10 listopada 2009

Krzyżowanie świeckiego państwa

Narzekania duchownych na świeckie standardy europejskie ruszyły pełną parą. W ustach polskich księży brzmią one szczególnie kuriozalnie - oto kasta (bo trudno nazwać duchownych Kościoła katolickiego w Polsce inaczej) wybitnie uprzywilejowana zwolnieniami podatkowymi, przyspieszonym zwrotem majątku - nawet takiego, który nigdy doń nie należał - prawem do lekcji religii w szkołach i pobierania za nie wynagrodzenia, w końcu instytucja, mająca poważny wpływ na życie polityczne kraju - narzeka, że oto kończy się cywilizacja. To, że wiara katolicka jest holistyczna jest rzeczą wiadomą, problem polega na tym, gdy swoją opinię stara się narzucić całości społeczeństwa. Sądowy sukces we Włoszech daje nadzieję na to, że koncepcje świeckiego państwa nie będą jedynie pobożnymi życzeniami, lecz staną się rzeczywistością.

Krzyż w szkole nie jest symbolem tradycji kulturowych - a przynajmniej nie w tym momencie. W tym momencie jest on symbolem jednej z wielu wiar, które - owszem - mogą pomagać człowiekowi w życiu, nie mają jednak statusy religii panującej. Różnorodność światopoglądowa i prawo do niej wymaga tworzenia przestrzeni neutralnej ideowo, którą powinno zapewnić sprawnie działające państwo. Mało kto z nas wyobraża dziś sobie placówki publiczne z czerwonymi sztandarami czy symbolami rodzimowierczymi - i nic w tym dziwnego. Jednocześnie jednak udajemy, że nie ma nic złego w tym, że w tej samej placówce znajdujemy krzyż. Dominacja symboliczna, choć niepozorna, przyczynia się tymczasem do równolegle dominującej dominacji w strukturach władzy i w stanowionym prawie. Tego typu dominacja stoi za obowiązywaniem w Polsce jednego z najbardziej restrykcyjnych w Europie prawa aborcyjnego, a także umożliwia debaty na temat delegalizacji zapłodnienia in vitro. Moralne opinie jednej grupy usiłuje się zatem za wszelką cenę rozciągnąć na ogół obywatelek i obywateli.

Jeśli katoliccy duchowni mówią o szacunku dla wiary, to ja - wierzący luteranin - tym bardziej chciałbym dla niego szacunku. Boli mnie, że krzyż znajduje się w pomieszczeniach, w których panuje zgoła niechrześcijańskie zachowanie, jak w polskim Sejmie. Boli mnie, kiedy znak miłości używany jest jako broń do przymusowej indoktrynacji ideowej młodych ludzi w szkołach. Aktualna postawa wobec symboli religijnych w miejscach publicznych dezawuuje ich znaczenie, sprawiając, że stają się kolejną dekoracją ściany. Wiele osób, w imieniu jej obecności, gotowa jest do poniżania politycznych i ideowych oponentek i oponentów. Zupełnie tak, jakby nadal w przestrzeni publicznej mało było krzyży, pomników Jana Pawła II i nazwanych po chrześcijańskich świętych - albo i niekoniecznie świętych - ulic.

Walka o świeckość nie musi być walką z wiarą - to tak naprawdę emancypacyjne uznanie wolności drugiego człowieka i jego prawa do podążania własnymi ścieżkami duchowymi i ideowymi. Bez stworzenia neutralnej przestrzeni dużo trudniej będzie o rzeczywisty dialog zamiast irytujących, wygłaszanych z pozycji ambony monologów. Oznacza to na przykład odejście od lekcji religii w kierunku szerszego religioznawstwa z elementami etyki i filozofii, tak samo, jak na wiedzy o społeczeństwie poznaje się dziś różne ideologie, ich historię i założenia. Obiektem refleksji powinien stać się także status podatkowy kościołów - skoro bowiem dążymy do reformy KRUS, uzasadniając ja sytuacją budżetową i nieproporcjonalnymi zyskami, czerpanymi z obecnego systemu przez bogatszą część środowiska rolniczego, to tym bardziej jakaś forma opodatkowania kościołów powinna mieć miejsce.

Wszystkie te działania służą stworzeniu przestrzeni autentycznej równości między ludźmi. Kto nie chce, do aborcji zmuszany nie będzie. Kto zechce, będzie mógł spokojnie pójść i pomodlić się do świątyni swego wyznania. Istotne zabytki architektoniczne, a więć świadectwa dziedzictwa kulturowego, nadal będą finansowo wspierane w wypadku ich renowacji z powodu ich znaczenia dla potrzymywania historycznej ciągłości. Gdzie tu prześladowania jakiegokolwiek wyznania, wiary bądź niewiary? Niech swój krzyż niosą ci, co chcą, innym zaś dajmy spokój i skończmy z fikcją Polaka-katolika: szkodliwego stereotypu, wspieranego zawyżonymi danymi statystycznymi. Gdyby w Polsce - wzorem Niemiec - wprowadzić obowiązkowy podatek kościelny, daję głowę, że wskaźniki te poleciałyby na łeb, na szyję...

9 listopada 2009

Ekofeminizm jako krytyka społeczna - zaproszenie

Ekofeminizm rozwinął się w latach 60. ubiegłego wieku jako krytyka patriarchalnej kultury i kapitalistycznego ucisku. W pierwszej części spotkania przedstawimy historię ekofeminizmu, konceptualne podejścia i polityczne stawki w interpretacjach powiązań między dominacją płciową, klasową i dominacją człowieka nad przyrodą oraz spory, jakie ekofeministki toczyły z ekofilozofią (głęboką ekologią) i ich znaczenie dla współczesnych projektów politycznych. (D’Eaubonne, Salleh /na zdjęciu/ – teksty poniżej). W drugiej części spotkania porozmawiamy o współczesnych zastosowaniach ekofeministycznej analizy i przeobrażeniu społecznie zaangażowanego nurtu ekofeminizmu w feministyczną ekologię polityczną (zob. Salleh, 2009, link poniżej)

Wprowadzenie do debaty: dr Ariel Salleh, socjolożka z Australii, jedna z założycielek i kontynuatorek krytyki ekofeministycznej, autorka wielu publikacji, w tym redaktorka i współautorka Ecosufficiency and Global Justice. Pluto Press 2009

Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 15 listopada, 2009 godz. 16 – 18, w Warszawie, w siedzibie Zielonych 2004, ul. Piekna 64a/11. Język dyskusji – angielski, z możliwością tłumaczenia. Think Tank Feministyczny organizuje spotkanie w ramach kursu online z feministycznej krytyki filozofii. Osoby, które nie będą mogły wziąć udziału w spotkaniu, zapraszamy do dyskusji na liście dyskusyjnej fem-filozofia @ lists.most.org.pl. Lektury tekstów, w tym rozdziału z najnowszej książki Ariel Salleh, Ekologiczny dług, ucieleśniony dług rozsyłamy przez tę listę. Zapis dyskusji ukaże się na naszej stronie www.ekologiasztuka.pl/think.tank.feministyczny. Streszczenia lektur poniżej.

Lektury:

Ariel Sallleh. Głębiej niż głęboka ekologia – sprzężenie ekofeministyczne. Tłum. Bartłomiej Kozek (Zieloni 2004). Biblioteka Online Think Tanku Feministycznego [1983] 2009

Głeboka ekologia rewiduje relacje między ludźmi a przyrodą. Jej 'ojcowie założyciele' jak Arne Naess i Bill Deval proponują epistemologiczną i polityczną alternatywę wobec dominujących stosunków opartych na przemocy i wyzysku. W artykule napisanym w 1983 roku Ariel Salleh proponuje feministyczną krytykę ekologii głębokiej. Spojrzenie na teksty Naessa i Devalla w szerszym kontekście feministycznej krytyki kultury patriarchalnej uwidacznia milczące przesłanki w ich metodologicznym podejściu, które nie są spójne z dążeniem ekologii głębokiej do przezwyciężania struktur dominacji. Autorka podkreśla, że nierówności w relacjach z przyrodą, w stosunkach społecznych czy w relacjach płci są ze sobą powiązane i identyfikuje praktyczne i teoretyczne zagadnienia, które ekofeminizm może wprowadzić do problematyki ekologii głębokiej.

http://www.ekologiasztuka.pl/pdf/f0081salleh_ekofeminizm.pdf

Françoise d’Eaubonne. Jak mogłoby wyglądać społeczeństwo ekofeministyczne? Tłum Karolina Jankowska (Zieloni 2004).

Francuska lewicowa feministka Françoise d’Eaubonne, autorka ksiązki Ekofeminizm albo śmierć ukuła termin ekofeminizm w 1974 roku. W tym założycielskim tekście społecznie zaangażowanego ekofeminizmu, odnosi się do dwóch największych według niej zagrożeń, wzrostu ludnościowego i rosnącej presji na zasoby środowiska. Przyczyn tego stanu rzeczy upatruje w związkach między patriarchatem i kapitalizmem, której ujmuje jako męski system dominacji. - Tylko ekofeminizm może doprowadzić do końca patriarchatu i uchronić społeczność ludzką przed zagrożeniem dewastacji środowiska naturalnego, przed zagrożeniem nuklearnym oraz systemem opartym na zysku, który jest źródłem wszystkich wojen i eksploatacji na tej planecie – uważa D’Eaubonne.

http://www.ekologiasztuka.pl/pdf/f0012deaubonne.pdf

Ariel Salleh. Ekologiczny dług, ucieleśniony dług. Rozdz. 1 z książki Ecosufficiency and Global Justice. Women write political ecology. Pluto Press 2009. tłum. Małgorzata Chmiel. Biblioteka Online Think Tanku Feministycznego

W tekście tym Ariel Salleh, idąc tropem ruchu alterglobalistycznego, w tym kobiecych organizacji z Ameryki Południowej kwestionuje i odwraca pojmowanie długu. To kapitał zaciąga reprodukcyjny, społeczny i ekologiczny dług u kobiet, pracujących ludzi i w krajach Południa.

http://www.ekologiasztuka.pl/pdf/f0082salleh2009.pdf

Annie L. Booth. Kim jestem? Kim ty jesteś? Rozpoznanie tożsamości i inne trzy ekozofie. Tlum. Agata Korbel. Dzikie Życie, Lipiec/Sierpień 1999

http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2201,article,3651

W tym artykule Autorka skupia się na jednostce i jej/jego tożsamości. Proponuje, aby zarówno głęboka ekologia jak i ekofeminizm w swoich projektach alternatywnej tożsamości wykorzystały perspektywę rdzennych kultur.

Rosi Braidotti, Ewa Charkiewicz, Sabine Hausler, Saskia Wieringa. Responses to the Crises from Deep Ecology, Social Ecology and Ecofeminism. Rozdz. 8 w: Women, the Environment and Sustainable Development. Towards a Theoretical Synthesis. ZED Books, 1994, sa 149 - 168.

Ten rozdział ww. ksiązki zawiera przegląd debat w ekologii społecznej, ekologii głebokiej i ekofeminizmie. Omawiane są teksty ekofeminizmu kulturowego, jak i ekofeminizmu społecznie zaangażowanego.

http://www.ekologiasztuka.pl/pdf/Overview_debates%20ecophil1994.pdf

Ewa Charkiewicz. From biopolitics to necropolitics. Feminist critique of climate change discourse. Paper for Climate Change Coalition/DFG Dossier on Alternative Climate Change Policies. 2009 (wersja robocza, ang.)

http://www.ekologiasztuka.pl/pdf/Charkiewicz-climate_change.pdf

Tekst zaproszenia pochodzi ze stron Zielonych 2004 i Think Tanku Feministycznego, jego autorką jest Ewa Charkiewicz. Serdecznie zapraszamy!

8 listopada 2009

Drzewo na Mokotowie i urzędnicza bezradność

- Tym razem administracja publiczna ugięła się pod presją inwestora, który na warszawskim Mokotowie chce wybudować hotel. Początki batalii okolicznych mieszkańców z inwestorem sięgają już 2006 roku, kiedy to dokonano nielegalnej wycinki 19 drzew – mówi Jakub Grabiec, członek zarządu Zielonych 2004 i koła warszawskiego. – Za takie postępowanie powinna zostać wymierzona kara administracyjna. I została – przez Naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska Stołecznego Ratusza. Na tyle nieudolnie jednak, że w II instancji kara musiała być w całości uchylona. Jesteśmy zbulwersowani faktem, że opłacani przez obywateli urzędnicy nie potrafią skutecznie wymierzyć nawet kary administracyjnej – dodaje Grabiec.

- Pikanterii dodaje spawie fakt, że na terenie posesji znajduje się bardzo cenny pomnik przyrody – 200 letni dąb szypułkowy podlegający zgodnie z prawem szczególnej ochronie, wpisany przez wojewodę mazowieckiego do stosownego rejestru – kontynuuje przewodnicząca warszawskiego koła, Irena Kołodziej. - Takie pomniki niosą ze sobą szczególna wartość naukową, kulturową, krajobrazową i w końcu historyczną. Zgodnie z prawem podlegają szczególnej ochronie. Na terenie całej Warszawy mamy ich raptem 450. Statystycznie rzecz ujmując jest to zaledwie jeden pomnik przyrody na milion dwieście tysięcy metrów kwadratowych. Tymczasem urzędnicy, nomen omen odpowiedzialni za ochronę środowiska, lekką ręką wydają pozwolenie na budowę hotelu z podziemnym parkingiem w bezpośrednim sąsiedztwie 200-letniego dębu, co de facto skazuje go na unicestwienie. Dysponujemy opinią dendrologiczną dr hab. Jakuba Dolatowskiego, która jednoznacznie wskazuje, że planowana inwestycja zakłóci stosunki świetlne korony drzewa oraz zaburzy jego równowagę fizjologiczną. W trakcie budowy i późniejszego użytkowania obiektu mogą być też zaburzone stosunki wodne. Jesteśmy zaniepokojeni faktem, iż Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska przy wydawaniu decyzji nie wziął pod uwagę wyżej wymienionej opinii. Stało się tak pewnie dlatego, że nie jesteśmy stroną w sprawie. Ale czy to oznacza, że można tak po prostu wyrzucić do kosza opinię naukowca i autorytetu w tej dziedzinie wiedzy – kończy Kołodziej.

Administracji publicznej nadal nie udaje się opierać naciskom i służyć dobru wspólnemu. Chcemy zwiększenia roli obywatelek i obywateli poprzez większy ich wpływ na plany zagospodarowania przestrzennego, lokalne referenda i wprowadzenie elementów budżetu partycypacyjnego.

7 listopada 2009

W zielonej sieci - odc.8

Blogi:

- Jak donosi Ben Duncan, Caroline Lucas ma coraz większe szanse na zdobycie mandatu poselskiego w angielskim Brighton Pavilion. Zaczynają to zauważać już nawet... bukmacherzy! Opowiada także o działaniach lokalnych Zielonych z okazji Dnia Równej Płacy.

- Derek Wall prezentuje śmiałą tezę znalezioną w Internecie - ściągając pliki w sieci... pomagasz artystkom i artystom. W jaki sposób - o tym na jego blogu.

- Matt Sellwood prezentuje swoje spostrzeżenia na temat demokracji ekonomicznej.

- Glenn Vowles spostrzegł interesującą inicjatywę jednej z religijnych organizacji w Kornwalii, chcącej walczyć ze zmianami klimatu.

- Walka z nietolerancją wobec osób nieheteroseksualnych potrzebna nie tylko w Polsce, o czym zaświadcza Joseph Healy.

- Demokratom tym razem nie powiodło się w wyborach w różnych stanach USA, co zauważa Jim Jepps.

- Andrew Simms na blogu New Economics Foundation przypomina - jeśli chcemy zapobiec sytuacji, kiedy zmiany klimatyczne wymkną się spod kontroli, zostało nam 85 miesięcy na działanie.

Partie:

- Niemcy: Na stronie Zielonych można przeczytać o zbliżającym się szczycie w Kopenhadze i o zmianie postawy rządów do problemu zmian klimatu po zakończeniu czerwono-zielonej koalicji.

- Austria: Solidarność Zielonych ze studenckimi protestami i propozycja parlamentarnego szczytu na ten temat.

- Parlament Europejski: Zieloni/Wolny Sojusz Europejski krytykują rozmiękczanie standardów oznaczania energooszczędności urządzeń elektrycznych wraz z propozycjami powstania oznaczenia A++++, praktycznie ograniczającego do zera sens całej idei.

- Anglia i Walia: Dlaczego kobiety najbardziej cierpią na recesji.

- Kanada: Wiara (irracjonalna), że wysokie kary to lek na całe zło przestępczości, trwa. Zieloni mają tego dosyć.

- Nowa Zelandia: Rząd chce inwestować pieniądze emerytalne w przestarzałe przedsiębiorstwa energetyczne, trzymające się paliw nieodnawialnych. Krytyka pomysłu jak najbardziej zasłużona.

- Holandia: Ciąg dalszy telenoweli pt. "walka z piractwem kosztem Internautek i Internautów".

- Czechy: Zieloni niezadowoleni z tego, że Karta Praw Podstawowych nie będzie wiążąca dla władz tego kraju.

6 listopada 2009

Niemieccy Zieloni i polityka energetyczno-klimatyczna

Zamknijcie je wreszcie!

Ochrona klimatu motorem wzrostu

Klimat i środowisko to motory wzrostu gospodarki i rynku pracy. Ochrona klimatu i środowiska jest jedyną drogą do osiągnięcia zrównoważonego wzrostu ekonomicznego i postępów w walce z głodem i niesprawiedliwością społeczną - to jedna z założycielskich zasad Zielonych. Świadomość zbliżającej się katastrofy klimatycznej w ostatnich latach wreszcie dotarła do szerszej świadomości społecznej. W okresie 2005-2009 zielona grupa parlamentarna proponowała odpowiedzi na najbardziej palące problemy naszych czasów - jak chronić klimat, zabezpieczać dostawy energii, zachowywać bioróżnorodność, nakarmić światową populację i stworzyć nowe miejsca pracy.

Opanujemy kryzysy klimatyczny i gospodarczy tylko wtedy, gdy zmierzać będziemy w kierunku zrównoważonej produkcji i konsumpcji. Rozwinęliśmy koncepcje fundamentalnej transformacji społeczeństwa przemysłowego. Około 1,8 miliona osób już w 2006 roku pracowało w ochronie środowiska. Mając w planach ambitną politykę ekologiczną, jako Zieloni zamierzamy zwiększyć tę liczbę do 3 milionów do 2020 roku, dodając impetu ekologicznej modernizacji naszego społeczeństwa.

Energia 2.0 - przyszłość leży w energetyce odnawialnej, a nie w atomie czy węglu

Nie potrzebujemy niebezpiecznych elektrowni atomowych albo brudnych elektrowni węglowych do zapewnienia sobie wiarygodnych źródeł elektryczności. Spójna polityka klimatyczna jest możliwa jedynie bez elektrowni jądrowych czy nowych węglowych. Z naszą koncepcją Energii 2.0, zielona grupa parlamentarna pokazała, że wszystko da się sprowadzić do trzech czynników - efektywności, oszczędzania i energetyki odnawialnej.

Zielone rozwiązania zmniejszą niemiecką konsumpcję elektryczności o 16% do 2020 roku. Do tego czasu 40% potrzeb naszego kraju zapewniać będzie energetyka odnawialna, 30% - wysoce wydajna kogeneracja i jedynie 30% tradycyjne elektrownie. Pozwoli to nam osiągnąć nasze cele ochrony klimatu, jednocześnie zapewniając pewność dostaw, wzrost gospodarczy i nowe miejsca pracy. W ten sposób możemy osiągnąć 100% udziału energetyki odnawialnej do 2050 roku.

Bardziej efektywne zużycie energii i oszczędzanie energii

Chcemy zmienić Niemcy w najbardziej efektywną energetycznie gospodarkę świata. Olbrzymie ilości prądu mogą być zaoszczędzone w prywatnych mieszkaniach i w przemyśle. Nasz koncept Energii 2.0 tworzy Fundusz Oszczędzania Energii, finansujący kampanie informacyjne i i wspierający oszczędzanie energii. Planujemy nie tylko to - także bardziej ambitne standardy efektywności energetycznej dla urządzeń korzystających z prądu, a także optymalizację Aktu Energetyki Odnawialnej i utworzenie inteligentnej, europejskiej sieci przesyłowej. Pozwoli to nam na zmniejszenie o co najmniej 115 milionów ton emisji CO2 z konsumpcji elektryczności.

Niemal 60% naszej konsumpcji energetycznej zużywa się na produkcję ciepła, jest zatem kluczową kwestią osiągnięcie oszczędności w tej dziedzinie. Idea Energii 2.0 przewiduje zaostrzenie reguł oszczędzania energii, poprawę jakości termoizolacji budynków i większą promocję kogeneracji. Możemy w ten sposób oszczędzić co najmniej kolejne 115 milionów ton CO2. Jeśli zaczniemy unikać samochodów, przesiadać się do autobusów, pociągów i na rowery, w większym stopniu korzystając z energetyki odnawialnej, możemy zmniejszyć nasze emisje CO2 co najmniej o dalsze 50 mln ton.

Podróżując rowerem, autobusem lub pociągiem

Polityka transportowa naszego rządu jest katastrofą. Korki pełnią coraz ważniejszą rolę w globalnym ociepleniu, ale władze zawiodły w promowaniu przyjaznej środowisku, bezpiecznej mobilności.

Rdzeniem zielonej polityki transportowej jest poruszanie się pieszo, rowerem, autobusem i pociągiem. Nasza grupa parlamentarna wnosiła inicjatywy, mające na celu zwiększenie inwestycji w lokalny transport publiczny, koleje i Narodowy Plan Rowerowy. Wspieraliśmy także modelowe projekty promujące równe prawa użytkowania obszarów używanych przez wszystkich (projekty dzielonej przestrzeni).

W debatach wokół prywatyzacji i skandalu z danymi w niemieckiej narodowej firmie kolejowej, Deutsche Bahn, nasze inicjatywy parlamentarne pomogły w zapobieżeniu wahaniom kursów giełdowych przedsiębiorstwa i zobligowały do dymisji jego szefa, Hartmuta Mehdorna. W obszarze kursów dalekobieżnych zaprezentowaliśmy pomysł "Rozkładu dla Niemiec", zsynchronizowanego, narodowego rozkładu jazdy opartego na modelu szwajcarskim zapewniającego, by usługi opierały się na rzeczywistych potrzebach klientek i klientów.

Zielone samochody - zazieleniając auta

Jeśli kontynuować będziemy dotychczasowy sposób użytkowania samochodów, doprowadzimy klimat do ruiny. Niemal 1/5 globalnych emisji CO2 bierze się z ruchu ulicznego. Naszą zieloną prezentacją na Międzynarodowych Targach Samochodowych we Frankfurcie zakomunikowaliśmy to, co widzimy jako konieczność - politykę motoryzacyjną kierowaną ekologią. Nasza propozycja Zielonych Aut zapewnia ambitne redukcje emisji dwutlenku węgla w nowych samochodach: 120g/km w 2012 i 80g/km w 2020 roku. Chcemy wprowadzenia ograniczenia prędkości do 120 km/h na autostradach i opodatkowanie samochodów, z którego zwolnione będą modele efektywne energetycznie, a paliwożerne obłożone będą wysoką opłatą w zgodzie z poziomem ich emisji. Przywileje podatkowe kierowane pod adresem dużych, paliwożernych aut muszą zostać zniesione.

Wielka koalicja utrąciła nasze propozycje. W zamian poszła w kierunku polityki motoryzacyjnej poważnie tłumiącej innowacje - zmiękczyła albo opóźniła cele emisji CO2, przeznaczyła 5 miliardów euro na obojętną na środowisko inicjatywę złomowania aut i spartaczyła reformę podatku samochodowego. Jej ustępstwa na rzecz dużych firm nie pozwalają na zakorzenienie się polityki klimatycznej w sektorze samochodowym.

Elektryczna mobilność dzięki zielonej elektryczności

Jeśli chodzi o technologię, to samochody elektryczne są już gotowe do produkcji masowej. Zamierzamy subsydiować w wstępnym okresie każdy tego typu zakup 5 tysiącami euro, pozwalając na stworzenie się rynku na nie, jako że pojazdy te będą w najbliższych kilku latach droższe od swych konwencjonalnych odpowiedników. Nasza strategia promowania elektromobilności zwraca uwagę na likwidację podatku za energię od energii wytwarzanej ze źródeł odnawialnych. Zamierzamy w ten sposób zapewnić, by samochody elektryczne od początku korzystały z zielonej energii. Cel Zielonych to 2 miliony samochodów elektrycznych do 2020 roku - zrównoważona perspektywa dla niemieckiego przemysłu samochodowego.

Wsparcie dla polityki klimatycznej na poziomie lokalnym

Bez zobowiązań władz lokalnych ochrona klimatu będzie jedynie piękną deklaracją. Budynki odpowiadają za 40% końcowej konsumpcji energii. Około 40 tysięcy szkół i 50 tysięcy przedszkoli znajduje się w rękach samorządów. Chcemy pomóc im w oszczędzaniu energii. W naszym raporcie eksperckim pokazaliśmy, że rząd federalny ma ku temu narzędzia, mimo, iż ograniczenia konstytucyjne zabraniają mu bezpośredniego zaangażowania. Pokazaliśmy, w jaki sposób prawo budowlane i zamówień publicznych może zostać znowelizowane, by pozwolić nam na promowanie ochrony klimatu na szczeblu lokalnym.

Opłaca się to po wielokroć. Wpływa pozytywnie na klimat i zabezpiecza miejsca pracy w lokalnym wymiarze, podczas gdy oszczędności energetyczne zmniejszają koszta finansowe lokalnych władz i prywatnych domostw. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mogą służyć na przykład inwestowaniu w całodzienne placówki opiekuńcze.

Ochrona klimatu mądrymi działaniami podatkowymi

Polityka podatkowa to kolejny obszar, w którym rząd federalny poniósł porażkę we wprowadzaniu jakichkolwiek działań służących walce ze zmianami klimatu. Postępuje wręcz przeciwnie - tak naprawdę je wspiera poprzez obłożenie podatkiem zielonej energii i produkowanych w sposób zrównoważony biopaliw, oferując za to ulgi podatkowe dużym samochodom firmowym, a nawet zwalniając z podatku paliwa szkodliwe dla klimatu, takie jak nafta. Wielka koalicja dąży do wspierania budowy nowych elektrowni węglowych, szkodliwych dla klimatu, poprzez subsydia warte miliardy, wzięte z zysków z handlu emisjami.

Nasz budżet klimatyczny zamierza odwrócić ten trend. Natychmiast znieślibyśmy subsydia szkodliwe dla środowiska i klimatu, które w sumie kosztują 7 miliardów euro. Zaoszczędzone pieniądze zainwestowalibyśmy mądrze - w ochronę klimatu, edukację i sprawiedliwość społeczną.

Zachowując to, co zachowuje nas

Bioróżnorodność jest kluczowa dla przetrwania gatunku ludzkiego. Jej zachowanie jest równie pilnym zadaniem na globalną skalę, co ochrona klimatu. Wymieranie gatunków i zmiany klimatyczne są ze sobą niepodzielnie zespolone i wymagają wspólnych rozwiązań.

9. konferencja państw, które podpisały się pod Konwencją Narodów Zjednoczonych o Bioróżnorodności miała miejsce w Bonn w maju 2008 roku. Wieloma inicjatywami parlamentarnymi naciskaliśmy na Sigmara Gabriela, federalnego ministra środowiska, by nie tylko zajmował się godnymi pochwały przemówieniami, ale przejął odpowiedzialność i wprowadził w kraju to wszystko, o czym opowiada na arenie międzynarodowej. Rząd musi stworzyć zintegrowany, dobrze zarządzany system biotopów na lądzie i na morzu. Chcemy też, by Niemcy odgrywały większą rolę w ochronie lasów deszczowych - zielone inicjatywy w tej dziedzinie Wielka Koalicja odrzucała wraz ze wsparciem FDP.

Ochrona świata przyrodniczego i ludzkości przed technologiami genowymi

Zakaz upraw modyfikowanej genetycznie kukurydzy MON810 to zwycięstwo ruchu anty-GMO w Niemczech - a także zwycięstwo zaangażowania, okazanego przez zwykłych ludzi, farmerów, pszczelarzy, a także organizacji ekologicznych, konsumenckich i reprezentujących zieloną politykę. Swoją aktualną krytyką modyfikacji genetycznych CSU ewidentnie stara się wygrać wyborców. Ilse Aigner, obecna federalna ministerka rolnictwa, zabroniła hodowli genetycznie modyfikowanej kukurydzy przy medialnym zainteresowaniu, ale jednocześnie zezwoliła na próbne uprawy na dużą skalę Amflory, zmodyfikowanych genetycznie ziemniaków.

Zieloni, dla odmiany, regularnie wnoszą do Bundestagu wnioski i interpelacje, zapewniając stałe omawianie technologii genetycznych w rolnictwie w parlamencie. Zdemaskowaliśmy mowę-trawę CSU i SPD przeciwko technologiom genowym. Domagamy się ogólnoeuropejskiego zakazu uprawy roślin modyfikowanych genetycznie, zagrażających bezpieczeństwu ludzi, środowiska i rolnictwa. Działamy na rzecz regionów wolnych od technologii genowych. Kraje i regiony muszą mieć prawo do samodzielnego decydowania o kwestiach hodowli GMO, niezależnie od zgody Unii Europejskiej.

Zapewniając zwrot w rolnictwie i ochrona żywienia

Inteligentne rolnictwo może pomóc w zaadresowaniu kwestii głodu, zmian klimatu i wymierania gatunków w sposób wspólny i zrównoważony. Na poziomie europejskim walczyliśmy o to, by dopłaty rolnicze były wypłacane w sposób ekologiczny i społecznie odpowiedzialny - publiczne pieniądze w zamian za usługi na rzecz społeczeństwa. Wielka Koalicja usiłowała odwrócić sukcesy ekologicznej transformacji, zapoczątkowane przez Renate Kuenast. Opieramy się temu i walczymy o ekologiczne rolnictwo, odpowiednią hodowlę zwierząt, sprawiedliwy globalny handel i zdrową żywność.

Globalne działania dla energii, bezpieczeństwa i sprawiedliwości społecznej

Energia sięgnęła szczytów agend polityki międzynarodowej. Wyścig po kurczące się zasoby gazu, ropy i uranu trwa w najlepsze. Chodzi tu o potęgę, wpływy i linie przesyłowe. My, Zieloni, opieramy się na czymś innym - na naszej koncepcji zrównoważonych, międzynarodowych relacji energetycznych, na globalnej polityce na rzecz energii, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Największe zagrożenia naszych czasów powiązane są z tym, w jaki sposób wytwarzamy i produkujemy energię - zmiany klimatyczne, rosnąca bieda, wyścig po ograniczone surowce i broń atomową.

Chcemy, by cały świat zrezygnował z ropy, gazu i uranu i skierował się w stronę energetyki odnawialnej, efektywności i oszczędzania energii. Bezpieczne globalne dostawy energii to aktywny wkład do zapobiegania kryzysom i kwestia sprawiedliwości społecznej. Bez energii, na którą stać każdą i każdego, walka z biedą jest przegrana. Nie może być bezpieczeństwa energetycznego dla Niemiec i samej Europy, tak jak żaden kraj w pojedynkę nie uniknie katastrofy klimatycznej. Możemy osiągnąć energię, bezpieczeństwo i sprawiedliwość społeczną tylko wtedy, gdy zjednoczymy nasze siły na globalną skalę.

PS>> Wszystkie posty z tej serii to tłumaczenia dokumentów programowych, dostępnych po angielsku na stronie grupy parlamentarnej Zielonych w formie podstron bądź całościowej publikacji dostępnej do ściągnięcia. Mapa prezentuje obecny stopień obecności partii w parlamentach poszczególnych landów.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...