Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mateusz Urban. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mateusz Urban. Pokaż wszystkie posty

12 maja 2019

Irena Sendlerowa. 11 rocznica śmierci

Fot. archiwum Partii Zieloni

Jak co roku zebraliśmy się na Cmentarzu Powązkowskim, aby złożyć kwiaty na grobie Ireny Sendlerowej. Działaczki PPS i Żegoty, bohaterki II Wojny Światowej, Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata.

Pamiętajmy o tych, którzy narażając własne życie ratowali innych.

Fot. archiwum Partii Zieloni

Fot. archiwum Partii Zieloni

22 lipca 2018


Dziś odbył się Marsz Pamięci 22 lipca Marsz upamiętnia smutną rocznicę - 22 lipca 1942 roku Niemcy rozpoczęli deportację mieszkańców warszawskiego getta do Treblinki.
Tegoroczny Marsz dedykowany był Szmulowi Zygielbojmowi – działaczowi Bundu, który włożył wiele wysiłku w alarmowanie zachodniej opinii publicznej o masowym mordowaniu Żydów na terenie okupowanej Polski. Po wielu miesiącach walki z obojętnością Zachodu, w akcie solidarności z bojownikami getta warszawskiego popełnił samobójstwo. W tym roku mija 75. rocznica jego śmierci.
Pamiętamy.
Dziękujemy organizatorom Żydowski Instytut Historyczny




Fot. Izabela Ornaf

4 lutego 2017

Zieloni przeciw zamachowi PiS na Warszawę

Stanowisko przewodniczących Koła Warszawskiego Partii Zieloni w sprawie projektu nowelizacji ustawy o ustroju Warszawy.

Zapowiedziana przez Prawo i Sprawiedliwość nowelizacja ustroju Warszawy to przedsięwzięcie na ogromną skalę, które dotknie ponad 2,5 miliona osób mieszkających w mieście i 7 sąsiadujących powiatach. To m.in. zmiana granic miasta i sposobu podejmowania decyzji oraz niezliczona ilość konsekwencji administracyjnych i finansowych dla mieszkańców i mieszkanek Warszawy oraz otaczających ją 32 gmin.

Takich decyzji nie można podejmować kierując się krótkoterminowym interesem politycznym, a wiele przemawia za tym, że takie właśnie są pobudki partii rządzącej. Złożenie projektu ustawy przez posłów skraca drogę legislacyjną, ale też pomija szerokie konsultacje społeczne oraz ocenę m.in. konsekwencji ekonomicznych projektu.

Lektura projektu nasuwa wiele uzasadnionych wątpliwości. Nie wiadomo dokładnie, jakie miałyby być kompetencje rady gminy Warszawa, która liczyłaby 31 radnych. Niezgodny z innymi regulacjami prawnymi jest pomysł, aby burmistrz (prezydent) stolicy był wybierany głosami mieszkańców gmin ościennych. Wiele niedogodności dla mieszkańców i mieszkanek stolicy spowoduje konieczność załatwiania różnych spraw na trzech poziomach: megapowiatu, gminy i dzielnicy. W projekcie brakuje regulacji dotyczących spraw finansowania nowego tworu administracyjnego.

Włączenie w obszar Warszawy 32 ościennych gmin spowoduje ogromne zmiany także dla 7 powiatów, z których te gminy zostaną wyrwane i pozostawione bez miast-siedzib starostw.

W samej aglomeracji wystąpią ogromne dysproporcje w zakresie reprezentowania mieszkańców – dzielnica licząca 200 tys. mieszkańców i miejscowość 10-tysięczna będą miały po jednym radnym. Interesy gmin ościennych różnią się od potrzeb dzielnic Warszawy – konflikty więc będą nieuniknione i zagrażające dużym inwestycjom infrastrukturalnym i komunikacyjnym.

Zapisana w propozycji PiS konieczność uzyskania podwójnej większości (nie tylko w liczbie głosów, ale również w liczbie reprezentowanych mieszkańców) grozi sparaliżowaniem Rady Warszawy. Zagrożone będą również dzielnice Warszawy, których kształt będzie mogła zmieniać rada gminy. Takie rozwiązanie może doprowadzić do szkodliwych i nieodpowiedzialnych manipulacji.

Sprzeciw wywołuje również model rozwoju miasta. “Rozlanie się” miasta może spowodować degradację terenów wiejskich, pogorszenie jakości przestrzeni miejskiej i dewastację środowiska.

Uzasadnione są obawy, że reforma spowoduje chaos oraz ogromne koszty administracyjne. związane z dostosowaniem instytucji samorządowych do nowych realiów. Wskazują na to doświadczenia sprzed 2002 r. i z okresu późniejszego, kiedy dostosowywanie urzędów i różnorodnych regulacji do nowego ustroju Warszawy trwało kilka lat.

Jako Zieloni chcemy dyskutować o ustroju Warszawy, ponieważ dostrzegamy niedoskonałości obecnego systemu zarządzania stolicą czy też problem zawyżania przez miasto dochodów całego województwa mazowieckiego. Domagamy się jednak wycofania propozycji zmiany ustroju Warszawy oraz rozpoczęcia dialogu ze społeczeństwem. Projekt reformy musi być poddany szerokim konsultacjom społecznym - z udziałem samorządowców-praktyków, naukowców, działaczy organizacji pozarządowych, partii politycznych oraz mieszkańców i mieszkanek Warszawy i powiatów, które dotknęłaby reforma.

Stanowczo sprzeciwiamy się planom Prawa i Sprawiedliwości podyktowanym własnym interesem politycznym
oraz sposobowi podejmowania decyzji dotyczących milionów ludzi bez konsultacji nimi. Warszawa nie może być traktowana jako instrument osiągania celów politycznych przez rządzących. To miejsce w którym żyjemy, o które dbamy i które służy społeczeństwu całego kraju. To nasze dobro wspólne, o które będziemy walczyć.

Aleksandra Kołeczek
Mateusz Urban
przewodniczący koła warszawskiego Partii Zieloni
4 lutego 2017 r.

4 października 2016

Nie ma miejsca dla zwierząt w cyrku!

Stanowisko przewodniczących Koła Warszawskiego Partii Zieloni
w sprawie decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 14 września 2016 r.


Sprzeciwiamy się decyzji Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego uchylającego zarządzenie prezydent m. st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, które zakazywało urzędnikom miejskim podpisywania umów z cyrkami, jeśli występują w nich zwierzęta. Zwyciężył argument, że zakaz taki dyskryminuje część przedsiębiorców cyrkowych. Powołano się też na niewiążącą rezolucję Parlamentu Europejskiego, która stwierdza, że sztuka cyrkowa stanowi dziedzictwo kulturalne. Sztuka cyrkowa nie musi jednak kojarzyć się z tresurą zwierząt. Świetnym przykładem jest kanadyjski Cirque du Soleil, który z ogromnym sukcesem występuje na całym świecie już od przeszło 30 lat, choć nie grają w nim zwierzęta. Natomiast przedsiębiorstwa cyrkowe wykorzystujące zwierzęta, dyskryminują widzów, którzy nie chcą oglądać przedstawień z ich udziałem.

Aktywiści i aktywistki działający na rzecz przestrzegania praw zwierząt mówią jasno, że nauczenie słonia stania na dwóch nogach wymaga praktycznie złamania psychiki tego zwierzęcia, ponieważ jest to dla niego zachowanie nienaturalne. Tresura jest nie tylko wyczerpująca ponad siły, ale bardzo często wiąże się z przemocą i biciem, dopóki zwierzę nie stanie się całkowicie posłuszne. Naturalne skłonności zwierząt do zachowań, które bawią człowieka, w cyrku są wykorzystywane ponad miarę. Po odsłużeniu wielu lat w reżimie cyrkowych występów, zwierzęta, zupełnie wyczerpane, trafiają do ogrodów zoologicznych.

Zwierzęta nie mają możliwości wyrażenia chęci na morderczą pracę w cyrku. Naszym zdaniem niczym nie zasłużyły sobie na taki los. Zwierzę nie powinno być traktowane jako rzecz do zabawy czy wzbudzenia naszego poklasku. Zwierzęta zasługują na taki sam szacunek jak ludzie. Zmuszanie ich do wyczerpującej pracy wbrew ich naturze jest tym, co w stosunku do ludzi nazwalibyśmy niewolnictwem.

Jeśli chcemy podziwiać sztukę cyrkową, nich będzie to cyrk jedynie z udziałem ludzi, którzy swoją ciężką pracą, zwinnością i umiejętnościami odpowiednio wynagradzanymi wzbudzają nasz podziw i burze braw.

Nie ma miejsca dla zwierząt w cyrku.

Przewodniczący Koła Warszawskiego Partii Zieloni
Aleksandra Kołeczek i Mateusz Urban

4 października 2016 r.

12 września 2016

Tramwaje bezpieczne dla wszystkich! Nie ma przyzwolenia na dyskryminację i przemoc w przestrzeni publicznej



List przewodniczących koła warszawskiego Partii Zieloni do Tramwajów Warszawskich



8 września 2016 profesor Jerzy Kochanowski, pracownik Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, został pobity w tramwaju linii 22 w Warszawie. Pobito go, ponieważ wraz ze swoim znajomym profesorem uniwersytetu w Jenie rozmawiał po niemiecku. Informacja dotarła do nas za pośrednictwem mediów, gdzie została zrelacjonowana przez studentkę profesora.

Sam fakt, że doszło do aktu dyskryminacji i przemocy ze strony współpasażera jest godny potępienia. Niestety reakcja motorniczego tramwaju również napawa niepokojem. Zamiast zapewnić bezpieczeństwo pobitemu profesorowi i innym pasażerom oraz wezwać policję, polecił wysiąść im z tramwaju.

W imieniu Koła Warszawskiego Partii Zieloni domagamy się, aby osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w środkach transportu publicznego szkoliły motorniczych tramwajów i kierowców autobusów z zasad odpowiedniego postępowania w przypadku ataków werbalnych lub fizycznych wobec pasażerów. Kierujący pojazdami muszą reagować na przejawy dyskryminacji i przemocy oraz zgłaszać je odpowiednim organom ścigania.

Pokazujmy, że nie ma zgody na przejawy mowy nienawiści w naszym mieście, mieście różnorodnym i wielokulturowym, a ci którzy łamią prawo, będą musieli ponosić konsekwencje swoich działań. Postawa osób kierujących pojazdami oraz standardy bezpieczeństwa w środkach komunikacji miejskiej są bardzo istotne dla budowania atmosfery zaufania wśród osób mieszkających w Warszawie oraz nas odwiedzających. Sprawmy, aby tramwaje i autobusy były bezpieczne dla wszystkich.

Z wyrazami szacunku,

Przewodniczący Koła Warszawskiego Partii Zieloni

Aleksandra Kołeczek

Mateusz Urban



29 sierpnia 2016

Reprywatyzacja? Wystarczy!



Stanowisko przewodniczących koła warszawskiego Partii Zieloni ws. reprywatyzacji w Warszawie


Reprywatyzacja w Warszawie to problem, który nie może dłużej czekać na rozwiązanie. Podyktowane presją polityczną i medialną działania Hanny Gronkiewicz-Waltz, w tym wstrzymanie zwrotu nieruchomości do czasu uchwalenia nowej ustawy, to krok w dobrym kierunku, ale krok niewystarczający i spóźniony. Skandale dotyczące adresów Chmielna 70 i Noakowskiego 16 pokazują, że zaniechania ekip rządzących Warszawą w ostatnich kilkunastu latach, czy to z PO czy z PIS, są ogromne. Zamiatanie problemu pod dywan skutkowało dramatami wielu osób, które musiały opuścić swoje domy. Życie wielu ludzi, w tym działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej, zamieniło się w tragedię, ponieważ osoby odpowiedzialne nie podjęły koniecznych działań, nierzadko kierując się własnymi, prywatnymi i politycznymi, kalkulacjami. Warszawa potrzebuje władz, które na pierwszym miejscu będą stawiać interes mieszkańców i mieszkanek.

Oczekujemy wyciągnięcia konsekwencji wobec urzędników i polityków, którzy nadużyli zaufania mieszkańców i mieszkanek Warszawy. Uważamy za niezbędne zbadanie wszystkich dotychczasowych aktów reprywatyzacji, a w przypadku postępowań nieuczciwych wyjaśnienie powiązań urzędników z innymi uczestnikami tych działań. Domagamy się, aby władze miasta otoczyły troską ludzi, którzy już utracili swoje mieszkania oraz tych, którym to w najbliższej przyszłości grozi.

Doceniamy, że prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o gruntach warszawskich, czyli tzw. małą ustawę reprywatyzacyjną. To bardzo długo oczekiwane i niestety tylko połowiczne rozwiązanie problemu dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Dzięki niemu ukrócone zostaną patologie takie jak handel roszczeniami, fikcyjna kuratorska reprezentacja osób od dawna nieżyjących czy zwroty gruntów, na których znajdują się obecnie budynki przeznaczone na cele publiczne. Wciąż jednak nie ulegnie poprawie sytuacja osób mieszkających w kamienicach przejętych wskutek reprywatyzacji. Dlatego domagamy się uchwalenia prawa kompleksowo obejmującego kwestię nieruchomości warszawskich przejętych na mocy dekretu Bieruta, które zabezpieczy w pierwszej kolejności interesy miasta oraz lokatorów i lokatorek.

Wzywamy też wszystkie osoby, którym leży na sercu dobro naszego miasta, do tworzenia nowej, przejrzystej i prospołecznej polityki. Wzywamy warszawiaków i warszawianki do aktywności w życiu publicznym oraz głosowania w wyborach samorządowych na te siły, które kierują się takimi wartościami.

Koło warszawskie Partii Zieloni zawsze solidaryzuje się z tymi, którzy walczą o prawo do mieszkania – jedno z podstawowych praw człowieka. Stanowczo sprzeciwiamy się takiej reprywatyzacji gruntów warszawskich, która zamiast naprawiać krzywdy dawnych właścicieli, krzywdzi obecnych mieszkańców i mieszkanki Warszawy.


Aleksandra Kołeczek - przewodnicząca Koła warszawskiego Partii Zieloni
Mateusz Urban - przewodniczący Koła warszawskiego Partii Zieloni

4 maja 2014

Z Warszawy do Europarlamentu: nr 6 - Mateusz Urban


Mateusz Urban na prezentacji warszawskiej listy Partii Zieloni, 24.03.2014: „Czułem dumę, kiedy Parlament Europejski przegłosował przyjęcie tzw. raportu Lunacek, czyli rezolucji stanowiącej mapę drogową Unii w sprawie przeciwdziałania homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację psychoseksualną i tożsamość płciową. To mapa zainicjowana przez europosłankę austriackiej partii Zielonych Ulrike Lunacek".

25 marca 2014

Przedstawiamy warszawską listę KW Partia Zieloni

Partia Zieloni na konferencji prasowej zaprezentowała wszystkich kandydatów i kandydatki do Parlamentu Europejskiego z listy numer 4 (Warszawa). Na liście obowiązuje suwak, czyli naprzemienne umieszczanie kobiet i mężczyzn. Z listy Partii Zieloni kandydują poza członkami i członkiniami partii również członkowie Polskiej Partii Socjalistycznej, związkowcy i związkowczynie oraz działaczki i działacze środowisk LGBT.



Z pierwszego miejsca startować będzie Agnieszka Grzybek – przewodnicząca partii, feministka, działaczka społeczna, współzałożycielka Porozumienia Kobiet 8 Marca, członkini rady programowej Kongresu Kobiet i zespołu „Krytyki Politycznej”. - W ciągu minionych dekad Polska bardzo się zmieniła, ale i Unia Europejska nie jest tą samą, do której wchodziliśmy dziesięć lat temu. Europa stoi dzisiaj na rozdrożu. Jest targana kryzysem finansowym, kryzysem gospodarczym, dotyka ją problem deficytu demokracji, nieprzejrzyste podejmowanie decyzji czego, najlepszym przykładem jest negocjowana umowa handlowa pomiędzy Unią a Stanami Zjednoczonymi, która może osłabić pozycję państw wobec wielkich korporacji i ograniczyć prawa konsumentek i konsumentów – mówiła Grzybek. - Dziś nie wystarczy powiedzieć, że chcemy więcej Europy. Ważne jest to, jakiej Europy chcemy. Czy chcemy Europy, która rządzona jest przez wielkie korporacje? Czy chcemy Europy, która nie przestrzega praw człowieka i pozwala na inwigilowanie swoich obywatelek i obywateli? My chcemy Europy solidarnej i taką Europę wybieramy. Chcemy Europy, w której obowiązują takie same standardy socjalne – tłumaczyła liderka warszawskiej listy.

Na drugim miejscu na liście znalazł się Artur Wieczorek, antropolog, trener, specjalista ds. międzynarodowej współpracy rozwojowej, sekretarz Partii Zieloni. - Zieloni jako jedyna partia patrzą w przyszłość nie tylko w perspektywie kolejnych wyborów. My patrzymy w perspektywie kilkudziesięciu lat. Dzisiaj zielona polityka, jest najbardziej postępową, najbardziej wizjonerską – mówił Wieczorek. - Trzy najważniejsze kwestie, które będziemy musieli rozwiązać w ciągu najbliższych dziesięciu lat, to, po pierwsze, kwestia bezpieczeństwa energetycznego Europy. Po drugie, kwestia zwiększenia demokratyzacji i transparencji instytucji unijnych. I po trzecie – kwestia wzmocnienia poczucia solidarności między krajami europejskimi – akcentował sekretarz Partii Zieloni.

Małgorzata Aulejtner, pielęgniarka, działaczka związkowa, Sekretarz Komisji Rewizyjnej OZZPiP V kadencji, znalazła się na trzecim miejscu zielonej listy. Uważa, że w Polsce i w Unii Europejskiej konieczne jest zmniejszenie nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej. Jakość ochrony zdrowia powinna być priorytetem we wszystkich krajach UE. Jest przekonana, że wprowadzenie norm zatrudnienia dla pielęgniarek poprzez instytucje unijne zmniejszyłoby ryzyko zgonów i niepożądanych zdarzeń medycznych. Jest zwolenniczką podpisania Karty Praw Podstawowych w Polsce i stosowania jej w pełnym zakresie.

Z czwartego miejsca startował będzie Grzegorz Ilka, działacz lewicowy i związkowy. Współtwórca, działacz, członek władz centralnych odbudowanej Polskiej Partii Socjalistycznej. Obecnie sekretarz Prezydium Rady Naczelnej PPS. Współzałożyciel i członek centralnych władz Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego „Konfederacja Pracy” działającego głównie w sektorze prywatnym. - Wtedy, gdy wstępowaliśmy do Unii Europejskiej, była to inna Europa, Europa socjalna. Niestety przez te dziesięć to się zmieniło. W tej chwili wewnątrz Unii Europejskiej trwa wojna między modelem socjalnym a dążeniem do efektywności gospodarczej. My chcemy, aby Unia Europejska została Europą dla ludzi pracy, związkowców, dla normalnych pracowników – tłumaczył w swoim przemówieniu związkowiec.

Partia Zieloni na piątym miejscu zaprezentowała kandydaturę Ewy Sufin-Jacquemart. Sufin-Jacquemart to socjolożka, absolwentka UW i paryskiej Sorbony, 25 lat spędziła we Francji, kształcąc się i pracując kolejno w różnych dziedzinach, od socjologii przez informatykę, zarządzanie organizacyjne, zrównoważony rozwój lokalny i społeczną odpowiedzialność przedsiębiorstw, jednocześnie działając społecznie, m.in. w strukturach demokracji lokalnej. W latach 2007-2011 radca w Ambasadzie RP w Luksemburgu ds. politycznych i konsularnych (Konsul RP w Luksemburgu), od 2008 r. również ds. ekonomicznych, przez osiem miesięcy jednoosobowo kierowała ambasadą. Od maja 2011 roku mieszka w Polsce, od 2012 roku działa w Partii Zieloni i kieruje Fundacją Strefa Zieleni. - Wyjechałam w 1982 roku do Francji, gdzie, odkąd nabyłam prawa wyborcze w 1986 roku, zawsze głosowałam na Zielonych, których uważałam za najbardziej postępową formację polityczną. Gdy zostałam dyplomatką w Luksemburgu, pisałam notatki służbowe o zielonej gospodarce w Luksemburgu dla ówczesnego Sekretarza Stanu w Ministerstwie Gospodarki pana Marcina Korolca, z nadzieją, że go zainspirują. Jednakże Pan Korolec, gdy został Ministrem Środowiska, zajął się przede wszystkim promocją poszukiwania gazu łupkowego z pomocą niebezpiecznej dla ludzi i środowiska technologii szczelinowania hydraulicznego. Świat stoi na rozdrożu, a gospodarka oparta na coraz szybszym przerabianiu zasobów naturalnych na odpady, z użyciem paliw kopalnych, powodując niebezpieczne dla ludzi i planety zmiany klimatu, prowadzi do nierówności, niesprawiedliwości i zniewolenia jednostek, społeczności lokalnych i regionów przez międzynarodowe korporacje i polityczne finansowe elity – mówiła. - Chcę zostać polską zieloną europosłanką, aby wprowadzać do Polski europejskie standardy społeczne i środowiskowe, których doświadczyłam za granicą, a przede wszystkim, aby stymulować w naszym kraju prawdziwą transformację energetyczną i ekologiczną opartą na efektywności energetycznej i odnawialnych źródłach energii, zapewniając mikro-regionom rozwój, a ludziom dając nadzieję dzięki tworzeniu prawdziwych, godnych miejsc pracy w energiach odnawialnych, w budownictwie zeroenergetycznym i rolnictwie ekologicznym, a przede wszystkim oddając społecznościom lokalnym głos i prawo do decydowania o własnej przyszłości – tłumaczy Ewa Sufin.

Szóste miejsce na liście przypadło działaczowi LGBT, byłemu członkowi zarządu stowarzyszenia Lambda, tłumaczowi Mateuszowi Urbanowi. - Czułem dumę, kiedy Parlament Europejski przegłosował przyjęcie tzw. raportu Lunacek, czyli rezolucji stanowiącej mapę drogową Unii w sprawie przeciwdziałania homofobii i dyskryminacji ze względu na orientację psychoseksualną i tożsamość płciową. To mapa zainicjowana przez europosłankę austriackiej partii Zielonych Ulrike Lunacek. Mimo iż rezolucja nie jest wiążąca dla krajowej legislacji, wierzę w to, że będzie stanowiła wzór promujący nowe standardy Europy solidarnej, a niedzielącej obywateli i obywatelek na grupy lepsze i gorsze. Chcę dalej uczestniczyć w podobnych pracach – tłumaczył decyzję o starcie Urban.

Na siódmym miejscu Partia Zieloni zaprezentowała kandydaturę Katarzyny Dmochowskiej, absolwentki studiów magisterskich w Katedrze Ochrony Środowiska na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2009 członkini Partii Zielonych, działaczka i aktywistka na rzecz ochrony środowiska, odnawialnej energii i zapobiegania zmianom klimatycznym. Zwolenniczka zrównoważonego rozwoju. - Jako europosłanka będę miała dwa główne cele. Pierwszym z nich jest wzmocnienie pakietu energetyczno-klimatycznego. Domagam się sprawiedliwości klimatycznej. Moim drugim celem jest zmniejszenie bezrobocia w Unii Europejskiej. To bardzo przykre, że z powodu kryzysu ekonomicznego tak dużo młodych ludzi utraciło pracę. Tak dużo młodych ludzi nie ma perspektyw – wypunktowała kandydatka.

Ósme miejsce na warszawskiej liście zajął Cezary Żurawski, członek Polskiej Partii Socjalistycznej, działacz związkowy i publicysta. Członek Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego, przewodniczący organizacji zakładowej do 2011 roku, był Członkiem Rady Federacji ZZPE. - Polska Partia Socjalistyczna od ponad 120 lat występuje w imieniu ludzi pracy. I w ich imieniu będziemy chcieli walczyć w Parlamencie Europejskim – zapewniał kandydat PPS.

Przedostatnie miejsce przypadło Annie Zawadzkiej, lepiej znanej jako Anka Zet. Działaczce LGBT, pedagożce, dziennikarce, producentce filmowej. - Mogę was zapewnić, że będę taka, jak jestem teraz, czyli skuteczna, uparta i pragnąca przenieść standardy europejskie do Polski – tłumaczyła Anna Zawadzka.

Maciej Konieczny, ostatni na liście Partii Zieloni, wieloletni działacz ruchów alterglobalistycznych. Działał w europejskich strukturach stowarzyszenia ATTAC, a także Młodych Socjalistach. Współorganizator bojkotu LPP oraz akcji Stop Podwyżkom Cen Biletów ZTM. Zawodowo zajmował się między innymi organizacją festiwali kulturalnych oraz wdrażaniem mechanizmów partycypacji w samorządach lokalnych. - Sprzeciwiałem się dominacji rynków finansowych, zanim to było modne – zaczął Konieczny. - Nie robiłem tego sam, robiłem to wraz z ruchem alterglobalistycznym, robiłem to jako delegat ATTAC Polska w strukturach europejskich. W tych strukturach już wtedy, to było prawie dekadę temu, sprzeciwialiśmy się istnieniu rajów podatkowych. Mówiliśmy o konieczności opodatkowania transakcji kapitałowych. Mówiliśmy także o wspólnych standardach socjalnych w Europie. Mówiliśmy o tym na długo przed tym, zanim te tematy przebiły się do mediów mainstreamowych. Okazuje się, że mieliśmy rację. Kłopot polega tylko na tym, że z tych racji, które mieliśmy, niestety nic nie wynikało. Nasza racja nikomu nie pomagała. Dlatego potrzebujemy siły, wpływów, reprezentacji tak w strukturach europejskich, jak i krajowych. Jestem przekonany, że Partia Zieloni w tym momencie jest najlepszym sposobem, aby ten wpływ zdobyć. Dlatego kandyduję do Parlamentu Europejskiego – zakończył Maciej Konieczny.

28 lutego 2011

Walczymy o ścieżkę rowerową

Zarząd Dróg Miejskich
ul. Chmielna 120
00 - 801 Warszawa

LIST OTWARTY

W imieniu koła warszawskiego Zielonych pragniemy zwrócić się z propozycją wytyczenia ścieżki rowerowej ciągnącej się od ulicy Banacha, przez Grójecką i aleje Jerozolimskie do budowanego na Euro 2012 stadionu, po obu stronach tej trasy.

Wniosek swój uzasadniamy wysokim natężeniem ruchu drogowego na wyżej wymienionych ulicach i przelotowym charakterem większej części tej trasy. Dodatkowo mogłaby ona być użytecznym sposobem promowania komunikacji rowerowej przy okazji zbliżających się mistrzostw Europy w piłce nożnej, wzdłuż której można by promować nowoczesne rozwiązania w dziedzinie infrastruktury rowerowej, takie jak stojaki czy system roweru miejskiego.

Transport rowerowy odgrywa istotną rolę w tworzeniu zrównoważonej strategii transportowej miasta, przyczynia się do redukcji emisji gazów szklarniowych, a także wpływa pozytywnie na zdrowie osób preferujących tę formę transportu. Warunki pogodowe nie mogą być usprawiedliwieniem dla słabego rozwoju zintegrowanej sieci ścieżek – wedle danych Zielonego Mazowsza w fińskim mieście Oulu ten środek komunikacji wybiera 25% podróżujących, w Berlinie – 10%, zaś w Warszawie – jedynie 1-2%. Tymczasem, według grudniowych badań „Barometru Warszawskiego”, aż 59% mieszkanek i mieszkańców naszego miasta w ogóle nie korzysta z rowerów. Mniej niż połowa pytanych (49%) uznaje, że miasto jest przyjazne dla rowerzystek i rowerzystów, podczas gdy wskaźnik zadowolenia w wypadku komunikacji miejskiej (zdecydowanie i raczej zadowolonych) wynosi 81%.

Uważamy, że tego typu inwestycja może stanowić silny impuls do rozwoju infrastruktury rowerowej w całym mieście i przyczynić się do wzrostu znaczenia roweru w transporcie w Warszawie. Spełnia on wszystkie kryteria, określone jako priorytety w „Strategii zrównoważonego rozwoju systemu transportowego Warszawy do 2015 roku i na lata kolejne”: spójności, bezpośredniości (łącząc Ochotę z Pragą Południe), wygody, bezpieczeństwa ruchu i atrakcyjności.

Prosimy o ustosunkowanie się do naszego wniosku i rozpoczęcie prac nad możliwością stworzenia drogi rowerowej na opisanej przez nas trasie.

Z poważaniem,
Elżbieta Hołoweńko, przewodnicząca koła warszawskiego Zielonych 2004
Mateusz Urban, przewodniczący koła warszawskiego Zielonych 2004.

12 lutego 2011

Przeciw prywatyzacji SPEC-u

Warszawscy Zieloni wyrażają stanowczy sprzeciw wobec planów prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej

– Firmy takie jak SPEC powinny pozostać własnością miasta – powiedziała Elżbieta Hołoweńko, przewodnicząca warszawskiego koła Zielonych. – Przedsiębiorstwa, których podstawowym celem jest zaspokajanie niezbędnych potrzeb mieszkańców miasta, nie mogą kierować się jedynie zyskiem. Obawiamy się, że przekazanie sieci ciepłowniczej prywatnemu właścicielowi może spowodować podniesienie opłat za ciepło, spadek jakości usług i degradację infrastruktury. Takie były dotychczas skutki prywatyzacji naturalnych monopoli nie tylko w polskich miastach, ale także np. w Niemczech. Tymczasem wzrost kosztów mediów i opłat czynszowych już dziś jest jedną z głównych przyczyn pogłębiania się dotkliwości ubóstwa w Polsce. Nieodpowiedzialna prywatyzacja SPEC-u niesie ze sobą zagrożenie obniżenia poziomu życia warszawianek i warszawiaków.

– Jesteśmy oburzeni, że ratusz zamierza sprzedać dochodową spółkę, odmawiając zarazem ujawnienia jej wyceny i analizy przedprywatyzacyjnej – dodaje Mateusz Urban, przewodniczący warszawskich Zielonych. – Dlaczego takie informacje są ukrywane przed obywatelkami i obywatelami, a nawet przed radnymi? Nie podoba nam się, że miasto pozbawia się źródła dochodów, wyprzedając SPEC pospiesznie i prawdopodobnie poniżej wartości. Administracja Hanny Gronkiewicz-Waltz nie chce ujawnić, czy i w jaki sposób zamierza chronić interesy mieszkańców i mieszkanek stolicy, będących konsumentami ciepła. A przecież to właśnie mieszkańcy powinni być dla władz miasta najważniejsi.

***

W sprawie prywatyzacji SPEC-u należy przeprowadzić referendum

Zieloni wystąpią z inicjatywą referendalną w sprawie prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Do współpracy zaprosili SLD, które również sprzeciwia się prywatyzacji usług komunalnych.

- Informacje przedstawione na wczorajszej sesji Rady Miasta przez wiceprezydenta Jarosława Kochaniaka skłoniły nas do wystąpienia z inicjatywą referendalną. Wiceprezydent nie odpowiedział na pytania zgłaszane przez radnych, a sposób przeprowadzania przez Ratusz prywatyzacji SPEC-u, z pominięciem demokratycznych procedur, budzi coraz większe wątpliwości. W tak ważnej sprawie jak prywatyzacja usług komunalnych, które mogą pogorszyć poziom życia warszawianek i warszawiaków, powinni się wypowiedzieć mieszkańcy i mieszkanki Warszawy – powiedział Krystian Legierski, radny Warszawy, członek Zarządu Krajowego Zielonego 2004.

- Ratusz zastrzega się, że ceny nie wzrosną, ale nie mamy wcale takiej gwarancji. Przykłady innych krajów, gdzie sprywatyzowano usługi komunalne, pokazują, że spadła jakość usług oraz doszło do dewastacji infrastruktury, ponieważ prywatny właściciel nie był zainteresowany ponoszeniem dużych nakładów na jej konserwację i utrzymanie. Miasto nie powinno się wyzbywać kontroli nad tą strategiczną spółką – powiedziała Agnieszka Grzybek, członkini Rady Krajowej Zielonych 2004 i rady koła warszawskiego.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...