Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń miejska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń miejska. Pokaż wszystkie posty

8 października 2015

Ratujmy ogródki przy Wschodnim! List otwarty do marszałka Struzika





Warszawa, dnia 8 października 2015 r.


Sz. P.

Adam Struzik

Marszałek Województwa Mazowieckiego

ul. Jagiellońska 26

03-719 Warszawa



List otwarty w sprawie ogrodów działkowych przy Dworcu Warszawa Wschodnia


Szanowny Panie Marszałku,

zwracamy się do Pana zaniepokojeni sytuacją użytkowników kolejowych ogrodów działkowych przy Dworcu Warszawa Wschodnia. Służą one grupie starszych mieszkanek i mieszkańców Pragi jako miejsce rekreacji i odpoczynku, dodatkowe źródło zaopatrzenia w żywność, i przede wszystkim jako miejsce, gdzie powstała i rozwija się lokalna wspólnota praskich seniorów, których łączą więzy towarzyskie i wspólny, społeczny cel.

Osoby te walczą o zachowanie ogródków działkowych w tym miejscu, jednak ze względu na nieuregulowaną sytuację terenu jest to coraz trudniejsze. Spółka PKP, będąca właścicielem gruntu, nie odnawia umów dzierżawy działek i dąży do pozbycia się działkowców. Teren działek jest niezabezpieczony i niedozorowany przez nikogo poza samymi działkowcami, których możliwości w tym zakresie są jednak ograniczone. Ogrody są w związku z tym stale dewastowane – służą za dzikie wysypisko śmieci i nielegalne miejsce zrzutu ścieków. Są też miejscem częstych podpaleń (dwa pożary tylko w ciągu ostatnich dni, przy czym należy pamiętać, że tego typu incydenty mogą nieść ze sobą tragiczne skutki, tak jak stało się dwa lata temu, kiedy w pożarze altany na działkach przy Dworcu zginęły dwie osoby). Regularnie podpalane są też trzy kilkudziesięcioletnie topole rosnące w pobliżu wejścia do ogrodów działkowych.

Uważamy, że ogrody działkowe znajdujące się w pasie terenu, który nie zostanie zajęty pod budowę tzw. Trasy Świętokrzyskiej, powinny zostać zachowane. W związku z budową trasy Praga straci znaczną część Parku na Michałowie, jednego z zaledwie trzech urządzonych terenów zielonych w dzielnicy. Ogrody działkowe przy Dworcu Warszawa Wschodnia to duży obszar zieleni, który po uporządkowaniu i uregulowaniu sytuacji prawno-właścicielskiej mógłby służyć mieszkańcom i mieszkankom dzielnicy, częściowo rekompensując utratę parku. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Warszawa jest miastem o znacznie zanieczyszczonym powietrzu i ze wzgledu na zdrowie mieszkańców i mieszkanek warto chronic w nim kazdy kawałek zieleni miejskiej.

Zachowanie ogrodów byłoby też zgodne z celami Zintegrowanego Programu Rewitalizacji m. st. Warszawy do roku 2022, przyjętego przez Radę Warszawy w dniu 17 września 2015 r. (ZPR), w którym jest miedzy innymi mowa o przeciwdziałaniu dezaktywacji i samotności seniorów oraz wspieraniu ich aktywności społecznej i fizycznej. Obszar kryzysowy objęty ZPR sąsiaduje bezpośrednio z działkami, a część osób korzystających z nich to mieszkańcy i mieszkanki tego obszaru.

Z powyższych powodów solidaryzujemy się z użytkowniczkami i użytkownikami ogrodów działkowych przy Dworcu Warszawa Wschodnia i apelujemy o pilne podjęcie rozmów z PKP w celu znalezienia pozytywnego i konstruktywnego wyjścia z obecnej sytuacji. Wyjścia, które pozwoli zachować ważny teren zieleni w dzielnicy dotkniętej znacznym deficytem takich terenów, i które uchroni lokalną społeczność działkowców przed rozpadem.



Z poważaniem

Izabela Zygmunt i Marek Kossakowski

w imieniu

Rady Koła Warszawskiego Partii Zieloni



Do wiadomości:

Janina Ewa Orzełowska, Wicemarszałek Województwa Mazowieckiego

16 września 2015

Zieleń zamiast samochodów. Zieloni o planie gospodarki niskoemisyjnej Warszawy

Fot. Filip Bramorski, CC-BY-NC-ND 2.0



Projekt "Planu gospodarki niskoemisyjnej m.st. Warszawy" nie poświęca wystarczającej uwagi ograniczeniu transportu samochodowego i miejskiej zieleni, a jego język jest nieprzyjazny dla zwykłego obywatela - uważają warszawscy Zieloni.  Stołeczne koło partii złożyło uwagi do projektu zaproponowanego przez ratusz w ramach procesu konsultacji społecznych.


Zieloni zwracają uwagę, że mimo, iż są zaangażowani w kampanię wyborczą do Sejmu, nie tracą z oczu spraw ważnych dla mieszkańców i mieszkanek Warszawy. Choć samo sporządzenie planu zostało ocenione pozytywnie, wątpliwości partii budzą dwie sprawy. Jest to brak zaplanowanych działań zmierzających do ograniczenia emisji zanieczyszczęń z ruchu samochodowego oraz niewystarczające podkreślenie roli zieleni w mieście. Zieloni domagają się wprowadzenia działań zmierzających do ograniczenia ilości samochodów osobowych w centrum miasta, jak np. rozbudowy systemu parkingów P+R, czy konsekwentnego karania za nielegalne parkowanie. Chcą również, aby plan uwzględniał zachowanie niezabudowanych zielonych obszarów stanowiących kliny napowietrzające.

- Gospodarka niskoemisyjna to dwie sprawy: mniejsze zużycie energii oraz czystsze powietrze do oddychania. Program przedstawiony przez ratusz skupia się na pierwszym aspekcie, ale pomija drugi. Tymczasem bez ograniczenia ruchu samochodowego i radykalnej zmiany podejścia do zieleni w mieście fatalna jakość warszawskiego powietrza się nie poprawi. Dlatego domagamy się uzupełnienia PGN o te kwestie - mówi Izabela Zygmunt, przewodnicząca warszawskiego koła partii.

Wśród zgłoszonych do projektu uwag znalazła się też konieczność wypracowania dobrych praktyk w zakresie termomodernizacji zabytków i budynków wartościowych architektonicznie. Ocieplanie takich budynków często budzi wątpliwości mieszkańców i specjalistów od dziedzictwa kulturowego, stąd konieczne jest określenie kompromisu. Partia chce też, by nowe budynki publiczne były budowane w standardzie budynków pasywnych (zapotrzebowanie na energię pierwotną max. 15 kWh/m2/rok) - władze jako inwestor powinny świecić przykładem i promować dobre rozwiązania.

Zieloni zwracają również uwagę na zawiły i fachowy język dokumentu, który w ich ocenie ogranicza możliwość rzeczywistego zapoznania się z jego treścią wśród mieszkańców i mieszkanek Warszawy. - Konsultacje przeprowadzane w takim trybie, bez przygotowania informacji o treści dokumentu w przystępny sposób, z wyznaczonym 26-dniowym terminem, wyglądają jedynie na próbę wypełnienia urzędniczych obowiązków, a nie realne włączanie mieszkańców i mieszkanek w proces podejmowania decyzji i tworzenia przyszłości naszego miasta - mówi autorka uwag Zuzanna Lulińska.

Pełna treść złożonych uwag dostępna jest na stronie koła Zielona Warszawa. 

15 września 2015

„Plan gospodarki niskoemisyjnej dla m.st. Warszawy” - nasze uwagi

Fot. Filip Bramowski, CC-BY-NC-ND 2.0.

 

Uwagi do projektu „Planu gospodarki niskoemisyjnej dla m.st. Warszawy” [PGN] złożone przez koło warszawskie Partii Zieloni w ramach konsultacji społecznych.

 

Warszawa, 15 września 2015 r. 


W związku z prowadzonymi przez Centrum Komunikacji Społecznej konsultacjami projektu Planu Gospodarki Niskoemisyjnej dla m. st. Warszawy, jako Koło Warszawskie Partii Zieloni pragniemy złożyć nasze uwagi.

Po pierwsze, bardzo nas cieszy fakt, że powstał dokument, który umożliwi realizację planów zawartych w „Planie działań na rzecz zrównoważonego wykorzystania energii dla Warszawy w perspektywie do 2020”. Plan zawiera trafnie zidentyfikowane czynniki wpływające na poziom zużycia energii oraz zanieczyszczenia powietrza w Warszawie.

Wątpliwości budzi jednak brak zaplanowanych działań (w celu 2.) mających skutkować obniżeniem emisji zanieczyszczeń pochodzących z ruchu samochodowego. Proponujemy więc aby w Celu strategicznym nr 2 dodać punkt o treści: „zmiana struktury i organizacji transportu w celu redukcji emisji zanieczyszczeń do atmosfery”. Uzasadnienie wprowadzenia takiego punktu można znaleźć w samej treści projektu planu, w rozdziale 2.3.2. Transport – ruch samochodowy jest tam wskazany jako przyczyna zanieczyszczenia powietrza pyłami zawieszonymi PM 10 oraz PM 2,5. Uważamy, że sama modernizacja taboru komunikacji miejskiej oraz budowa II linii metra nie wystarczą aby w krótkim czasie osiągnąć akceptowalne poziomy stężenia zanieczyszczeń. Należy podjąć czynne działania zmierzające do ograniczenia ilości samochodów osobowych wjeżdżających do centrum miasta, aby odbywający się ruch mógł być bardziej płynny. Większa ilość parkingów typu P+R, konsekwentne karanie kierowców parkujących nielegalnie, ograniczenia w stosunku do pojazdów wjeżdżających do centrum, to tylko niektóre możliwe rozwiązania.

Niewystarczające jest także zdefiniowanie roli zieleni w mieście. Co prawda, w projekcie planu znajduje się analiza dotycząca redukcji CO2 poprzez zalesianie czy upowszechnianie zielonych dachów, jednak należy pamiętać, że obecność drzew i innych roślin wpływa także na czystość powietrza oraz komfort życia mieszkańców. Należy także wskazać, że nie tylko ilość, ale i umiejscowienie terenów zielonych ma wpływ na jakość powietrza w centrum Warszawy. Dlatego też należałoby włączyć do treści planu przynajmniej odwołania dotyczące znaczenia planowania przestrzennego uwzględniającego zachowanie niezabudowanych obszarów stanowiących kliny napowietrzające.

Kolejna kwestią są inwestycje polegające na termomodernizacji. Uważamy, że celowe byłoby stworzenie zbioru dobrych praktyk i rozwiązań dotyczących ocieplania zabytków i innych budynków wartościowych architektonicznie. Zdajemy sobie sprawę, że ograniczenie zużycia energii przez budynki użyteczności publicznej oraz budynki mieszkalne jest w najwyższym stopniu pożądane, jednak przedsięwzięcia polegające na docieplaniu ścian budzą niechęć mieszkańców i specjalistów zajmujących się dziedzictwem kulturowym. Należy więc stworzyć możliwość wypracowania rozwiązań kompromisowych, uwzględniających potrzeby związane z ochroną obiektów wartościowych i poprawą standardu energetycznego budynków.

W przypadku budowy nowych obiektów z wykorzystaniem środków publicznych postulujemy, aby kryteria środowiskowe, które plan przewiduje wprowadzić do wymagań określonych w SIWZ, były bardziej ambitne, niż to określa rozporządzenie z dnia 12 kwietnia 2002 r. (Dz. U. Nr 75 poz. 690 z późn. zm.) w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Rozporządzenie to przewiduje, że od 1 stycznia 2019 r. budynki zajmowane przez władze publiczną lub będące jej własnością powinny mieć zapotrzebowanie na energię pierwotną na cele ogrzewania, wentylacji i przygotowania ciepłej wody użytkowej nie większe niż 45 kWh/m2/rok. Jednak już przy dzisiejszym stanie techniki, przy odpowiednio zaprojektowanych budynkach, możliwe jest osiąganie standardu budynku pasywnego (max. 15 kWh/m2/rok) bez nadmiernego zwiększania kosztów inwestycji. Władze miejskie, jako inwestor, powinny świecić przykładem i promować nowoczesne, energooszczędne rozwiązania w budynkach publicznych, tym bardziej, że koszty eksploatacji takich budynków są mniejsze, niż przy zastosowaniu technologii tradycyjnych.

Niezależnie od powyższych uwag, pragniemy także odnieść się do sposobu prowadzenia samych konsultacji społecznych projektu „Planu gospodarki niskoemisyjnej dla m. st. Warszawy”. Materia tego opracowania odnosi się do skomplikowanych zagadnień z zakresu zrównoważonego rozwoju, zarządzania transportem w mieście, efektywności energetycznej, korzystania z różnych źródeł energii czy zanieczyszczenia powietrza substancjami chemicznymi różnego pochodzenia – tak więc merytoryczne odniesienie się do treści dokumentu wymaga specjalistycznej wiedzy, która umożliwiałaby krytyczną ocenę zaprezentowanych zapisów i propozycji inwestycji zawartych w załączonym „Programie inwestycyjnym”. W związku z tym, konsultacje przeprowadzone w trybie zaproponowanym przez CKS, skierowane do ogółu mieszkańców Warszawy, bez przygotowania informacji o treści dokumentu w przystępny sposób, z wyznaczonym 26-dniowym terminem, wyglądają jedynie na próbę wypełnienia urzędniczych obowiązków w obrębie procedur związanych z przyjmowaniem dokumentów strategicznych, a nie realne włączanie mieszkańców i mieszkanek w proces podejmowania decyzji i tworzenia przyszłości naszego miasta.

22 kwietnia 2015

Akcja "Gdzie jest drzewo?"

Warszawscy Zieloni tworzą listę drzew zagrożonych wycinką.

Z okazji nadchodzącego Dnia Ziemi koło warszawskie Partii Zieloni stworzyło mapę drzew, którym w związku z realizacją miejskich inwestycji grozi wycięcie. Chcemy pokazać rozmiar tego zjawiska, ułatwić mieszkankom i mieszkańcom ochronę drzew w swojej okolicy oraz skłonić władze miasta do skuteczniejszego dbania o stan miejskiej zieleni. 



Mapa dostępna pod adresem www.gdziejestdrzewo.pl pokazuje, ile drzew jest zagrożonych wycinką w danym momencie, i ile z nich wycięto w ostatnich miesiącach. Mieszkańcy i mieszkanki Warszawy zaniepokojeni losem drzew mogą współtworzyć projekt, zgłaszając zagrożone okazy poprzez email lub samodzielnie nanosząc je na plan miasta. O zagrożonych i usuniętych drzewach będzie też informował profil na Facebooku.


Mapa inauguruje akcję „Gdzie jest drzewo?”, w ramach której warszawskie koło Zielonych będzie monitorować stan miejskiej zieleni w Warszawie i wychodzić z propozycjami jej skutecznej ochrony. W niedzielę 26 kwietnia od południa oznaczymy wstążkami zagrożone usunięciem drzewa podczas festynu Dnia Ziemi na Polu Mokotowskim i w innych uczęszczanych miejscach. 

W dalszej kolejności będziemy domagać się od władz nowych nasadzeń drzew w takiej skali, by w pełni zrekompensować funkcje biologiczne wyciętych sztuk (co oznacza więcej niż jedno małe drzewo za jedno duże). Będziemy także domagać się jawności procesu wydawania zezwoleń na wycinki, aby mieszkańcy i mieszkanki dowiadywali się z odpowiednim wyprzedzeniem o planach usuwania drzew i mogli w porę reagować. Wreszcie będziemy żądać szczególnej ochrony najbardziej cennych, najstarszych okazów.

Izabela Zygmunt, przewodnicząca warszawskich Zielonych: - W przypadku drzew stojących na drodze inwestycji nie mamy do czynienia z konfliktem między inwestorami a przyrodą jako taką. Chodzi tu o konflikt między interesem inwestorów a ochroną zdrowia mieszkanek i mieszkańców. Jako Zieloni opowiadamy się zdecydowanie po stronie interesu mieszkanek i mieszkańców, dobra wspólnego, ochrony przyrody i prawa warszawianek i warszawiaków do życia w zdrowym środowisku. Dlatego postanowiliśmy stworzyć mapę planowanych wycinek, którą dziś oddajemy w ręce warszawianek i warszawiaków.

Drzewa w Warszawie znikają w niepokojącym tempie. Kilka tygodni temu media donosiły o danych stowarzyszenia Baobab, według których w ciągu 6 lat w Warszawie wycięto ponad 147 tys. drzew, a posadzono tylko ok. 47 tys. nowych. Niedawny raport Najwyższej Izby Kontroli nt. ochrony drzew podczas realizacji inwestycji w miastach ujawnia, że samorządy chętnie zgadzają się na wycinki, nie egzekwują obowiązku sadzenia nowych drzew i zbyt łatwo umarzają inwestorom opłaty za wycięte drzewa. Zdaniem NIK interes inwestorów przeważa zazwyczaj nad interesem ochrony przyrody.

W ostatnich dniach i tygodniach dowiedzieliśmy się również o planach dotyczących nowych, bardzo kontrowersyjnych wycinek – na Polu Mokotowskim, w miejscu, gdzie miałby powstać wybieg dla psów, oraz wzdłuż Kanału Żerańskiego, w związku z budową gazociągu. W obu przypadkach mieszkańcy protestują, domagając się większego poszanowania przyrody przy planowaniu i zatwierdzaniu inwestycji w mieście.

Dominik Pucek, przewodniczący warszawskich Zielonych: - Pojedyncze przypadki wycinania drzew mogą wydawać się akceptowalne – w końcu za każdą inwestycją przemawia jakiś interes, czasem również interes publiczny. Tak jest jednak tylko dopóty, dopóki nie poznamy rozmiarów zjawiska znikania drzew w skali całego miasta. Tempo znikania drzew w ostatnich latach było w Warszawie katastrofalne. W tej sytuacji decyzja w sprawie każdej nowej wycinki powinna być podejmowana bardzo ostrożnie. Miasto nie powinno lekceważyć interesu przyrody i mieszkańców w tym procesie.

Zieleń, a zwłaszcza drzewa, stanowią niezwykle ważny składnik jakości życia mieszkanek i mieszkańców miast. Drzewa decydują o atrakcyjności terenów zielonych służących do relaksu i aktywnego odpoczynku. Latem chronią miasto przed nadmiernym wzrostem temperatur. Przede wszystkim jednak oczyszczają powietrze, co ma ogromne znaczenie w Warszawie - mieście tak bardzo dotkniętym problemem smogu. Nie uda się poprawić jakości powietrza którym oddychamy, jeśli duże drzewa będą nadal znikać w obecnym tempie, a zastępować je będą niewielkie, kilkuletnie rośliny o wielokrotnie mniejszej powierzchni liści, albo – co gorsza – po prostu beton. Innymi słowy, jeśli nie powstrzymamy znikania drzew, w Warszawie nie będzie można zdrowo żyć. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...