyszy pogłębiająca się apatia społeczeństwa – tylko 40% Polaków bierze udział w wyborach. Po czwarte, widoczny jest kryzys parlamentarnej lewicy, która w wyborach do Parlamentu Europejskiego zdobyła jedynie 14 % głosów. Niegłosująca część społeczeństwa czeka na wiarygodną lewicową alternatywę dla prawicowego ekstremizmu i oportunizmu parlamentarnej lewicy. Alternatywą taką są właśnie Zieloni.  

Anna Grodzka zakończyła swoje przemówienie okrzykiem: ZWYCIEŻYMY! Hasło to – skandowane przez wszystkich delegatów – jeszcze długo rozbrzmiewało w Domu Braci Jabłkowskich przy Brackiej, gdzie obradował Kongres Partii Zieloni. 

2 maja 2014

1 Maja: Przybicie zielonych tez do drzwi Unii Europejskiej

Z okazji Święta Pracy przedstawiciele i przedstawicielki Partii Zieloni przybili do symbolicznych drzwi Unii Europejskiej tezy programowe dotyczące zatrudnienia i praw pracowniczych.



1 maja 2014

Więcej solidarnej Europy - przewodniczący Partii Zieloni piszą do związków zawodowych



Warszawa, 1 maja 2014 r.

Szanowni Państwo!

Dziś obchodzimy Święto Pracy. W kontekście zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego szczególną uwagę przykuwają te sprawy i problemy, których rozwiązanie zależy od decyzji na szczeblu unijnym. Mimo utrzymujących się różnic między poszczególnymi krajami, świat pracy na całym kontynencie zmaga się z podobnymi problemami. Jak podkreśla Europejska Konfederacja Związków Zawodowych w przyjętym 22-23 października 2013 r. manifeście, „stawka w następnych wyborach do PE w maju 2014 roku jest jasna: albo położyć kres cięciom i dumpingowi socjalnemu, albo pozwolić im trwać”. Za niespełna cztery tygodnie zadecydujemy przy urnach wyborczych o tym, jaki kierunek obierze Unia Europejska na najbliższe pięć lat. Od wyniku tych wyborów zależy również, na ile słyszalny i skuteczny będzie głos strony społecznej, w tym związków zawodowych.

Choć dzisiejsza Unia Europejska wciąż daleka jest od Europy, o jakiej marzymy, udaje się w niej przeprowadzać również zmiany na lepsze. Jest to możliwe wówczas, gdy wiedza i doświadczenie związków zawodowych spotyka się z zaangażowaniem europosłanek i europosłów. „W ostatnich kilku latach niektórzy parlamentarzyści europejscy wspierali również postulaty EKZZ – banki są lepiej regulowane, a premie bankierów zostały ograniczone. Parlament Europejski wyraził poparcie dla podatku od transakcji finansowych, ustanowienia gwarancji na rzecz młodzieży, włączenia klauzul społecznych i środowiskowych do kontraktów na zamówienia publiczne, a także dla paktu społecznego EKZZ: wszystkie te kwestie były postulatami Europejskiej Konfederacji” – czytamy we wspomnianym manifeście.

Posłanki i posłowie Europejskiej Partii Zielonych, której członkinią jest również polska Partia Zieloni, byli w głosowaniach w Parlamencie Europejskim po tej samej stronie co związkowcy – w kwestiach takich jak dyrektywa o czasie pracy, dyrektywa o delegowaniu pracowników, w sprzeciwie wobec polityki „zaciskania pasa” czy w walce o dyrektywę o usługach publicznych, która pomogłaby chronić edukację i ochronę zdrowia przed komercjalizacją.

Zielony europoseł Philippe Lamberts był na antenie CNN besztany przez prowadzącego audycję dziennikarza za niezłomność w sprawie ograniczania premii bankierów. Sven Giegold od lat niestrudzenie walczy o wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Elisabeth Schroedter wskazuje na potencjał związany z nowymi, zielonymi miejscami pracy, a na forum Parlamentu Europejskiego z pasją protestowała w imieniu grupy Zielonych przeciwko zamykaniu polskich stoczni w Szczecinie i Gdańsku. Europosłanka z Londynu Jean Lambert broni praw polskich imigrantek i imigrantów w Wielkiej Brytanii, a Reinhard Bütikofer pracuje nad wizją ekologicznej reindustrializacji Europy.

Wiemy, że związki zawodowe, skupione w Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, podzielają naszą wizję Europy dla ludzi, kierującej się zasadą trwałego rozwoju oraz troską o środowisko. W zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego także i w Polsce Zieloni będą mówić o wyzwaniach, stojących przed Europą:

Potrzebujemy Zielonego Nowego Ładu – inwestycji w energetykę odnawialną, przyjazny środowisku transport zbiorowy, ambitnych programów energooszczędnego budownictwa mieszkaniowego. Stworzą one nowe, lokalne miejsca pracy, stymulować będą innowacje oraz zmniejszanie kosztów energii ze źródeł odnawialnych.

Potrzebujemy ujednolicania standardów na unijnym rynku pracy – przeciwdziałania niskiej jakości, często bezpłatnym stażom, omijaniu prawa pracy poprzez niestabilne formy zatrudnienia, nierównemu traktowaniu pracowników delegowanych czy nierównym płacom kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach.

Potrzebujemy wsparcia dla europejskich młodych – realnych funduszy na skuteczne działanie Europejskiej Gwarancji dla Młodych (21 mld euro w latach 2012-2020 zamiast obecnych 6 mld), udostępnienia jej dla osób w wieku od 24 do 30 lat, zwiększenia dostępności wymiany studenckiej oraz naukowej.

Potrzebujemy nowej polityki ekonomicznej, która zapobiegnie kolejnym kryzysom – uregulowania sektora finansowego, walki z rajami podatkowymi oraz innych niż dziś porozumień handlowych, których priorytetem będzie promowanie sprawiedliwego handlu, a nie obniżanie europejskich standardów społecznych i ekologicznych.

Potrzebujemy śmiałych wizji – poważnej dyskusji nad unijnym zasiłkiem dla bezrobotnych, wspólnotowymi standardami w dziedzinie emerytur czy płacy minimalnej.

Odpowiedzią na problemy świata pracy jest więcej solidarnej Europy. Uważamy, że Polska nie powinna spieszyć się z przyjmowaniem euro, dopóki strefa euro nie zostanie zreformowana tak, aby nie narażać swoich członków na konieczność sięgania po „pakiety ratunkowe” wraz z towarzyszącą im brutalną, antyspołeczną polityką zaciskania pasa. Domagamy się natomiast realnych działań, które wzmocnią Europę, przede wszystkim zdecydowanego zwiększenia unijnego budżetu na cele społeczne, edukację i badania nad nowymi technologiami.

Europa będzie lepszym miejscem, jeśli w procesie ekologicznej transformacji naszej gospodarki wezmą aktywny udział środowiska pracownicze. W przeciwnym razie czeka nas „polityka taka jak zwykle” – cięcia w wydatkach publicznych, wydłużanie wieku emerytalnego, przyjmowane za zamkniętymi drzwiami pakty handlowe, niszczące podstawy europejskiego modelu społecznego.

Razem możemy zawrócić Europę ze złej drogi. Wierzymy, że Państwo również tego chcą i że 25 maja wesprzecie swoimi głosami formacje, dla których sprawiedliwość społeczna nie jest tylko pustym sloganem.

Z pierwszomajowym pozdrowieniem,

Agnieszka Grzybek
Adam Ostolski

przewodniczący Partii Zieloni

27 kwietnia 2014

Z Warszawy do Europarlamentu: nr 1 - Agnieszka Grzybek



Agnieszka Grzybek na prezentacji warszawskiej listy Partii Zieloni, 24.03.2014: „Dziś nie wystarczy powiedzieć, że chcemy więcej Europy. Ważne jest to, jakiej Europy chcemy".


25 marca 2014

Przedstawiamy warszawską listę KW Partia Zieloni

Partia Zieloni na konferencji prasowej zaprezentowała wszystkich kandydatów i kandydatki do Parlamentu Europejskiego z listy numer 4 (Warszawa). Na liście obowiązuje suwak, czyli naprzemienne umieszczanie kobiet i mężczyzn. Z listy Partii Zieloni kandydują poza członkami i członkiniami partii również członkowie Polskiej Partii Socjalistycznej, związkowcy i związkowczynie oraz działaczki i działacze środowisk LGBT.



Z pierwszego miejsca startować będzie Agnieszka Grzybek – przewodnicząca partii, feministka, działaczka społeczna, współzałożycielka Porozumienia Kobiet 8 Marca, członkini rady programowej Kongresu Kobiet i zespołu „Krytyki Politycznej”. - W ciągu minionych dekad Polska bardzo się zmieniła, ale i Unia Europejska nie jest tą samą, do której wchodziliśmy dziesięć lat temu. Europa stoi dzisiaj na rozdrożu. Jest targana kryzysem finansowym, kryzysem gospodarczym, dotyka ją problem deficytu demokracji, nieprzejrzyste podejmowanie decyzji czego, najlepszym przykładem jest negocjowana umowa handlowa pomiędzy Unią a Stanami Zjednoczonymi, która może osłabić pozycję państw wobec wielkich korporacji i ograniczyć prawa konsumentek i konsumentów – mówiła Grzybek. - Dziś nie wystarczy powiedzieć, że chcemy więcej Europy. Ważne jest to, jakiej Europy chcemy. Czy chcemy Europy, która rządzona jest przez wielkie korporacje? Czy chcemy Europy, która nie przestrzega praw człowieka i pozwala na inwigilowanie swoich obywatelek i obywateli? My chcemy Europy solidarnej i taką Europę wybieramy. Chcemy Europy, w której obowiązują takie same standardy socjalne – tłumaczyła liderka warszawskiej listy.

Na drugim miejscu na liście znalazł się Artur Wieczorek, antropolog, trener, specjalista ds. międzynarodowej współpracy rozwojowej, sekretarz Partii Zieloni. - Zieloni jako jedyna partia patrzą w przyszłość nie tylko w perspektywie kolejnych wyborów. My patrzymy w perspektywie kilkudziesięciu lat. Dzisiaj zielona polityka, jest najbardziej postępową, najbardziej wizjonerską – mówił Wieczorek. - Trzy najważniejsze kwestie, które będziemy musieli rozwiązać w ciągu najbliższych dziesięciu lat, to, po pierwsze, kwestia bezpieczeństwa energetycznego Europy. Po drugie, kwestia zwiększenia demokratyzacji i transparencji instytucji unijnych. I po trzecie – kwestia wzmocnienia poczucia solidarności między krajami europejskimi – akcentował sekretarz Partii Zieloni.

Małgorzata Aulejtner, pielęgniarka, działaczka związkowa, Sekretarz Komisji Rewizyjnej OZZPiP V kadencji, znalazła się na trzecim miejscu zielonej listy. Uważa, że w Polsce i w Unii Europejskiej konieczne jest zmniejszenie nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej. Jakość ochrony zdrowia powinna być priorytetem we wszystkich krajach UE. Jest przekonana, że wprowadzenie norm zatrudnienia dla pielęgniarek poprzez instytucje unijne zmniejszyłoby ryzyko zgonów i niepożądanych zdarzeń medycznych. Jest zwolenniczką podpisania Karty Praw Podstawowych w Polsce i stosowania jej w pełnym zakresie.

Z czwartego miejsca startował będzie Grzegorz Ilka, działacz lewicowy i związkowy. Współtwórca, działacz, członek władz centralnych odbudowanej Polskiej Partii Socjalistycznej. Obecnie sekretarz Prezydium Rady Naczelnej PPS. Współzałożyciel i członek centralnych władz Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego „Konfederacja Pracy” działającego głównie w sektorze prywatnym. - Wtedy, gdy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej, była to inna Europa, Europa socjalna. Niestety przez te dziesięć to się zmieniło. W tej chwili wewnątrz Unii Europejskiej trwa wojna między modelem socjalnym a dążeniem do efektywności gospodarczej. My chcemy, aby Unia Europejska została Europą dla ludzi pracy, związkowców, dla normalnych pracowników – tłumaczył w swoim przemówieniu związkowiec.

Partia Zieloni na piątym miejscu zaprezentowała kandydaturę Ewy Sufin-Jacquemart. Sufin-Jacquemart to socjolożka, absolwentka UW i paryskiej Sorbony, 25 lat spędziła we Francji, kształcąc się i pracując kolejno w różnych dziedzinach, od socjologii przez informatykę, zarządzanie organizacyjne, zrównoważony rozwój lokalny i społeczną odpowiedzialność przedsiębiorstw, jednocześnie działając społecznie, m.in. w strukturach demokracji lokalnej. W latach 2007-2011 radca w Ambasadzie RP w Luksemburgu ds. politycznych i konsularnych (Konsul RP w Luksemburgu), od 2008 r. również ds. ekonomicznych, przez osiem miesięcy jednoosobowo kierowała ambasadą. Od maja 2011 roku mieszka w Polsce, od 2012 roku działa w Partii Zieloni i kieruje Fundacją Strefa Zieleni. - Wyjechałam w 1982 roku do Francji, gdzie, odkąd nabyłam prawa wyborcze w 1986 roku, zawsze głosowałam na Zielonych, których uważałam za najbardziej postępową formację polityczną. Gdy zostałam dyplomatką w Luksemburgu, pisałam notatki służbowe o zielonej gospodarce w Luksemburgu dla ówczesnego Sekretarza Stanu w Ministerstwie Gospodarki pana Marcina Korolca, z nadzieją, że go zainspirują. Jednakże Pan Korolec, gdy został Ministrem Środowiska, zajął się przede wszystkim promocją poszukiwania gazu łupkowego z pomocą niebezpiecznej dla ludzi i środowiska technologii szczelinowania hydraulicznego. Świat stoi na rozdrożu, a gospodarka oparta na coraz szybszym przerabianiu zasobów naturalnych na odpady, z użyciem paliw kopalnych, powodując niebezpieczne dla ludzi i planety zmiany klimatu, prowadzi do nierówności, niesprawiedliwości i zniewolenia jednostek, społeczności lokalnych i regionów przez międzynarodowe korporacje i polityczne finansowe elity – mówiła. - Chcę zostać polską zieloną europosłanką, aby wprowadzać do Polski europejskie standardy społeczne i środowiskowe, których doświadczyłam za granicą, a przede wszystkim, aby stymulować w naszym kraju prawdziwą transformację energetyczną i ekologiczną opartą na efektywności energetycznej i odnawialnych źródłach energii, zapewniając mikro-regionom rozwój, a ludziom dając nadzieję dzięki tworzeniu prawdziwych, godnych miejsc pracy w energiach odnawialnych, w budownictwie zeroenergetycznym i rolnictwie ekologicznym, a przede wszystkim oddając społecznościom lokalnym głos i prawo do decydowania o własnej przyszłości – tłumaczy Ewa Sufin.

Szóste miejsce na liście przypadło działaczowi LGBT, byłemu członkowi zarządu stowarzyszenia Lambda, tłumaczowi Mateuszowi Urbanowi. - Czułem dumę, kiedy Parlament Europejski przegłosował przyjęcie tzw. raportu Lunacek, czyli rezolucji stanowiącej mapę drogową Unii w sprawie przeciwdziałania homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację psychoseksualną i tożsamość płciową. To mapa zainicjowana przez europosłankę austriackiej partii Zielonych Ulrike Lunacek. Mimo iż rezolucja nie jest wiążąca dla krajowej legislacji, wierzę w to, że będzie stanowiła wzór promujący nowe standardy Europy solidarnej, a niedzielącej obywateli i obywatelek na grupy lepsze i gorsze. Chcę dalej uczestniczyć w podobnych pracach – tłumaczył decyzję o starcie Urban.

Na siódmym miejscu Partia Zieloni zaprezentowała kandydaturę Katarzyny Dmochowskiej, absolwentki studiów magisterskich w Katedrze Ochrony Środowiska na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2009 członkini Partii Zielonych, działaczka i aktywistka na rzecz ochrony środowiska, odnawialnej energii i zapobiegania zmianom klimatycznym. Zwolenniczka zrównoważonego rozwoju. - Jako europosłanka będę miała dwa główne cele. Pierwszym z nich jest wzmocnienie pakietu energetyczno-klimatycznego. Domagam się sprawiedliwości klimatycznej. Moim drugim celem jest zmniejszenie bezrobocia w Unii Europejskiej. To bardzo przykre, że z powodu kryzysu ekonomicznego tak dużo młodych ludzi utraciło pracę. Tak dużo młodych ludzi nie ma perspektyw – wypunktowała kandydatka.

Ósme miejsce na warszawskiej liście zajął Cezary Żurawski, członek Polskiej Partii Socjalistycznej, działacz związkowy i publicysta. Członek Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego, przewodniczący organizacji zakładowej do 2011 roku, był Członkiem Rady Federacji ZZPE. - Polska Partia Socjalistyczna od ponad 120 lat występuje w imieniu ludzi pracy. I w ich imieniu będziemy chcieli walczyć w Parlamencie Europejskim – zapewniał kandydat PPS.

Przedostatnie miejsce przypadło Annie Zawadzkiej, lepiej znanej jako Anka Zet. Działaczce LGBT, pedagożce, dziennikarce, producentce filmowej. - Mogę was zapewnić, że będę taka, jak jestem teraz, czyli skuteczna, uparta i pragnąca przenieść standardy europejskie do Polski – tłumaczyła Anna Zawadzka.

Maciej Konieczny, ostatni na liście Partii Zieloni, wieloletni działacz ruchów alterglobalistycznych. Działał w europejskich strukturach stowarzyszenia ATTAC, a także Młodych Socjalistach. Współorganizator bojkotu LPP oraz akcji Stop Podwyżkom Cen Biletów ZTM. Zawodowo zajmował się między innymi organizacją festiwali kulturalnych oraz wdrażaniem mechanizmów partycypacji w samorządach lokalnych. - Sprzeciwiałem się dominacji rynków finansowych, zanim to było modne – zaczął Konieczny. - Nie robiłem tego sam, robiłem to wraz z ruchem alterglobalistycznym, robiłem to jako delegat ATTAC Polska w strukturach europejskich. W tych strukturach już wtedy, to było prawie dekadę temu, sprzeciwialiśmy się istnieniu rajów podatkowych. Mówiliśmy o konieczności opodatkowania transakcji kapitałowych. Mówiliśmy także o wspólnych standardach socjalnych w Europie. Mówiliśmy o tym na długo przed tym, zanim te tematy przebiły się do mediów mainstreamowych. Okazuje się, że mieliśmy rację. Kłopot polega tylko na tym, że z tych racji, które mieliśmy, niestety nic nie wynikało. Nasza racja nikomu nie pomagała. Dlatego potrzebujemy siły, wpływów, reprezentacji tak w strukturach europejskich, jak i krajowych. Jestem przekonany, że Partia Zieloni w tym momencie jest najlepszym sposobem, aby ten wpływ zdobyć. Dlatego kandyduję do Parlamentu Europejskiego – zakończył Maciej Konieczny.

24 lutego 2014

Politycy na Chłodnej 25: Partia Zieloni - Agnieszka Grzybek / Adam Ostolski



Po 10 latach funkcjonowania na scenie polityczne Partia Zieloni dorosła i zapowiada start w wyborach do Parlamentu Europejskiego i walkę o warszawski samorząd. Czy w Polsce można osiągnąć sukces polityczny bez wielkich pieniędzy i znanych nazwisk? Co różni ugrupowanie od innych, lewicowych formacji na scenie politycznej? Czy ekologia to drogi luksus, na który mogą sobie pozwolić tylko najbogatsze kraje czy też niezbędny element zrównoważonej polityki? Te i inne pytania zadamy naszym gościom, Adamowi Ostolskiemu i Agnieszce Grzybek - parytetowym przewodniczącym Partii Zieloni.

Agnieszka Grzybek i Adam Ostolski staną za barem i będą podawać napoje. Zieloni pokażą też jak pracują - przed debatą zaprezentuje się koło warszawskie partii.

Agnieszka Grzybek - z wykształcenia polonistka, z poglądów feministka. Tłumaczka, członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet, wcześniej związana z legendarną organizacją "Ośka". Jak niesie wieść gminna ma otworzyć listy Partii Zielonych do Europarlamentu w stolicy.

Adam Ostolski - socjolog, współtwórca "Krytyki Politycznej", od wczesnej młodości związany z ruchem ekologicznym. Krytycznie odnosi się do skutków transformacji ustrojowej w Polsce. Tłumacz książek i artykułów z kanonu współczesnych nauk społecznych. Uczył na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Będzie liderem list Partii Zielonych do Europarlamentu w Krakowie.

Debatę poprowadzi Jan Fusiecki (Chłodna 25)

15 października 2013

Zieloni: Nie odkładajmy szabel, zacznijmy pracę nad wspólnym programem dla Warszawy

Drogie Warszawianki, drodzy Warszawiacy!

Dziękujemy wszystkim tym, którzy wzięli udział w niedzielnym referendum. Bez względu na to, czy głosowaliście za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, czy za pozostawieniem jej na stanowisku prezydentki Warszawy, najważniejsze jest to, że nie daliście sobie odebrać Waszego – i naszego – obywatelskiego święta, święta demokracji. Żałujemy, że nie udało się odwołać pani prezydent, ale jeszcze bardziej cieszy nas, że mimo intensywnej kampanii zniechęcającej do udziału w głosowaniu wzięło w nim udział aż 340 tysięcy osób. Kampania referendalna sprawiła, że sposób rządzenia miastem na naszych oczach z każdym tygodniem zmieniał się na lepsze. Fakt, że tak niewiele zabrakło do odwołania pani prezydent, pozwala liczyć na to, że ta zmiana utrzyma się dłużej. To jest wspólne osiągnięcie nas wszystkich, mieszkańców i mieszkanek Warszawy.

Pani prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz gratulujemy tego, że udało jej się utrzymać stanowisko prezydentki miasta i życzymy, aby przez najbliższy rok – mamy nadzieję, że już ostatni jej rok na tym stanowisku – rządziła rozważniej, lepiej wsłuchując się w potrzeby warszawianek i warszawiaków.

W kampanii referendalnej Partia Zieloni podkreślała merytoryczne powody do odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz: prywatyzację SPEC i gwałtowne podwyżki cen ciepła (wbrew obietnicom Ratusza, że po prywatyzacji ceny nie wzrosną), komercjalizację warszawskich szpitali, likwidację stołówek szkolnych, lekceważenie zieleni miejskiej i konsultacji społecznych, skąpienie informacji publicznej, kreowanie bezdomności za pomocą eksmisji na bruk, walkę z drobnym handlem, podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, pozbawioną wyobraźni politykę w sferze kultury. Od lat działamy i nadal będziemy działać na rzecz rozwiązania tych problemów. Referendum było dla nas kolejnym etapem walki o te ważne dla nas sprawy.

Kampania referendalna obnażyła rzeczywiste oblicze wszystkich partii politycznego establishmentu. Platforma – Obywatelska już tylko z nazwy – po raz kolejny pokazała swoje głębokie lekceważenie dla instytucji referendum jako jednego z podstawowych narzędzi demokracji. Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny zademonstrowało swoje oderwanie od codziennych życiowych bolączek Polek i Polaków, budując kampanię wokół historycznych symboli, zamiast wskazywać rzeczywiste szkody, jakie przynoszą Warszawie rządy PO. Sojusz Lewicy Demokratycznej, zajmując pozycję okrakiem na barykadzie, prawdopodobnie ocalił pozycję Hanny Gronkiewicz-Waltz. Tym samym dowiódł, że nie jest gotów na serio zająć roli opozycji, i że głos na Millera w kolejnych wyborach będzie w istocie głosem na Tuska. Ważnym wnioskiem wypływającym z warszawskiego referendum jest to, że demokrację miejską w Warszawie blokuje dziś nie tylko osoba Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale cały polityczny establishment.

Najbardziej budującym aspektem kampanii referendalnej jest wzmocnienie środowiska miejskich aktywistek i aktywistów, oddolnych ruchów społecznych i organizacji obywatelskich. Świeża energia i nowo nawiązane kontakty pozwalają z większym optymizmem spoglądać w przyszłość. Dlatego apelujemy do wszystkich działaczek i działaczy miejskich ruchów na rzecz demokracji, sprawiedliwości społecznej, ekologii i innych doniosłych spraw – nie odkładajmy szabel! Już dziś zacznijmy pracę nad wspólnym programem dla Warszawy, nad wyłonieniem wspólnej kandydatki na prezydentkę miasta oraz nad stworzeniem komitetu wyborczego, który rzetelnie i wiarygodnie reprezentować będzie naszą wizję zmiany w następnej Radzie Miasta. Uzasadnione rozczarowanie postawą „zawodowców” z lewa i z prawa niech stanie się dla nas powodem do tego, by wziąć w końcu miasto we własne ręce.

Z poważaniem i szacunkiem,

Elżbieta Hołoweńko i Marek Matczak, przewodniczący koła warszawskiego Partii Zieloni

Agnieszka Grzybek i Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni

3 października 2013

Zieloni i Partia Kobiet: Chcemy innej Europy!

Na dzisiejszej wspólnej konferencji prasowej Partia Zieloni i Partia Kobiet ogłosiły manifest europejski i zapowiedziały wspólny start w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku. Obie partie opowiedziały się za Europą społeczną i solidarną, progresywną i demokratyczną, a także ekologiczną, zdolną ochronić obywatelki i obywateli przed szaleństwami nacjonalizmu.


- Od kilku lat w Europie rządy sprawuje konserwatywna i neoliberalna prawica, która kosztami kryzysu obciąża tych, którzy nie ponoszą za niego odpowiedzialności. Obserwujemy spadek zaufania do projektu europejskiego, wzrost nacjonalizmu, ksenofobii i niechęci do obcych, a przecież Unia Europejska może być tą siłą, która zmieni na lepsze życie wielu kobiet i mężczyzn. Dlatego stawiamy na współpracę ze środowiskami, które wiedzą, że Unia potrzebuje zmiany. Wspólnie będziemy dążyć do urzeczywistnienia wizji Europy otwartej i silnej, opartej na solidarności społecznej i ekologicznej – powiedziała Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Partii Zieloni.

- Bardzo cieszę się z tego porozumienia. Współpraca wyborcza powinna opierać się na bliskości programowej, a z Partią Kobiet wiele nas łączy – powiedział Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni. – Zgadzamy się co do tego, że poważne traktowanie praw kobiet wymaga nie tylko zmian kulturowych, ale przede wszystkim innej polityki ekonomicznej, i to na skalę europejską. Ochronę zdrowia, edukację, opiekę trzeba traktować jako inwestycję w rozwój społeczny, a nie tylko „obciążenie” dla budżetu państwa. Jesteśmy otwarci na rozmowy także z innymi środowiskami, którym bliski jest ten sposób myślenia.

- Najwyższy czas, żeby zmienić oblicze polityki i polityków, którzy dzisiaj podejmują decyzje, za które płacimy wszyscy, a najmniej oni sami. Potrzeba nam wszystkim polityki mądrej i odpowiedzialnej. A taką politykę mogą uprawiać ludzie, którzy naprawdę wierzą w to, co mówią – oświadczyła Iwona Piątek, przewodnicząca Partii Kobiet. – Chcemy dla Polski i Europy polityki rozsądku, solidarności i odpowiedzialności.

- W Parlamencie Europejskim Polskę reprezentuje 51 posłów, w tym tylko 11 kobiet. A przecież Europa, tak jak Polska, jest kobietą. Sprawy kobiet oraz tematyka społeczna są na marginesie tzw. wielkiej polityki – stwierdziła Elżbieta Jachlewska, przewodnicząca struktur Partii Kobiet na Pomorzu. – Chcemy mieć swoje reprezentantki w Parlamencie Europejskim, ponieważ mamy świadomość, że na każdym szczeblu – także lokalnym i krajowym – wiele dokumentów, np. Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn czy też rozdział „Solidarność” w Karcie Praw Podstawowych nie są wdrażane, gdyż brakuje osób, które z poziomu Parlamentu Europejskiego mogłyby je wspierać i lobbować na rzecz ich prawnych umocowań.

EUROPA POTRZEBUJE ZMIANY! MANIFEST PARTII ZIELONI I PARTII KOBIET

Europa znalazła się na rozdrożu. Na kontynencie targanym kryzysem narasta fala ksenofobii, nacjonalizmu i wrogości wobec „innych”. A przecież Unia Europejska jest siłą, która może zmieniać na lepsze życie milionów kobiet i mężczyzn. Jednak w rękach konserwatywnej i neoliberalnej prawicy staje się narzędziem przerzucania kosztów kryzysu na społeczeństwa. Wymuszone oszczędności w dziedzinie edukacji, opieki czy ochrony zdrowia oraz rosnące nierówności ekonomiczne w szczególny sposób dotykają kobiety. Dlatego musimy odebrać Europę prawicy i oddać ją ponownie społeczeństwom, którym powinna służyć.

Potrzebujemy Europy społecznej i solidarnej – Europy, która będzie wyrównywać i podnosić standardy socjalne: dbać o dostępność usług publicznych i instytucji opieki (żłobów, przedszkoli, domów opieki, ośrodków rehabilitacyjnych), chronić obywatelki i obywateli przed dyskryminacją z jakiegokolwiek powodu, wspierać prawa mniejszości, gwarantować prawo do mieszkania, sprzyjać równemu dzieleniu się obowiązkami domowymi przez kobiety i mężczyzn i sprawiedliwej wycenie pracy opiekuńczej.

Potrzebujemy Europy ekologicznej – Europy gotowej być światowym liderem w dziedzinie ograniczania emisji gazów cieplarnianych i zapobiegania kryzysowi klimatycznemu.

Potrzebujemy Europy progresywnej i demokratycznej – zdolnej chronić obywatelki i obywateli przed szaleństwem nacjonalizmu, przed ograniczaniem naszych praw przez religijnych fanatyków, przed podejmowaniem pod presją lobbystów i agencji ratingowych decyzji mających wpływ na życie milionów ludzi.

Dlatego Partia Zieloni i Partia Kobiet podejmują współpracę w celu wzmocnienia progresywnego głosu w Europie. Jednocześnie apelujemy do wszystkich środowisk i osób, którym bliskie są te wartości, o włączenie się do naszej inicjatywy zmierzającej do urzeczywistnienia innej wizji Europy – Europy otwartej i silnej, opartej na solidarności społecznej i ekologicznej, w której kobiety i mężczyźni będą mieli faktycznie równe prawa i możliwości działania.

26 sierpnia 2013

Zieloni: Tani i dostępny transport publiczny dla wszystkich, nie tylko dla wybranych!

Warszawskie koło Partii Zieloni, będące częścią Inicjatywy Obywatelskiej Stop Podwyżkom Cen Biletów ZTM, domaga się jak najszybszego wprowadzenia pod obrady Rady Miasta obywatelskiego projektu uchwały przywracającego ceny biletów z 2012 roku. Projekt powinien być rozpatrywany wspólnie z ogłoszoną w miniony czwartek przez Ratusz propozycją nowej taryfy cen biletów komunikacji miejskiej, przewidującą tańsze bilety dla osób uprawnionych do Karty Warszawiaka, czyli płacących podatki w stolicy.

- Propozycję Ratusza traktujemy jako desperacką próbę ratowania wizerunku w obliczu zapowiedzianego na 13 października referendum, a jednocześnie manewr mający oddalić debatę o postulacie Inicjatywy Obywatelskiej Stop Podwyżkom Cen Biletów ZTM, aby przywrócić ceny biletów z 2012 roku – powiedziała Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Partii Zieloni, członkini Komitetu Obywatelskiego Stop Podwyżkom Cen Biletów ZTM. – Do tej pory Ratusz ucinał wszelkie dyskusje o możliwości obniżki cen biletów, teraz otwiera się pole do rozmowy i najlepszym do tego miejscem będzie najbliższa sesja Rady Miasta 29 sierpnia.

- Propozycja Ratusza nie rozwiązuje problemu drogiego transportu w Warszawie. Nowoczesny, sprawny, przyjazny środowisku transport kosztuje, ale jest to usługa publiczna, która powinna być dotowana z budżetu miasta – powiedział Marek Matczak, przewodniczący warszawskiego koła Partii Zieloni. – Tegoroczna podwyżka była na tyle dotkliwa, że wiele osób przestało korzystać z komunikacji miejskiej i przesiadło się do samochodów, co zwiększyło korki, zanieczyszczenie powietrza i będzie miało skutki ekologiczne i zdrowotne.

- Karta Warszawiaka przewidująca ulgi nawet nie dla osób mieszkających na stałe w Warszawie, ale wyłącznie dla tych, którzy płacą tu podatki, będzie pogłębiała nierówności i wprowadzała podziały – oceniła Elżbieta Hołoweńko, przewodnicząca warszawskiego koła Partii Zieloni. – Z komunikacji miejskiej korzystają przede wszystkim osoby o niższych dochodach, które dojeżdżają do pracy w Warszawie, bo stolica jest dla nich jedyną szansą na pracę, ale także studentki i studenci. Tani i dostępny transport publiczny powinien być dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych.

25 czerwca 2013

Przewodniczący partii o warszawskim referendum

Adam Ostolski w rozmowie z Błażejem Pobożym, PolitykaWarszawska.pl (9.06.2013): Już pierwsze dni pokazały, że idea referendum wyzwala społeczną energię. Mimo wszystkich słabości Hanna Gronkiewicz-Waltz wydawała się do niedawna bezalternatywna. Dziś wielu ludzi uwierzyło, że to miasto może być inne, i że ich głos może się liczyć. Nam jako Zielonym nie chodzi tylko o odsunięcie Hanny Gronkiewicz-Waltz, ale o uwolnienie przestrzeni na inne myślenie o Warszawie i potrzebach jej mieszkańców.


Agnieszka Grzybek na blogu na TOK FM (22.06.2013): Inicjatywa referendalna ruszyła nie dlatego, że „panowie chcą odwołać kobietę pełniącą ważną funkcję”, jak to sugerują w swoim stanowisku koleżanki z Kongresu Kobiet, tylko dlatego, że Pani Prezydent nieudolnie zarządza miastem, o czym najlepiej świadczą podane przeze mnie przykłady. Ta nieudolność wynika też z arogancji i określonej, neoliberalnej filozofii zarządzania, a przecież miasto to nie firma i należy tak nim zarządzać, żeby niwelować, a nie pogłębiać nierówności społeczne.


13 czerwca 2013

Zieloni: Do zmian klimatycznych nie należy się przyzwyczajać, należy działać!

Przewodniczący Partii Zieloni Agnieszka Grzybek i Adam Ostolski odpowiedzieli Hannie Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i wiceprzewodniczącej Platformy Obywatelskiej, i Marcinowi Korolcowi, ministrowi środowiska, którzy po latach dostrzegli wreszcie zjawisko zmian klimatycznych. Zamiast biernego czekania, aż skutki zmian klimatycznych będą coraz dotkliwsze dla budżetu państwa, radzą działać już teraz i proponują zielone rozwiązania.

Ostatnie gwałtowne zjawiska atmosferyczne, w tym długotrwałe opady w Polsce, przyniosły jedną pozytywną zmianę: Platforma Obywatelska dostrzegła wreszcie zjawisko zmian klimatycznych, mimo iż przez długi czas je negowała. Zamiast działań, politycy PO proponują jednak marazm, a do gwałtownych zmian klimatu radzą się po prostu przyzwyczaić. Jak stwierdziła w wywiadzie dla radiowej Trójki Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i wiceprzewodnicząca PO: „Klimat nam się zmienia, stąd nawałnice. Musimy się przyzwyczaić, zamiast na nie pomstować”. W podobnym duchu wypowiada się Marcin Korolec, minister środowiska.

My jednak radzimy działać, zamiast biernie czekać, aż skutki zmian klimatycznych będą coraz dotkliwsze dla budżetu państwa. Tymczasem rząd Platformy Obywatelskiej i PSL od kilku lat konsekwentnie blokuje ambitną politykę klimatyczno-energetyczną, popieraną przez większość państw członkowskich UE. Blokuje ją zarówno na szczeblu międzynarodowym, wetując ją na kolejnych szczytach UE, jak i krajowym, nie uchwalając ustawy o odnawialnych źródłach energii, nie wspierając rozwoju transportu publicznego, nie podejmując działań na rzecz poprawy efektywności energetycznej i przejścia z gospodarki wysoko- do niskoemisyjnej. Skutki tych zaniechań mają wymiar ekonomiczny i społeczny. Jak podaje Health and Environmental Alliance (HEAL) w opublikowanym niedawno raporcie „Niepłacony rachunek – jak energetyka węglowa niszczy nasze zdrowie”, sektor energetyki węglowej generuje ok. 34 mld zł rocznie kosztów zdrowotnych związanych z zanieczyszczeniem powietrza, a aż trzy i pół tysiąca osób rocznie umiera przez elektrownie węglowe.

Dlatego z niepokojem przyjmujemy lekceważące wypowiedzi ministra środowiska Marcina Korolca i prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, bagatelizujących problem, za jaki dużą część odpowiedzialności ponosi Platforma Obywatelska.

- Kiedy trzeba podjąć działania, rząd kwestionuje wagę wyzwań klimatycznych i wetuje propozycje unijne. Kiedy władze nie są w stanie poradzić sobie ze skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych, które od kilku tygodni obserwujemy w Europie Środkowo-Wschodniej, wówczas tłumaczą to siłą wyższą i zmianami klimatycznymi – powiedziała Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Partii Zieloni. – Już pięć lat temu przedstawiliśmy warszawskiemu Ratuszowi listę działań, jakie należy bezzwłocznie podjąć w obszarze polityki klimatyczno-energetycznej, ale nie było żadnego odzewu ze strony pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.

- Rząd Donalda Tuska uchodzi w Europie za hamulcowego europejskiej polityki klimatyczno-energetycznej. Ze wstępnych zapowiedzi ministra Korolca wynika, że podczas zbliżającej się konferencji klimatycznej COP 19, której Warszawa będzie gospodarzem, polski rząd będzie przekonywał do „miękkich rozwiązań” i nienarzucania obowiązku dalszej redukcji CO2. – powiedział Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni. – Domagamy się zmiany tego podejścia, jak najszybszego uchwalenia ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz podjęcia działań na rzecz zwiększenia efektywności energetycznej polskiej gospodarki.

Ministrowi środowiska Marcinowi Korolcowi i Pani Prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz rekomendujemy zapoznanie się z następującymi stanowiskami Partii Zieloni:

1. Uchwała programowa „Domagamy się ustawy o odnawialnych źródłach energii” przyjęta na Kongresie Partii w marcu 2013 roku
2. Uchwała programowa „Zielona polityka klimatyczno-energetyczna” przyjęta na Kongresie Programowym Zielonych we wrześniu 2010 roku
3. „Chrońmy klimat, chrońmy ludzi – Stołeczna Polityka Klimatyczna” przekazana Pani Prezydent Warszawy w grudniu 2008 roku

6 maja 2013

Zieloni piszą do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie Jolanty Brzeskiej

Partia Zieloni zwróciła się z wnioskiem do Rzecznika Praw Obywatelskich, prof. Ireny Lipowicz, o zbadanie, czy policja i prokuratura dołożyły wszelkich starań, aby wyjaśnić sprawę zabójstwa Jolanty Brzeskiej, znanej działaczki społecznej. Zdaniem Zielonych sprawę przedwcześnie umorzono.

- Ta sprawa od samego początku budziła wiele kontrowersji: od początkowo lansowanej przez Prokuraturę wersji samobójczej śmierci Jolanty Brzeskiej przez samospalenie po decyzję o umorzeniu śledztwa. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pani Brzeska zginęła ze względu na swoją działalność społeczną, dlatego tym bardziej sprawę należy wyjaśnić. Bierność organów ścigania to czytelny sygnał dla przestępców, którzy będą chcieli dyscyplinować działaczy społecznych naruszających ich interesy – powiedziała Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Partii Zieloni.

- Tłem tej sprawy jest tragiczny los lokatorów z lokali komunalnych znajdujących się w reprywatyzowanych kamienicach. Jolanta Brzeska podjęła bezkompromisową walkę o swoje prawa i prawa innych osób w podobnej sytuacji. Była niezłomna i nie odpuszczała. Jako jedyna trwała w kamienicy, z której nowy właściciel próbował się jej pozbyć wszelkimi sposobami. Była jedną z inicjatorek Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Uczestniczyła w protestach przeciwko eksmisjom lokatorów z reprywatyzowanych kamienic. Sprawy jej śmierci po prostu nie można nie wyjaśnić. Dlatego chcemy, żeby Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się tą sprawą – powiedział Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni.

***********

Warszawa, 6 maja 2013 r.


Szanowna Pani
Irena Lipowicz
Rzecznik Praw Obywatelskich

Szanowna Pani Rzecznik,

1 marca 2011 roku w niejasnych okolicznościach zginęła p. Jolanta Brzeska. Przyczyną jej śmierci było podpalenie przy użyciu środka łatwopalnego skutkujące wstrząsem termicznym i rozległymi oparzeniami ciała oraz podtruciem tlenkiem węgla. Śledztwo w sprawie prowadziła policja oraz Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Na podstawie dotychczas podjętych czynności nie wyjaśniono bezsprzecznie okoliczności śmierci. Ustalenia poczynione przez biegłych, wskazują, że prawdopodobnie do śmierci p. Jolanty Brzeskiej przyczyniły się osoby trzecie. Biegli równocześnie odrzucili hipotezę śmierci samobójczej. Niestety podjęte w toku śledztwa czynności nie pozwoliły na ustalenie sprawców zabójstwa. W ocenie prokuratury wyczerpały się wszelkie możliwości dowodowe w tej sprawie i 8 kwietnia br. podjęta została decyzja o umorzeniu śledztwa („Informacja dot. zakończenia śledztwa w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej” na stronie Prokuratury Okręgowej w Warszawie).

Pani Jolanta Brzeska była działaczką społeczną, zaangażowaną w ruch lokatorski oraz jedną z inicjatorek Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. W 2006 roku kamienica, w której p. Brzeska mieszkała od 1951 roku, została oddana spadkobiercom przedwojennych właścicieli. Zdarzenie to bezpośrednio przyczyniło się społecznej aktywności p. Brzeskiej.

Pani Brzeska wielokrotnie uczestniczyła w posiedzeniach Rady Miasta st. Warszawy oraz protestach przeciwko realizacjom nakazów eksmisyjnych lokatorów z reprywatyzowanych mieszkań. Dzięki swojej bezkompromisowej postawie oraz ogromnemu zaangażowaniu stała się symbolem walki o podstawowe prawa i wolności przysługujące wszystkim obywatelom i obywatelkom.

W naszej ocenie decyzja o umorzenia śledztwa w sprawie śmierci p. Brzeskiej podjęta przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie jest przedwczesna. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że p. Jolanta Brzeska zginęła ze względu na swoją działalność społeczną i polityczną. W komunikacie Prokuratury Okręgowej dotyczącym zakończenia śledztwa napisano, iż zdaniem biegłych można przypuszczać, że „celem działania sprawców było zastraszenie Jolanty Brzeskiej poprzez oblanie jej substancją łatwopalną, w celu nakłonienia jej do rezygnacji z działań mających na celu odzyskanie mieszkania lub wycofania się z aktywności w Stowarzyszeniu Lokatorów”. Brutalność popełnionej zbrodni oraz jej szerszy kontekst społeczny nakazują, by organy ścigania dopełniły wszelkich możliwych starań w celu wyjaśnienia sprawy. Niestety informacje, które do tej pory zostały udostępnione opinii publicznej, nie wskazują, by prokuratura wyczerpała wszystkie czynności w tej sprawie („Biegli: Brzeska nie miała skłonności samobójczych”, Tvp.info, 26.02.2013; „Niewyjaśniona śmierć. Śledztwo ws. Jolanty Brzeskiej umorzono”, Tvnwarszawa.tvn24.pl, 09.04.2013; Ewa Andruszkiewicz, „Zbrodnia bez kary”, „Przegląd” 13/2013).

Sprawa zabójstwa Jolanty Brzeskiej wywołuje liczne wątpliwości i stawia pytania o sprawne funkcjonowanie organów publicznych. W demokratycznym państwie prawnym obywatelki i obywatele powinni móc ufać, że w przypadku gdyby oni sami lub ich bliscy padli ofiarą zabójstwa, policja i prokuratura dołożą wszelkich starań, aby tę sprawę wyjaśnić. W systemie demokratycznym osoby angażujące się w działalność społeczną nie powinny obawiać się z tego powodu o swoje życie. Pozostawienie sprawy zabójstwa Jolanty Brzeskiej bez wyjaśnienia na wiele sposobów wystawia na szwank podstawowe zaufanie obywateli do państwa. Dlatego też apelujemy do Pani Rzecznik o zainteresowanie się powyższą sprawą i jeżeli będzie to możliwe o wszczęcie postępowania wyjaśniającego.

Z wyrazami szacunku,

Agnieszka Grzybek                          Adam Ostolski
przewodnicząca Partii Zieloni             przewodniczący Partii Zieloni


Fot. Meo Hav, Wikimedia commons
CC-BY-SA

24 kwietnia 2013

Zieloni: Listopadowy szczyt klimatyczny COP 19 w Warszawie może być szansą dla Polski

W konferencji prasowej organizowanej w związku z polskimi przygotowaniami do szczytu klimatycznego COP 19 udział wzięli: Daniel Cohn-Bendit, współprzewodniczący Grupy Zieloni/ Wolne Przymierze Europejskie w Parlamencie Europejskim oraz Agnieszka Grzybek i Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni.

- Jeśli nie będzie polityki klimatycznej w Europie, to w ogóle jej nie będziemy mieli – powiedział Daniel Cohn-Bendit, nawiązując do ubiegłotygodniowego głosowania w Parlamencie Europejskim, kiedy PE odrzucił propozycję tzw. backloadingu, czyli zawieszenia 900 mln pozwoleń na emisję CO2 po 2013 roku. - Także z tego powodu szczyt COP19 w Polsce będzie ważny. Przy czym dużą rolę odegrają w tym działania dyplomatyczne, które poprzedzą sam szczyt, mające na celu, przede wszystkim przekonanie polskiego rządu i eurodeputowanych do zmiany stanowiska w sprawie pakietu klimatycznego.

- Polityka klimatyczna mająca zapobiegać dramatycznym skutkom zmian klimatycznych to nie tylko konieczność, ale także szansa na modernizację polskiej gospodarki, wzmocnienie jej innowacyjności i tworzenie nowych miejsc pracy – powiedziała Agnieszka Grzybek, przewodnicząca Partii Zieloni. – Tymczasem rząd Platformy Obywatelskiej od kilku lat konsekwentnie blokuje unijną politykę klimatyczną na szczeblu UE, a w kraju wspiera rozwiązania szkodliwe dla klimatu. Mamy opóźnienia we wdrażaniu właściwie wszystkich dyrektyw UE dotyczących odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej. Rząd puszcza z dymem nasze pieniądze, utrzymując system wsparcia dla współspalania węgla z biomasą. Kary za niewdrożenie dyrektywy o OZE oraz charakterystyki energetycznej budynków, które zasądzi Europejski Trybunał Sprawiedliwości, powinni zapłacić z własnej kieszeni posłowie i posłanki koalicji rządzącej.

- Rząd Donalda Tuska nie dorósł do zrozumienia swojej odpowiedzialności za przyszłość Polski i Ziemi – powiedział Adam Ostolski, przewodniczący Partii Zieloni. – Zmiany klimatyczne i ich skutki, takie jak tornada, susze czy powodzie, nie zatrzymują się na granicach naszego kraju. Czyżby Platforma Obywatelska miała jakiś projekt przeniesienia Polski na inną planetę? Jeśli nie, to rząd powinien zacząć prowadzić bardziej aktywną politykę na arenie europejskiej. Unijna polityka klimatyczna jest dla Polski wielką szansą. Nasza gospodarka rzeczywiście jest uzależniona od węgla, ale to nie powód, aby chować głowę w piasek. Zieloni proponują „federalizm klimatyczny” – uznanie polityki klimatycznej za jeden z fundamentów integracji Europy. Powinniśmy domagać się szczodrego wsparcia dla sprawiedliwej transformacji w stronę gospodarki niskowęglowej dla wszystkich krajów, które tego potrzebują, a tym samym zatrzymać niebezpieczną dla nas tendencję do kurczenia się europejskiej solidarności.

Szczyt klimatyczny COP19 odbędzie się w Warszawie, w dniach 11-22 listopada 2013 roku. Równolegle z 19 Konferencją Stron UNFCCC COP19 odbędzie się 9 Spotkanie Stron Protokołu z Kioto – CMP9. Najważniejszym celem szczytu w Warszawie będzie wypracowanie fundamentów pod nowe, ogólnoświatowe porozumienie klimatyczne w sprawie redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...