12 marca 2015

Zieloni przeciwko likwidacji pasów rowerowych na Tamce


Jak donosi dziś Gazeta Wyborcza, w Ratuszu nadal rozważana jest możliwość likwidacji pasów rowerowych na ul. Tamka. Działanie to miałoby służyć rozładowaniu korków i usprawnieniu ruchu samochodowego w związku z zamknięciem Mostu Łazienkowskiego.

Koło Warszawskie Partii Zieloni zdecydowanie sprzeciwia się tym pomysłom.

Władze Warszawy nie zadały sobie trudu znalezienia optymalnych i rozsądnych rozwiązań obecnej sytuacji. Postanowiły po prostu cały ruch samochodowy z zamkniętego mostu przesunąć na inne przeprawy, i wyszukują kolejne sposoby na to, by zrobić samochodom więcej miejsca w centrum miasta. Kierowcy są traktowani preferencyjnie kosztem pieszych, pasażerów komunikacji miejskiej i rowerzystów. 

W ubiegłym tygodniu zamknięto buspas na Moście Poniatowskiego i na Wale Miedzeszyńskim (co zresztą wg danych Targeo spowodowało jeszcze większe korki). Teraz dowiadujemy się, że Ratusz przygotował i przekazał do biura miejskiego inżyniera ruchu plan zmiany organizacji ruchu na Tamce, wg którego pasy rowerowe miałby zastąpić dodatkowy pas dla samochodów jadących w kierunku Mostu Świętokrzyskiego.

                                                         fot. wikipedia

Przyjęty przez Ratusz kierunek działania jest nierozsądny i nieodpowiedzialny. Nierozsądny – ponieważ likwidacja pasów rowerowych nie sprawi, że korki znikną, co najwyżej pojawią się one w innym miejscu, w tym przypadku na ul. Wybrzeże Szczecińskie. Brakiem odpowiedzialności natomiast jest narażanie zdrowia i bezpieczeństwa mieszkanek i mieszkańców Warszawy poprzez wprowadzanie rozwiązań, które zwiększą poziom smogu (dziś w Warszawie znów przekroczone są normy jakości powietrza) i zmniejszą bezpieczeństwo rowerzystów, w tym również użytkowników miejskiego roweru Veturilo. 

Odpowiedzialną reakcją na problemy komunikacyjne wynikłe z wyłączenia z ruchu Mostu Łazienkowskiego powinno być zastąpienie jak największej części ruchu samochodowego między Grochowem i Śródmieściem Południowym tymczasowymi połączeniami autobusowymi, które powinny umożliwiać wygodne i szybkie (dzięki buspasom) przemieszczanie się pomiędzy głównymi węzłami komunikacyjnymi w tych dzielnicach, najlepiej za darmo, żeby zachęcić jak najwięcej osób do skorzystania z tej oferty w czasie, gdy Most Łazienkowski pozostaje wyłączony z ruchu.

Priorytetem dla władz Warszawy powinno być pilne podjęcie działań na rzecz poprawy jakości powietrza w mieście.  W stolicy głównym źródłem smogu jest ruch kołowy: ok. 70 % zanieczyszczeń pochodzi ze spalin i ze ścierania opon i klocków hamulcowych, dlatego jedynym sposobem na poprawę jakości tego, czym oddychamy, jest ograniczenie ruchu samochodowego. A jednym ze środków do tego celu rozwijanie infrastruktury rowerowej. Pasy rowerowe na Tamce są częścią jedynej (prawie) ciągłej trasy rowerowej przecinającej Śródmieście i prowadzącej na Most Świętokrzyski, który z kolei jest jedyną przyjazną dla rowerów przeprawą na wysokości Śródmieścia. Likwidacja lub zawieszenie funkcjonowania pasów na Tamce spowodowałaby znaczne utrudnienia dla rowerzystek i rowerzystów. Byłaby też kolosalnym błędem. Korków nie zlikwiduje przesuwanie strumieni samochodów po mapie Warszawy. Znikną, kiedy więcej osób przesiądzie się na rowery i do komunikacji miejskiej.

Dlatego zdecydowanie apelujemy do władz miasta o pozostawienie pasów rowerowych na Tamce.

Rada Koła Warszawskiego Partii Zieloni

7 lutego 2015

Zbieramy podpisy za kandydaturą Anny Grodzkiej w wyborach prezydenckich!

Stało się to, na co wszyscy czekali. Anna Grodzka, posłanka partii Zieloni,  oficjalnie ogłosiła swój start w wyborach prezydenckich!  Kandydatkę popiera czternaście organizacji lewicy społecznej, w tym Stowarzyszenie Społeczeństwo FAIR, Towarzystwo Humanistyczne, Instytut Globalnej Odpowiedzialności, Stowarzyszenie Stop Stereotypom, Nowoczesna Lewica, Fundacja Feminoteka, Polska Unię Lokatorów i Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. 



Ze wszystkich zgłoszonych do tej pory kandydatek i kandydatów tylko Anna Grodzka jednoznacznie odrzuca ideologię neoliberalną, stawiając na pierwszym miejscu walkę o prawa pracownicze i socjalne. Grodzka jest jedną z niewielu osób w polskim życiu publicznym, które otwarcie sprzeciwiają się planom podpisania umowy handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską (TTIP). W gronie kandydatów i kandydatek na najwyższy urząd w państwie Anna Grodzka jako jedyna mówi o zielonej transformacji energetycznej i potrzebie przestawienia polskiej gospodarki na odnawialne źródła energii. Jej zasług na polu walki z dyskryminacją i obrony praw mniejszości nie trzeba przypominać. 

Decyzja o kandydowaniu Anny Grodzkiej w wyborach prezydenckich to dobra wiadomość dla polskiej lewicy, jak również dla tych wszystkich, dla których idea nowoczesnej Polski nie jest jedynie sloganem. Ale to dopiero początek drogi. Aby start Anny Grodzkiej stał się możliwy, musimy zebrać wymaganą liczbę podpisów. Wy również możecie w tym pomóc  zbierając podpisy wśród rodziny, znajomych, w miejscu pracy, na imprezie bądź na ulicy. Każdy podpis jest na wagę złota!

Niedawno przez media społecznościowe przetoczyła się fala solidarności z Anną Grodzką po tym, jak posłanka Zielonych została brutalnie zaatakowana przez jeden z prawicowych tygodników. Pomoc w zbiórce podpisów będzie najlepszym sposobem pokazania prawicowym demagogom, że nie zgadzamy się na metody walki politycznej rodem z rynsztoka. 

W sprawach związanych ze zbiórką podpisów można kontaktować się Dominikiem Krzysztofem Puckiem, przewodniczącym warszawskiego koła Zielonych (692 437 380, dominik.pucek@zieloni2004.pl).

Formularz zbiórki podpisów dostępny jest do pobrania TUTAJ.

Redakcja bloga Zielona Warszawa

3 lutego 2015

Chrońmy tereny zieleni wzdłuż Skarpy Warszawskiej, otwierajmy zabytkowe ogrody!

 Ostatnie doniesienia prasowe dotyczące projektów zabudowy Skarpy Warszawskiej i terenów podskarpia zmuszają nas do zabrania głosu w obronie historycznego krajobrazu miasta i warszawskich terenów zieleni.

Sprawy dotyczące zabudowy zabytkowych ogrodów Karmelitów (przy Krakowskim Przedmieściu 52/54) oraz Szarytek (Tamka 35) łączy nie tylko próba drastycznej w skali, deweloperskiej zabudowy zabytkowych ogrodów, ale także kwestia odpowiedzialności Kościoła Katolickiego za ład przestrzenny i historyczną tożsamość miasta.

Mamy prawo wymagać od osób duchownych wyjątkowej dbałości o krajobraz kulturowy i ducha miejsca. Tereny, które pozostają niezabudowane od kilku wieków, są niezabudowane z konkretnych przyczyn urbanistycznych (kształtowanie widoków i panoram), krajobrazowych (widoczna skarpa jako główna dominanta w krajobrazie Warszawy) czy przyrodniczych (skarpa i podskarpie jako naturalny “zielony korytarz”). Ogrody te są położone w zasięgu obszaru uznanego za pomnik historii – „Historyczny zespół miasta z Traktem Królewskim i Wilanowem”.


                                              Fot. wikicommons

Presja urbanistyczna, jakiej są poddane szczególnie tereny zieleni w Warszawie, narasta w ostatnich latach, a dogęszczanie tkanki architektonicznej miasta przebiega chaotycznie, nieplanowo i często kosztem najcenniejszych przyrodniczo i historycznie obszarów. Wynika to z nadal bardzo niskiego pokrycia Warszawy Miejscowymi Planami Zagospodarowania Przestrzennego, które w dużej mierze rozwiązują takie konflikty przestrzenne. Proces uchwalania tych planów przebiega jednak niesprawnie i od lat czekamy na ich zatwierdzenie – w tym właśnie m.in. planu dotyczącego ogrodu Szarytek (MPZP w rejonie ul. Foksal).

W obydwu tych sprawach domagamy się wydania negatywnych decyzji w kwestii Warunków Zabudowy oraz oczekujemy szybkiego uchwalenia Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego. Te tereny zieleni są zbyt ważne dla krajobrazu oraz mieszkańców Powiśla, jak i całej Warszawy, aby o ich losie decydowały niejasne, wątpliwe merytorycznie decyzje o warunkach zabudowy, zwłaszcza w sytuacji, kiedy trwają prace nad planem miejscowym dla tego terenu.

Ogród Szarytek to wyjątkowa przestrzeń, która powinna być dostępna dla wszystkich warszawianek i warszawiaków. Zamiast niszczyć ten teren zieleni, przeznaczając go pod zabudowę, proponujemy otwarcie ogrodu, aby mógł służyć szerszemu gronu mieszkanek i mieszkańców naszego miasta. Szarytki mogłyby dać tutaj pozytywny przykład dla innych zakonów, które piastują pieczę nad miejskimi terenami zieleni. Jeśli taka decyzja padnie ze strony Sióstr Szarytek, ze strony Partii Zieloni oferujemy pomoc ekspercką w zakresie odpowiedzialnego kształtowania krajobrazu miasta, oceny przyrodniczej wartości terenów oraz konserwacji zabytkowych obiektów ogrodowych. Chętnie podzielimy się swoją wiedzą i doświadczeniem!

Rada warszawskiego Koła Partii Zieloni

Stop mowie nienawiści na polskich murach! Akcja zamaluj hejty inicjatywy Hejtstop.


Zieloni są partią społeczników. Nasi członkowie starają się być wszędzie tam, gdzie toczy się walka o prawa człowieka, zrównoważony rozwój i godne społeczeństwo. Tak było i tym razem, kiedy Michał Fedorowicz, świeżo upieczony członek warszawskiego koła naszej partii, wyruszył z zielonym znaczkiem na piersi pomagać inicjatywie Hejtstp likwidować ślady mowy nienawiści na murach polskich podwórek. Akcja miała na celu zamalowanie rasistowskich, antyimigrackich i homofobicznych napisów przy Punkcie Informacyjnym dla Imigrantów mieszczącym się w historycznym Pasażu Italia na tyłach Nowego Świata. Oto fotorelacja z tego wydarzania:














Na pytanie, dlaczego wstąpił do Partii Zielonii Michał odpowiada w ten sposób:  - „Zapisałem się do Zielonych bo to jedyna partia konsekwentnie broniąca praw człowieka. Cenię ją też za program zrównoważonego rozwoju i podkreślanie dbania o naturę. Ważny jest też to, że Zieloni, których poznałem są bardzo otwarci i przyjaźni, takim ludziom można zaufać, a to w polityce nieczęste.”

Michał Fedorowicz jest nauczycielem języka angielskiego i doktorantem w Instytucie Anglistyki. Jest też jednym z wielu młodych ludzi, którzy zapisali się do Zielonych, by razem z nami działać na rzecz bardziej tolerancyjnej i sprawiedliwej Warszawy.

M.K.

17 stycznia 2015

Nowe władze koła warszawskiego

Izabela Zygmunt i Dominik Pucek
W sobotę 17 stycznia odbyło się walne zebranie członkiń i członków koła warszawskiego, na którym wybrano nowe władze. Nowym przewodniczącym Partii Zielonych w Warszawie został Dominik Krzysztof Pucek – aktywista miejski z Grochowa, działacz lokalny, społecznik, radny Osiedla Grochów Centrum. Przewodniczącą koła została Izabela Zygmunt, tłumaczka, absolwentka anglistyki i stosunków międzynarodowych.

Skarbniczką koła została Grażyna Komiażyk – bibliotekarka, animatorka kultury, działaczka ruchów miejskich na Woli. Na sekretarza koła ponownie wybrano Tomasza Owsianego – studenta prawa i socjologii oraz działacza stowarzyszenia Ostra Zieleń. W zarządzie koła znalazło się także miejsce dla Anny Moszczyńskiej, polityczki społecznej oraz Łukasza Skurczyńskiego, publicysty (m.in. internetowego dwutygodnika protestanckiego „Pismo er”) i teologa.

Członkowie zarządu koła wchodzą z urzędu w skład Rady Koła, do której weszli ponadto Joanna Erbel – socjolożka i kandydatka Partii Zieloni na Prezydenta Warszawy, Marek Matczak – ustępujący przewodniczący koła Partii Zieloni i były wiceszef Partii Demokratycznej, Ela Hołoweńko – artystka-plastyczka, Zuzanna Lulińska – inżynier budownictwa i członkini Rady Osiedla Kamionek na Pradze Południe, Marek Kossakowski – wieloletni dziennikarz „Gazety Wyborczej” i działacz opozycji demokratycznej w PRL i dr inż. Krzysztof Herman, architekt krajobrazu i wykładowca akademicki.

Kadencja władz koła trwa rok, a wśród priorytetów nowych władz można wyróżnić przygotowanie do startu w wyborach parlamentarnych i pogłębienie współpracy z ruchami miejskimi.

Na chwilę obecną koło warszawskie Partii Zieloni liczy 164 członków i sympatyków i jest największą lokalną organizacją w kraju. Członkowie koła biorą aktywny udział w obradach Rady Warszawy i Rad Dzielnic. W wyborach samorządowych Zieloni wystawili listy we wszystkich okręgach do Rady Warszawy uzyskując 2,5 proc. głosów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...